Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ORLEN Liga > ORLEN Liga: Impel urwał punkt Chemikowi, ale wygrać nie dał rady

ORLEN Liga: Impel urwał punkt Chemikowi, ale wygrać nie dał rady

fot. Łukasz Krzywański

Siatkarki Impelu Wrocław jako pierwsze w tym sezonie zdołały urwać punkt drużynie Chemika Police. Wrocławianki we własnej hali postawiły przyjezdnym ciężkie warunki, jednak w tie-breaku nie były w stanie przeciwstawić się rywalkom.

Spotkanie rozpoczęło się od świetnej gry gospodyń, które po trudnej zagrywce Agnieszki Kąkolewskiej wyszły na trzypunktowe prowadzenie (3:0). Kolejne trzy akcje należały już jednak do przyjezdnych, które tym samym pokazały, że nie zamierzają tanio sprzedawać skóry. Bardzo dobry atak Katarzyny Mroczkowskiej z drugiej linii sprawił, że wrocławianki miały dwa „oczka” przewagi nad rywalkami (6:4). Przerwa techniczna należał już jednak do ekipy z Polic, która wykorzystując błąd gospodyń w przyjęciu oraz autowy atak Koniecznej, zameldowała się na czasie z jednopunktowym prowadzeniem (8:7). Po powrocie na plac gry drużyny toczyły bardzo wyrównaną walkę punkt za punkt. Świetna zagrywka Anny Werblińśkiej pozwoliła liderkom ORLEN Ligi przejąć inicjatywę (14:10). Wrocławianki „wróciły do gry” tuż przed drugą przerwą techniczną, kiedy to dzięki skutecznym atakom Koniecznej zmniejszyły stratę do jednego punktu (15:16). Wystarczyło kilka akcji, by na tablicy pojawił się remis (17:17) – podopieczne Tore Aleksandersena popisały się punktowym blokiem na Werblińskiej. Dwie następne akcje należały jednak do przyjezdnych, które tym samym w decydującą fazę seta wkroczyły prowadząc dwoma punktami (19:17). W końcówce seta beniaminek starał się kontrolować wynik i konsekwentnie utrzymywać przewagę. Premierowa odsłona padła łupem ekipy Mariusza Wiktorowicza 25:20.

Drugi set otworzyła gra punkt za punkt, jednak tuż przed pierwszą przerwą techniczną Impel Wrocław zaczął wypracowywać swoją przewagę (6:4). Rywalki nie zamierzały jednak tanio sprzedawać skóry – skuteczne ataki Werblińskiej i Bjelicy sprawiły, że na tablicy ponownie pojawił się remis (7:7). Po przerwie technicznej świetny blok na Werblińskiej zanotował duet Wilson/Konieczna. Kolejne punkty zdobyte przez gospodynie zmusiły trenera Chemika Police do poproszenia o czas dla swojego zespołu (10:7). Po powrocie na plac gry wrocławianki kontynuowały swoją dobrą grę – na spore słowa uznania zasługuje Katarzyna Konieczna, która swoją mocną zagrywką bardzo utrudniła grę rywalkom (14:8). Na drugiej przerwie technicznej Impel Wrocław zameldował się z czteropunktowym prowadzeniem (16:12). Chemik Police starał się ze wszystkich sił odrobić kilkupunktową stratę, jednak gospodynie bardzo skutecznie utrudniały to rywalkom. Tuż przed decydującą fazą seta Impel prowadził pięcioma oczkami (20:15). Ku niezadowoleniu miejscowych kibiców kolejne cztery akcje należały do podopiecznych Mariusza Wiktorowicza i tym samym wynik coraz bardziej zbliżał się do równowagi (20:19). Skuteczny atak Małgorzaty Glinki-Mogentale pozwolił aktualnym liderkom ORLEN Ligi doprowadzić do remisu (21:21). W końcówce seta kibice zgromadzenia w hali Orbita mogli oglądać prawdziwą wymianę – po stronie ich ulubienic świetnie prezentowała się Katarzyna Mroczkowska. Drugi set po błędzie w ataku Małgorzaty Glinki-Mogentale padł łupem wrocławianek, które zwyciężyły 25:23.

Trzecia partia rozpoczęła się od bardzo wyrównanej gry obu zespołów, a wynik pojedynku zmieniał się dosłownie jak w kalejdoskopie. Autowy atak Koniecznej sprawił, że na pierwszej przerwie technicznej zespoły zameldowały się przy dwupunktowym prowadzeniu policzanek. Po powrocie na plac gry wrocławianki przejęły inicjatywę, a dobra postawa w ataku pozwoliła im powiększać przewagę nad rywalkami (12:8). Chcąc odmienić obraz gry swojego zespołu, Mariusz Wiktorowicz poprosił o czas dla ekipy. Przerwa przyniosła pozytywny rezultat – policzanki rozpoczęły pogoń za przeciwniczkami i już po chwili ich strata wynosiła tylko jedno „oczko” (12:13). Druga przerwa techniczna należała do gospodyń, które wykorzystując błędy rywalek, mogły cieszyć się z trzech punktów przewagi (16:13). Wydawało się, że Impel pójdzie za ciosem, jednak ku niezadowoleniu miejscowej publiczności cios zadały rywalki, które doprowadziły do remisu (17:17). Kiedy Chemik Police wyszedł na prowadzenie, Tore Aleksandersen postanowił interweniować i poprosił o czas (17:18). Kolejne dwie akcje należały do gospodyń i… zespoły ponownie mogły spotkać się ze szkoleniowcami, tym razem z inicjatywy Mariusza Wiktorowicza (19:19). Końcówka seta przyniosła sporo błędów z obu stron siatki – popsute zagrywki czy pomyłki w odbiorze spowodowały, że gra toczyła się punkt za punkt. Niesamowity show zafundowała kibicom Katarzyna Konieczna, która w decydującej fazie seta skończyła aż cztery ataki pod rząd i śmiało można powiedzieć, że to jej wspaniała postawa przyczyniła się do wygranej Impelu Wrocław w trzecim secie 27:25.



Ekipa z Polic wyraźnie podrażniona porażką w poprzedniej odsłonie przystąpiła bardzo zmobilizowana do kolejnej partii. Na pierwszej przerwie technicznej przyjezdne prowadziły jednym punktem po ataku Any Bjelicy (8:7). Po powrocie na plac gry asem serwisowym popisała się Anna Werblińska (9:7). Kolejne akcje również należały do liderek ORLEN Ligi. Podopieczne Mariusza Wiktorowicza coraz bardziej nabierały rozpędu, natomiast ich rywalki popełniały sporo błędów własnych (15:9). Impel Wrocław starał się odrabiać stratę, jednak przeciwniczki momentalnie odpowiadały udanym kontrami. Na drugiej przerwie technicznej Impel Wrocław tracił do rywalek pięć punktów (11:16). Tore Aleksandersen, chcąc odmienić postawę swojego zespołu, desygnował do gry Joannę Kaczor, która zastąpiła Katarzynę Konieczną. Zmiana nie przyniosła znaczącego przełamania w postawie wrocławianek, dlatego ich szkoleniowiec zdecydował się sięgnąć po jeszcze jeden środek i poprosił o czas (13:19). Dobry atak Kaczor, a także skuteczny blok Wilson na Bjelicy sprawiły, że strata gospodyń zmalała do trzech punktów i o czas zdecydował się poprosić Mariusz Wiktorowicz (16:19). Krótkie spotkanie ze szkoleniowcem wywarło wspaniały wpływ na zawodniczki beniaminka. Po powrocie na plac gry policzanki zwiększyły swoją przewagę aż do sześciu punktów (24:18). Wrocławianki zdołały jednak obronić piłkę setową, a w kolejnych akcjach, dzięki skutecznym blokom Wilson i Brinker zmniejszyć stratę do trzech punktów (24:21). O drugą przerwę poprosił szkoleniowiec przyjezdnych. Po powrocie na boisko błąd w zagrywce popełniła Makare Wilson i tym samym o losach spotkania zadecydować miał tie-break.

Piątą i decydującą partię lepiej rozpoczęły przyjezdne. W ich szeregach wspaniale prezentowała się Małgorzata Glinka-Mogentale, która skończyła wszystkie cztery piłki, które otrzymała od swojej rozgrywającej (4:2). O czas poprosił Tore Aleksandersen. W kolejnych akcjach wrocławianki starały się odrobić stratę, ale na każdy zdobyty przez nie punkt momentalnie odpowiadały rywalki. W ekipie z Polic ciężar gry w ataku wzięła na siebie Anna Werblińska. Tuż przed zmianą stron asem serwisowym popisała się Katarzyna Gajgał-Anioł (8:4). Dwie następne akcje należały do wrocławianek i tym razem o czas poprosił Mariusz Wiktorowicz (6:8). Autowy atak Anny Werblińskiej, a po chwili blok duetu Gryka – Kąkolewska na tej zawodniczce zaowocowały remisem (8:8). Od tego momentu gra toczyła się punkt za punkt. Z dobrej strony prezentowała się Joanna Kaczor. Skuteczny atak Małgorzaty Glinki-Mogentale pozwolił ekipie z Polic wyjść na dwupunktowe prowadzenie (14:12) i tym samym kibice mogli oglądać pierwszą piłkę meczową. Impel Wrocław nie zdołał obronić piłki meczowej – spotkanie zakończyła Anna Werblińska atakiem z drugiej linii.

MVP: Anna Werblińska (Chemik Police)

Impel Wrocław – Chemik Police 2:3
(20:25, 25:23, 27:25, 21:25, 12:15)

Składy zespołów:

Impel Wrocław: Kąkolewska (11), Konieczna (23), Mroczkowska (16), Wilson (9), Gryka (9), Brinker (7), Pyziołek (libero) oraz Sieczka, Dozier, Medyńska i Kaczor (4)
Chemik Police: Glinka-Mogentale (22), Werblińska (23), Gajgał-Anioł (13), Bjelica (19), Mróz (11), Ognjenović (4), Sawicka (libero) oraz Raczyńska, Grejman, Kowalińska (1) i Muhlsteinova

Zobacz również:
Wyniki 9. kolejki oraz tabela ORLEN Ligi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ORLEN Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-12-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved