Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Kolejka tie-breaków, MKS ucieka rywalom

I liga M: Kolejka tie-breaków, MKS ucieka rywalom

fot. archiwum

W 10. kolejce aż cztery z sześciu spotkań zakończyły się po tie-breakach. Po trzy oczka sięgnęły jedynie MKS Banimex Będzin i AGH 100RK Kraków. Pierwszy zespół pokonał siedleckiego wicelidera, natomiast ten drugi wykazał wyższość nad TKS-em Tychy.

Najciekawiej zapowiadało się starcie siedlecko-będzińskie. Już od początku spotkania zaczęła uwidaczniać się przewaga podopiecznych Damiana Dacewicza. Gospodarze zerwali się do walki w drugiej partii, ale dopiero w trzeciej odsłonie udało im się przedłużyć spotkanie. Jednak nie na wiele się to zdało, bowiem ostatecznie trzy punkty pojechały do Zagłębia. Być może KPS doprowadziłby do tie-breaka, ale w trzecim secie urazu nabawił się Mateusz Jasiński. Jego przerwa w treningach potrwa najprawdopodobniej około trzy tygodnie, a w kolejnych meczach zastąpić będą musieli go Paweł Rejowski i Karol Rawiak. Weekendowa wygrana zespołu znad Czarnej Przemszy sprawiła, że obecnie ma on już aż pięć oczek przewagi nad podopiecznymi Sławomira Gerymskiego. Z kolei zespół z województwa mazowieckiego musi uważać na innych rywali, którzy zaczynają deptać mu po piętach.

Do niespodzianki doszło we Wrześni, gdzie miejscowy Krispol ograł Cuprum Mundo Lubin. Już po dwóch setach gospodarze prowadzili 2:0 i zapowiadało się na to, że podopieczni Pawła Szabelskiego wrócą do domu bez punktów, jednak w trzeciej partii to oni przejęli inicjatywę na boisku, wykorzystali słabszy moment gry przeciwników i doprowadzili do tie-breaka. Ten jednak padł łupem beniaminka, który po raz kolejny pokazał, że w tym sezonie może namieszać w czołówce. – Byliśmy kolektywem. Podeszliśmy do meczu bez tremy, na luzie, ale jednocześnie z sercem. Jestem bardzo szczęśliwy z tego zwycięstwa. Cuprum nie takie straszne, jak je malowano – zaznaczył na łamach strony klubowej szkoleniowiec wielkopolskiego zespołu, Marek Jankowiak. Ostatni triumf spowodował, że Krispol utrzymał piąte miejsce w tabeli, ale zmniejszył straty do miedziowych do zaledwie trzech oczek.

W dziesiątej kolejce na przełamanie złej passy we własnej hali liczyli siatkarze Kęczanina Kęty, którzy podejmowali Ślepsk Suwałki. Spotkanie było pełne zwrotów akcji. W każdym z setów sytuacja zmieniała się o 180 stopni. Zatem nie ma się co dziwić, iż końcowego zwycięzcę musiał wyłonić dopiero tie-break. W nim bliżej szczęścia byli gospodarze, ale po raz kolejny nie wykorzystali okazji na wygranie meczu. Ostatecznie dwa oczka pojechały na Podlasie. – Najważniejsze, że podnieśliśmy się po bardzo słabym czwartym secie. Musieliśmy się pobudzić, bo po boisku chodziliśmy senni. Pomogło, bo w końcówce podbijaliśmy trudne piłki i kończyliśmy kontry – skomentował na łamach GW środkowy suwalskiej ekipy, Mariusz Schamlewski. Wygrana pozwoliła Ślepskowi umocnić się w środku tabeli. Z kolei podopieczni trenera Marka Błasiaka wciąż zajmują dziewiąte miejsce. Wprawdzie do ostatniego rywala tracą już pięć punktów, ale do ósmego Pekpolu zaledwie dwa, więc wciąż mają o co walczyć.



Stal AZS PWSZ przyzwyczaiła swoich kibiców do długich i dramatycznych spotkań w nyskim kotle. Tym razem podopieczni trenera Wójcika podejmowali Campera Wyszków. W spotkaniu obie drużyny bardzo falowały formą, przez co raz jedna, raz druga rozstrzygała na swoją korzyść kolejne odsłony, w efekcie czego na Opolszczyźnie po raz kolejny piąty set musiał wyłonić zwycięzcę. Został nim zespół prowadzony przez Jana Sucha. Wygraliśmy po ciężkim boju z bardzo wymagającym i walczącym zespołem z Nysy. Gospodarze bardzo ryzykowali w polu zagrywki, szczególnie Szymon Piórkowski i Dawid Bułkowski. Ale my zagraliśmy swoją siatkówkę, mieliśmy trochę więcej siatkarskiego szczęścia, a dzięki temu wygraliśmy na ciężkim terenie – skomentował przyjmujący Campera, Sebastian Wójcik. Dwa punkty wywiezione z Nysy pozwoliły wyszkowianom utrzymać czwarte miejsce w tabeli. Wprawdzie tylko dwa oczka tracą do lubinian, ale taką samą przewagę mają nad siódmą Stalą.

Również pięciosetowy pojedynek rozegrany został w Świdniku, gdzie tamtejsza Avia podejmowała Energę Pekpol Ostrołęka. Chociaż po dwóch partiach niewiele na to wskazywało, bowiem goście grali słabo, a podopieczni Marcina Jarosza kontrolowali boiskowe wydarzenia. Jednak w trzeciej odsłonie sytuacja odwróciła się o 180 stopni, a gracze znad Narwi nie pozwolili już podnieść się przeciwnikom. – Nawet moja wyobraźnia nie przewidywała, że można tak grać w siatkówkę. To była tragedia. Przyznaję, że nie wierzyłem w to, że moi zawodnicy pozbierają się w trzecim secie. Jedynie po cichu liczyłem, że Avia odpuści i odpuściła – podkreślił po meczu trener ostrołęckich siatkarzy, Andrzej Dudziec. Triumf na Lubelszczyźnie sprawił, że Pekpol utrzymał ósme miejsce w tabeli, zwiększając nieco przewagę nad dziewiątym Kęczaninem. Natomiast zawodnicy z lotniczego miasta zajmują dziesiąte miejsce, choć nie stracili jeszcze szans na walkę o ósemkę.

W ostatnim meczu minionego weekendu TKS Nascon Tychy podejmował AGH 100RK AZS Kraków. Dla obu zespołów było to spotkanie o przysłowiowe sześć punktów, bowiem nawet jakikolwiek podział oczek spowodowałby, że żadna z drużyn nie byłaby w pełni usatysfakcjonowana. Wprawdzie gospodarze dzielnie walczyli o pierwsze ligowe zwycięstwo u siebie, ale stać było ich jedynie na sukces w jednej partii. Pozostałe trzy padły łupem zawodników spod Wawelu, a dzięki temu komplet punktów pojechał do Krakowa. – Przespaliśmy pierwszego seta. Dopiero podwójna zmiana, której dokonałem w połowie seta, odmieniła obraz gry, ale na odrabianie strat było za późno. Z dobrej strony pokazali się młodzi zawodnicy, ale ich skuteczna gra poskutkowała tylko zwycięstwem w drugim secie – mówił po meczu opiekun tyskiego beniaminka, Grzegorz Słaby. Ostatnia porażka jeszcze bardziej pogrążyła TKS. Mimo że do końca rundy zasadniczej jeszcze mnóstwo meczów, to trudno spodziewać się, aby opuścił on ostatnie miejsce w tabeli. Sytuacja podopiecznych trenera Kaszy nie jest o wiele lepsza, ale oni jeszcze mogą włączyć się do rywalizacji o awans do play-off.

Zobacz również:
Wyniki 10. kolejki oraz tabela I ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2013-12-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved