Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Liga Mistrzów: Po miesięcznej przerwie jastrzębianie wracają do gry

Liga Mistrzów: Po miesięcznej przerwie jastrzębianie wracają do gry

fot. Joanna Skólimowska

Po dłuższej przerwie startują rozgrywki prestiżowej LM. W meczu 4. kolejki fazy grupowej Jastrzębski Węgiel podejmuje mistrza Rumunii. Dotychczasowy bilans przemawia na korzyść siatkarzy z Górnego Śląska, jednak w międzyczasie Tomis dokonał wzmocnień.

W ostatnim spotkaniu przed przerwą, rozgrywanym na europejskich parkietach, to właśnie Tomis Constanta sprawdzał dyspozycję podopiecznych Lorenzo Bernardiego. Wówczas, mimo pewniejszego startu mistrzów Rumunii w premierowej odsłonie meczu, lepsi okazali się siatkarze Jastrzębskiego Węgla. Ostatecznie cenne punkty zostały po jastrzębskiego stronie siatki i po 3. kolejce zmagań ekipa z Górnego Śląska umocniła się na pozycji wicelidera grupy F siatkarskiej Ligi Mistrzów. Jastrzębianie czują jednak na plecach oddech podopiecznych Martina Stojewa, siatkarze Tomisu aktualnie, z dorobkiem trzech oczek, zajmują trzecią pozycję w zestawieniu. Zdecydowanym liderem „jastrzębskiej” grupy jest natomiast Halkbank Ankara, bez jakichkolwiek punktów pozostają siatkarze wicemistrza Austrii.

Sam przebieg i wynik pierwszej konfrontacji Jastrzębskiego Węgla z Tomisem Constanta wskazywałby na stawianie w roli faworyta podopiecznych Lorenzo Bernardiego. Jednak ostatnie poczynania siatkarzy mistrza Rumunii na ligowych parkietach mogą napawać optymizmem szkoleniowca gości. Dodatkowo włodarze klubu z Rumunii postanowili poszukać wzmocnień, stawiając na siłę ataku. I tak przed tygodniem szeregi Tomisu zasilił słowacki atakujący, wielokrotny reprezentant swojego kraju, mający spore doświadczenie na międzynarodowych parkietach, Martin Nemec. Słowak w swojej bogatej karierze występował m.in. na parkietach ligi francuskiej, włoskiej serie A, ligi tureckiej czy nieco egzotycznej – koreańskiej. Powody do obaw sympatykom klubu z Jastrzębia-Zdroju mogą dawać nie tylko zmiany w ekipie rywali. Ostatnie spotkania ligowe w wykonaniu Jastrzębskiego Węgla to dość niestabilna gra, jastrzębianie nie ustrzegli się też potknięć czy wpadek. W ostatniej kolejce ligowej także niewiele brakowało, aby w starciu, którego faworytem byli siatkarze ze Śląska, wygrali niżej klasyfikowani goście. – Potrzebowaliśmy takiego spotkania, które nas po prostu pobudzi, poderwie i pokaże, że naprawdę możemy wyjść z bardzo złej sytuacji i wygrać – mówił po sobotniej rywalizacji Damian Wojtaszek.

Libero jastrzębian, oceniając szanse swojego zespołu w starciu z mistrzem Rumunii, mimo roli faworyta przypisywanej gospodarzom, nie lekceważy rywali. – Nie można powiedzieć, że teoretycznie nie powinnyśmy mieć problemów z tym przeciwnikiem. Teraz siatkówka jest naprawdę nieobliczalna, każdy z każdym może wygrać, co pokazują mecze. Do każdego spotkania musimy podejść skoncentrowani na 100% – kontynuował Damian Wojtaszek. Problemów swojego zespołu, potwierdzanych przez ostatnie wyniki, nie krył także Lorenzo Bernardi. Włoch starał się jednak dostrzegać plusy, mogące napawać optymizmem przed jutrzejszym starciem. – Co prawda nie jesteśmy teraz w najlepszej dyspozycji, dlatego tym bardziej cieszę się z postawy moich podopiecznych – mówił trener, nawiązując do sobotniego meczu ze stołecznymi inżynierami. – Szczególnie ich zachowanie w drugim secie i w końcówce czwartej partii pokazało, że Jastrzębski Węgiel potrafi wychodzić z opresji. To ważne dla budowania charakteru i pewności zespołu – zakończył Lorenzo Bernardi.



Przy niewielkim dystansie punktowym dzielącym zespoły z drugiego i trzeciego miejsca jutrzejsza rywalizacja może okazać się meczem za „sześć” oczek. Tym bardziej, że wszystko wskazuje, iż walka o drugie miejsce w grupie F będzie toczyć się właśnie między Jastrzębskim Węglem, a siatkarzami mistrza Rumunii. Ewentualne zwycięstwo jastrzębian, przy zdobytym komplecie oczek, może być sporą zaliczką dla zespołu z Górnego Śląska. Faza grupowa siatkarskiej Ligi Mistrzów jest co prawda dopiero na półmetku, jednak przed Jastrzębskim Węglem jeszcze mecz rewanżowy z tureckim Halkbankiem Ankara, a tam o cenne oczka może być trudniej. Bezpośredni awans będą mieć zagwarantowani jedynie zwycięzcy poszczególnych grup, dodatkowo o kontynuowaniu przygody z siatkarską Ligą Mistrzów będzie mogło myśleć pięć najlepszych ekip z drugich miejsc. Ważny krok w kierunku awansu brązowi medaliści ubiegłego sezonu PlusLigi mogą postawić już jutro. Czy jastrzębianie potwierdzą swoją dominację nad mistrzem Rumunii, ucinając wszelkie głosy krytyki? Spotkanie grupy F Ligi Mistrzów pomiędzy Jastrzębskim Węglem i Tomisem Constanta już jutro, początek meczu o godz. 18:00.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-12-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved