Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Andrzej Kowal: Nasz atut? Zagrywka „floatem”

Andrzej Kowal: Nasz atut? Zagrywka „floatem”

fot. Cezary Makarewicz

Asseco Resovia Rzeszów nie pozostawiła złudzeń zawodnikom LOTOSU Trefla Gdańsk, zwyciężając w sobotę w trzech setach. - Uważam, że nasza gra wyglądała dużo lepiej niż w blamażu ze Skrą - mówił po spotkaniu kapitan przyjezdnych - Grzegorz Łomacz.

Grzegorz Łomacz, kapitan Trefla Gdańsk, z pewnością nie mógł być zadowolony po porażce z mistrzami Polski. Rozgrywający komplementował jednak przeciwników i podkreślił, że jego zespół zagrał lepszy pojedynek aniżeli ze Skrą Bełchatów. – Przeciwnicy zagrali dziś bardzo dobrze. Uważam, że nasza gra wyglądała już lepiej niż w blamażu ze Skrą, z którego rzecz jasna nie możemy być dumni – powiedział. Łomacz docenił dobrą dyspozycję rywali na zagrywce. – Resovia przede wszystkim postawiła twarde warunki na zagrywce. Nie potrafiliśmy sobie z nią poradzić, a w dodatku nie wytrzymywaliśmy końcówek setów – dodał gdański zawodnik. Zbyt wiele do powiedzenia nie miał kapitan Asseco Resovii Rzeszów – Olieg Achrem. Przyjmujący rzeszowian wyraził swoje zadowolenie z kolejnych trzech punktów i podkreślił dobrą postawę swojej drużyny. – Zagraliśmy bardzo dobry mecz – komentował popularny „Alek”.

– Walczyliśmy i były wyrównane momenty w pierwszym oraz drugim secie, ale byliśmy gorsi zawsze właśnie o te dwa, trzy punkty – rozpoczął szkoleniowiec gości – Radosław Panas, który, podobnie jak Grzegorz Łomacz, zauważył dobrą postawę rywali w elemencie zagrywki. – Rzeszowianie dużo lepiej spisywali się w polu serwisowym. Boli to, że gubiliśmy punkty w poszczególnych ustawieniach. Myślę, że nasze statystyki były podobnie do statystyk gospodarzy i może gdybyśmy dołożyli dwa, trzy punkty w każdym secie, mecz potoczyłby się inaczej – tłumaczył Panas.

Andrzej Kowal, trener Asseco Resovii Rzeszów, wspominał nieskuteczność swoich podopiecznych na początku spotkania. – Mieliśmy w pierwszym secie poważne problemy w ataku, szczególnie z piłek sytuacyjnych, gdy rywale mogli postawić wysoki blok – mówił szkoleniowiec mistrzów Polski, który zgodnie ze swoimi przedmówcami stwierdził, że to zagrywka była kluczowym elementem w pojedynku. – Naszym atutem była zagrywka „floatem”, którym odrzuciliśmy przeciwnika od siatki. Cieszymy się z kolejnych trzech punktów – zakończył Kowal.



źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-12-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved