Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > I liga K: Ósma kolejka bez niespodzianek

I liga K: Ósma kolejka bez niespodzianek

fot. archiwum

W ósmej kolejce rozgrywek I ligi kobiet nie zanotowaliśmy zaskakujących wyników. Szybkie wygrane faworytów spowodowały, że układ tabeli pozostaje ten sam. Na jej czele pozostają siatkarki AZS-u WSBiP KSZO Ostrowiec Świętokrzyski.

Zespół PWSZ Karpaty MOSiR KHS Krosno podejmował outsidera pierwszoligowej tabeli – SMS PZPS I Sosnowiec. Przyjezdne jak dotąd zdobyły tylko jeden punkt, z kolei ekipa z Krosna od początku sezonu celuje w czołówkę. Podopieczne Dominika Stanisławczyka już w pierwszym secie dały rywalkom lekcję siatkówki, wygrywając do 16. Kontuzji doznała jednak Iwona Grzegorczyk i to osłabiło nieco pewność siebie gospodyń. W drugiej odsłonie krośnianki nie zaprezentowały się już tak dobrze i niewiele brakło, aby SMS rozstrzygnął ją na swoją korzyść. Z kolei w trzecim secie gospodynie dość długo utrzymywały kilkupunktową przewagę, aby stracić ją w końcówce i znów borykać się z nerwowymi sytuacjami. Ostatecznie jednak udało im się opanować emocje i zakończyć mecz w trzech partiach. – Nasza gra nie wyglądała najlepiej. Było dużo przestojów, dekoncentracji i co najgorsze – kontuzji doznała Iwona Grzegorczyk. Mecz nie był może jakiś ładny, widowiskowy, ale plan wykonaliśmy, dopisaliśmy trzy punkty i to się liczy – podsumował spotkanie szkoleniowiec Karpat.

PWSZ Karpaty Mosir KHS Krosno – SMS PZPS I Sosnowiec 3:0
(25:16, 25:22, 25:22)

Również siatkarkom AZS-u WSBiP KSZO Ostrowiec Świętokrzyski przyszło się zmierzyć z teoretycznie dużo słabszym rywalem, czyli przedostatnią Spartą Warszawa. Liderki tabeli rozpoczęły mecz od mocnego uderzenia, błyskawicznie zdobywając pewną przewagę i wygrywając do 19. Początek drugiej partii wskazywał, że scenariusz będzie tak sam. Jednak w drugiej części seta podopieczne Jacka Pasińskiego zaczęły walczyć i na chwilę doprowadziły do wyrównania wyniku. Była to jednak chwilowa determinacja i ostatecznie AZS znów wygrał do 19. W trzeciej odsłonie ostrowczanki prowadziły już 18:12 i chyba nikt nie spodziewał się, że ten set zakończy się po walce na przewagi. A jednak… Spartanki nie tylko doprowadziły do remisu, ale także udało im się zwyciężyć 30:28. Niewiele również zabrakło gospodyniom, aby doprowadzić do tie-breaka. O wygranej AZS-u za trzy punkty zadecydowała bowiem dopiero zacięta końcówka. Potwierdziły się zatem słowa Natalii Piekarczyk, która przed tym spotkaniem powiedziała: – Z takimi drużynami zawsze się gra gorzej, dlatego że to my musimy się spiąć, bo od nas się wymaga, żeby wygrać z zespołem z dołu tabeli.



MUKS Sparta Warszawa – AZS WSBiP KSZO Ostrowiec Św. 1:3
(19:25, 19:25, 30:28, 23:25)

Ciekawe spotkanie obejrzeli kibice zgromadzeni w hali w Rzeszowie. Miejscowy KS Developres podejmował Silesię Volley MOSiR Mysłowice. Zespoły dzieli w tabeli pięć miejsc, jednak w pierwszym secie nie było tego zupełnie widać. Zakończył się on dopiero po długiej walce na przewagi. Co ciekawe, zawodniczki z Mysłowic nie potrafiły wykorzystać siedmiu piłek setowych. Udało się to za to w końcu miejscowym, które triumfowały 37:35. Takie zwycięstwo z pewnością podbudowało morale rzeszowianek, bowiem w dwóch kolejnych partiach zagrały już dużo lepiej od rywalek, co dało im wygrane z bezpieczną przewagą punktową. – Wynik tak naprawdę nie oddaje w pełni tego, co się działo na boisku – powiedział na łamach serwisu rzeszow.sport.pl trener Developresu, Marcin Wojtowicz.Mysłowice to dobry zespół i przez całe spotkanie musieliśmy być maksymalnie skoncentrowani. Musieliśmy się mocno natrudzić, by wygrać – dodał.

Developres Rzeszów – Silesia Volley MOSiR Mysłowice 3:0
(37:35, 25:20, 25:17)

W górnej części tabeli I ligi pozostaje beniaminek – MLKS Roltex Zawisza Sulechów. Podopieczne trenera Marka Mierzwińskiego w ósmej kolejce podejmowały ekipę TS-u Wisły Kraków. Siatkarki z Grodu Kraka zajmują dopiero 8. miejsce w zestawieniu, jednak ich gra pokazuje, że drzemie w nich potencjał. W dwóch pierwszych setach przeciwko Zawiszy zaprezentowały waleczność i równą formę. Umiały wykorzystać również błędy rywalek. Te jednak w trudnych chwilach umiały opanować nerwy i dzięki temu końcówki rozstrzygnęły na swoją korzyść. Dopiero w trzeciej odsłonie gospodynie potrafiły pokazać, że potrafią grać dużo lepiej od wiślaczek. Wypracowały sobie bezpieczną przewagę i wygraną 25:13 przypieczętowały zwycięstwo w trzech setach. – Można narzekać, że było to słabe widowisko w naszym wykonaniu, ale najważniejsze jest to, że wygraliśmy w trzech setach i zgarnęliśmy trzy punkty. A że zagraliśmy słabiej… cóż. Z tego też należy się cieszyć, gdyż pomimo słabszego dnia i takiej dyspozycji udało nam się zwyciężyć! To również pokazuje siłę zespołu! – komentował trener Mierzwiński.

MLKS Roltex Zawisza Sulechów – TS Wisła Kraków 3:0
(27:25, 25:23, 25:13)

Zespoły KS-u Murowana Goślina i Budowlanych Toruń dzieliło w tabeli tylko jedno miejsce. Teoretycznie zatem można się było spodziewać zaciętej walki. Trzeba jednak pamiętać, że klub z Murowanej Gośliny borykał się ostatnio z problemami kadrowymi, przełożono nawet spotkanie z Silesią Volley. Gospodynie jedynie w pierwszym secie nawiązały wyrównaną walkę z rywalkami i udało im się osiągnąć granicę dwudziestu punktów. W kolejnych dwóch odsłonach podopieczne trenera Mariusza Soi nie miały już żadnych problemów, aby szybko zbudować wysoką przewagę. W drugiej partii wręcz zbombardowały gospodynie, wygrywając do 11. – Goślinianki mogły być zaskoczone tak dobrą postawą mojego zespołu. Nas cieszy wygrana 3:0 i trzy punkty zdobyte w Murowanej Goślinie. Udało nam się być ostatecznie drużyną zdeterminowaną, która nie pozwoliła miejscowym rozwinąć skrzydeł – podsumował ten pojedynek szkoleniowiec torunianek.

KS Murowana Goślina – TKS-T Budowlani Budlex Toruń 0:3
(20:25, 11:25, 16:25)

Zobacz także:
Wyniki 8. kolejki i tabela I ligi kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2013-12-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved