Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: TKS Tychy walczył, ale punkty pojechały do Krakowa

I liga M: TKS Tychy walczył, ale punkty pojechały do Krakowa

fot. Damian Wójcik

W ramach 10. kolejki I ligi mężczyzn siatkarze tyskiego TKS-u podejmowali we własnej hali ekipę z Krakowa. Do rozstrzygnięcia meczu akademicy potrzebowali czterech setów. Miejscowi walczyli, ale nie byli w stanie przeciwstawić się dobrze spisującym się gościom.

Początek spotkania zdecydowanie należał do przyjezdnych, którzy dzięki bardzo dobrej zagrywce odskoczyli na cztery oczka (5:1). Wtedy też o swój pierwszy czas poprosił trener gospodarzy Grzegorz Słaby. Nie przyniósł on poprawy w grze miejscowych, którzy wyraźnie przespali początek tego meczu. W kolejnych akcjach za sprawą świetnej zagrywki i dużej skuteczności na skrzydłach siatkarze spod Wawelu budowali swoją przewagę. Po kolejnym asie w wykonaniu Patryka Łaby na drugą przerwę techniczną siatkarze AGH schodzili z dziesięciopunktowym prowadzeniem. Natomiast miejscowi siatkarze stanęli jakby zaczarowani, nie umiejąc przyjąć zagrywki i wyprowadzić swojej skutecznej akcji. Zmuszony takim stanem rzeczy trener Grzegorz Słaby zdecydował się dokonać zmian, za Marcina Kozioła wszedł Jakub Nowosielski, natomiast Roberta Kiwiora zmienił Kamil Lewiński. Wprawdzie zmiana ta przyniosła polepszenie gry gospodarzy, ale okazała się być niewystarczająca do walki z rozpędzonymi akademikami, którzy wygrali 25:15.

W drugim secie trener gospodarzy zdecydował się postawić na zawodników, którzy kończyli poprzedniego seta. Zmiana ta okazała się być strzałem w dziesiątkę. Już pierwsze akcje drugiej odsłony pokazały, że miejscowi nie zamierzają tanio skóry sprzedać. Przez całego seta toczyła się wyrównana gra, a żadnej z drużyn nie udało się zbudować większej niż dwupunktowa przewagi. Kluczową okazała się również zmiana na pozycji libero, Jacek Pić zmieniając Emila Siewiorka, uspokoił przyjęcie, dzięki czemu miejscowi mogli ustawić swoją grę (20:17). Wtedy też o czas poprosił trener Wojciech Kasza. W końcówce większymi nerwami wykazali się gospodarze, a dzięki punktowemu zagraniu Kamila Lewińskiego wygrali seta 25:22.

Siatkarze z Krakowa już na początku trzeciej odsłony dzięki dobrej grze Grzegorza Szumielewicza wypracowali dwupunktową przewagę (6:4). W kolejnych akcjach za sprawą świetnej gry na linii blok – obrona, a także znakomitej skuteczności na skrzydłach goście sukcesywnie ją powiększali. Na drugiej przerwie technicznej goście prowadzili 16:13. Po niej miejscowi kompletnie stanęli, a zawodnicy z Krakowa włączyli drugi bieg. Efektowne ataki środkowych AGH oraz dobra postawa w polu zagrywki spowodowały, że na tablicy wyników widniał rezultat 16:21. Odmienić złej gry gospodarzy nie były w stanie również zmiany jakich dokonał trener Grzegorz Słaby. Całego seta zakończył as Patryka Akali (25:16).



Początek czwartego seta był niezwykle wyrównany, punktowym zagraniom Grzegorza Szumielewicza odpowiadały mocne ataki Damiana Millera (12:12). W kolejnych akcjach lepszymi okazali się być siatkarze AGH, a wszystko za sprawą znakomitych obron, które dały im szanse na wyprowadzenie skutecznych kontr. Jednak ich prowadzenie nie trwało długo, dobra gra w obronie, a także w bloku pozwoliła miejscowym odrobić straty (16:16). Kiedy wydawać się mogło, że kibice zgromadzeni w hali będą świadkami tie-breaka, na zagrywkę powędrował Patryk Łaba (19:19). Błędy w końcówce po stronie miejscowych odebrały im szansę na zwycięstwo w tym secie, a zarazem meczu.

TKS Tychy – AGH 100RK AZS Kraków 1:3
(15:25, 25:22, 16:25, 21:25)

Składy zespołów:
TKS: Miller, Kozioł, Kiwior, Roch, Sobański, Macek, Siewiorek (libero) oraz Pić (libero), Nowosielski, Surma, Kupisz i Lewiński
AGH: Szałański, Ferek, Szumielewicz, Łaba, Mucha, Akala, Luks (libero) oraz Galiński, Kowalski, Kosiek, Obuchowicz i Dzierwa

Zobacz również:
Wyniki 10. kolejki oraz tabela I ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-12-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved