Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ORLEN Liga > Kinga Dybek: Wszystko jeszcze może się zmienić

Kinga Dybek: Wszystko jeszcze może się zmienić

fot. Łukasz Krzywański

Nie najlepsza sytuacja bydgoskiego Pałacu w tabeli nie uległa poprawie po kolejnej porażce. - Zależy nam, by właśnie na tym się budować, wprowadzać jeszcze więcej entuzjazmu i ożywienia, a później przenosić je na grę - zapewniła Kinga Dybek.

Za wami kolejny, przegrany mecz, w którym popełniłyście bardzo dużo błędów własnych. Jaka może być recepta na ten problem?



Kinga Dybek:Myślę, że przede wszystkim musimy nad tym pracować, starać się popełniać coraz mniej błędów. Nie wiem, co powiedzieć, bo pracujemy bardzo ciężko. Na treningach nasza gra bardzo fajnie się klei, wygląda naprawdę dobrze. Jesteśmy zgrane. Każda z nas wie, które piłki ma brać, a których nie. Musimy się starać po prostu przekładać te wszystkie elementy na mecz. To było ostatnie spotkanie pierwszej rundy. Myślę, że w drugiej fazie sezonu zaczniemy wszystko od początku i wrócimy ze zdwojoną siłą.

Co, oprócz własnej niemocy, powinnyście jeszcze poprawić? Dość dobrze zaprezentowałyście się w zagrywce i w bloku. Może jest element, w którym macie duży potencjał i który można rozwinąć?

Uważam, że w każdym elemencie poszczególne zawodniczki w jakiś sposób się wyróżniają. Jedne lepiej radzą sobie w przyjęciu, drugie w ataku, trzecie w bloku, czwarte mają lepszą zagrywkę. Myślę, że każda w jakimś elemencie wyróżnia się na boisku, ale trzeba pracować przede wszystkim nad tym, czego nam brakuje. Oczywiście skupiamy się na tym, co mamy najlepsze i jeżeli któraś z nas może pomóc na przykład w przyjęciu, w obronie czy w ataku, to wiadomo, że stara się wziąć na siebie ten ciężar. Ale musimy pracować przede wszystkim nad własną techniką, poprawiać to, w czym mamy braki i myślę, że powinno być lepiej. W dużej mierze mówię tu o sobie – jestem młoda i jeszcze dużo mi brakuje, ale z meczu na mecz staram się pomagać drużynie.

Nie jesteś jedyną młodą siatkarką w swoim zespole. Jak, z perspektywy treningów, funkcjonuje połączenie przeważającej w drużynie młodości z doświadczeniem?

Bardzo dobrze, doświadczone zawodniczki dużo nam tłumaczą, poprawiają nas i dają dużo wskazówek. My staramy się ich słuchać. Jesteśmy od tego, żeby wprowadzić trochę entuzjazmu. Myślę, że nam to nawet całkiem nieźle wychodzi, bo na boisku robimy dobre zmiany. Dziewczyny, wchodząc z kwadratu, naprawdę bardzo fajnie się pokazują. Nie ma czegoś takiego, że boją się czy sobie nie radzą. Wiadomo, że błędy są i zawsze będą, ale i tak myślę, że bardzo dobrze to wygląda. Dziewczyny wprowadzają na boisko ożywienie, bo każda dostaje szansę i w jakiś sposób ją wykorzystuje.

Jak psychicznie wpływa na was, młode zawodniczki, seria porażek i to, że w tabeli znajdujecie się dość nisko?

Wiadomo, że jest nam ciężko, bo jeżeli ma się tyle porażek, to nie może być inaczej. Staramy się jednak o tym nie myśleć, bo tak naprawdę do niczego to nie prowadzi, a może tylko dołować. Trenujemy normalnie i oczywiście, rozmawiamy czasem z dziewczynami o sytuacji, która jest w tabeli, ale nie w taki sposób, żeby się zadręczać. Zależy nam, by właśnie na tym bardziej się budować, żeby wprowadzać jeszcze więcej entuzjazmu i ożywienia, a później przenosić je na grę. Wiadomo, że jeżeli w drużynie wszystkie byłybyśmy dla siebie oschłe i nie chciały ze sobą rozmawiać, to nic dobrego by z tego nie wyszło. A my jesteśmy fajną, zgraną drużyną, wszystkie zawodniczki się dogadują i nie ma między nami problemów. Nasza sytuacja jest jaka jest, ale myślę, że będzie dobrze. Jesteśmy tak naprawdę dopiero w połowie sezonu i jeszcze wszystko przed nami, jeszcze wszystko może się zmienić.

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ORLEN Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-12-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved