Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ORLEN Liga > Agata Sawicka: Każdemu zespołowi zdarza się coś takiego

Agata Sawicka: Każdemu zespołowi zdarza się coś takiego

fot. Łukasz Krzywański

W hicie kolejki Impel Wrocław przegrał we własnej hali z Chemikiem Police 2:3. - Powiem szczerze: mecze na szczycie to będą dopiero w maju - przyznała po spotkaniu, w rozmowie ze Strefą Siatkówki, libero przyjezdnych, Agata Sawicka.

Po zaciętym, pięciosetowym boju pokonałyście Impel Wrocław 3:2. Jak możesz skomentować ten pojedynek?

Agata Sawicka:Faktycznie, to było bardzo ciężkie dla nas spotkanie. Pierwszy raz w tym sezonie grałyśmy pięć setów i chyba musiałyśmy nieco dojrzeć do tego meczu. Jesteśmy strasznie zmęczone, ale bardzo szczęśliwe, że udało nam się wygrać.

Patrząc na przebieg konfrontacji, można przyznać, że szala zwycięstwa przechylała się raz na korzyść jednego, raz na korzyść drugiego zespołu. Co zatem przeważyło na waszą stronę?



Ciężko jednoznacznie powiedzieć. Myślę jednak, że w tych dwóch wygranych końcówkach i tym piątym secie powalczyłyśmy bardzo mocno. Od samego początku chciałyśmy przycisnąć przeciwnika i w ten sposób budować naszą przewagę. Udało nam się to zrealizować, co nas bardzo cieszy.

W waszej grze pojawiały się również serie, kiedy traciłyście kilka punktów pod rząd. Był to wynik dobrej gry rywalek czy raczej waszych błędów?

– Wydaje mi się, że to jednak my niestety troszkę osłabłyśmy. Były w setach momenty, kiedy zdarzały nam się takie małe przestoje. To był problem z w przyjęciu, to jakiś błąd w obronie. Trzeba przyznać, że jednak każdemu zespołowi zdarza się coś takiego. Najważniejszy jednak jest wynik i zwycięstwo.

Fakt, że dzisiejszy pojedynek określany był meczem na szczycie, mobilizował was dodatkowo?

– Powiem szczerze: mecze na szczycie to będą dopiero w maju. Wiadomo, że walczy się w każdym pojedynku i każdy chce wygrać. Tak zresztą było też dzisiaj. Najważniejsze mecze są jednak dopiero przed nami.

Mówi się, że każdy chce bić mistrza. W tym sezonie ORLEN Ligi chyba powinno obowiązywać hasło „każdy chce bić Chemik Police".

– Oczywiście, że tak jest. Proszę mi jednak wierzyć, my się skupiamy na każdym meczu. Wychodzimy po to, żeby wygrać. Jeśli jakiś zespół wychodzi z nastawieniem, że chce przegrać, to nie ma po co wychodzić na boisko – to jest oczywiste. Walczymy i udaje nam się. Jesteśmy z tego bardzo dumne i zadowolone.

Za nami półmetek rundy zasadniczej. Odpowiedź na pytanie o ocenę dotychczasowych występów może być chyba tylko jedna?

– Zdecydowanie. Myślę, że można to ocenić na piątkę plusem albo nawet szóstkę. Zespół mamy kapitalny, dziewczyny są świetne, mamy bardzo dobre zawodniczki. Uważam, że tę najwyższą formę mamy jeszcze przed sobą. Jeszcze nie pokazałyśmy całym zespołem i każda z osobna tego, co możemy grać.

Za tydzień czeka was kolejny ciężki pojedynek – tym razem po drugiej stronie siatki stanie aktualny mistrz Polski, Atom Trefl Sopot. Z jakim nastawieniem przystąpicie do tego meczu?

Podejdziemy do tego spotkania jak do każdego innego. Na pewno będziemy analizować i przygotowywać się do konfrontacji. Statystyk wspólnie z trenerem przygotuje nam odprawę, żeby w pełni poznać przeciwnika. Będziemy miały taki sam cykl, jak przed każdym innym meczem. Trzeba będzie wyjść na boisko i wierzyć w to, że się wygra.

Dzisiaj we Wrocławiu pojawiła się liczna grupa kibiców z Polic, którzy przyjechali wesprzeć was w pojedynku z Impelem. Wsparcie pomogło?

– Oczywiście, że tak. Są wspaniali, że przejechali taki kawał drogi. Bardzo głośno nam kibicowali i nas wspierali. Na samym początku wydawało mi się, że byli głośniejsi niż kibice z Wrocławia. Super. Bardzo się cieszymy, że z nami byli i dziękujemy im za to.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ORLEN Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-12-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved