Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ORLEN Liga > ORLEN Liga: We Wrocławiu starcie nowych ligowych potęg

ORLEN Liga: We Wrocławiu starcie nowych ligowych potęg

fot. archiwum

W niedzielne popołudnie kibiców w całej Polsce czeka absolutny hit, nie tylko kolejki, ale także całej ORLEN Ligi. W stolicy Dolnego Śląska zmierzą się dwie nowe potęgi i główni kandydaci do ligowego złota - Impel Wrocław oraz Chemik Police.

Impel i Chemik to zespoły, które jeszcze w zeszłym roku nie miały szans na walkę o największe laury w ekstraklasie. Policzanek w ogóle nie było w ORLEN Lidze, zaś wrocławianki, mimo mocarstwowych zapowiedzi, okazały się największym rozczarowaniem krajowych zmagań. Pięć lat temu w sezonie 2007/2008 ani we Wrocławiu, ani w Policach kibice nie mogli nawet oglądać najlepszych drużyn w Polsce. Przed obecnymi rozgrywkami było jasne, że układ sił na naszej siatkarskiej mapie w porównaniu do ubiegłych lat mocno się zmieni, a przy ligowym stole usiądą nowi gracze z silnymi kartami w ręku i asami w rękawach.

Oba kluby to podmioty o dużych możliwościach finansowych i organizacyjnych, w których kibice od wielu lat czekali na poważne sukcesy. W Policach siedemnaście, bo ostatni laur Chemika to brązowy medal mistrzostw Polski z 1996 r. We Wrocławiu jeszcze dłużej, aczkolwiek plany o silnym klubie, który może zdominować żeńskie rozgrywki w stolicy Dolnego Śląska, realnie zaczęto snuć trzy lata temu. Wydaje się, że w przypadku obu drużyn obecny sezon to właśnie ta chwila, by zastąpić na miejscach hegemonów ligi zespoły z Muszyny oraz z Bielska i na najbliższe kilka lat być w roli tych, którzy dzielą i rządzą na krajowym podwórku…

Przed sezonem królem polowania okazał się policki Chemik, który na rynku transferowym dokonał swoistej rewolucji, zabierając z niego największe gwiazdy. Impel, który latem leczył jeszcze "kaca", po nieudanym poprzednim sezonie nie pozostał jednak dłużny, choć tutaj polityka transferowa była nieco inna. "Kupowano" rozsądnie i zgodnie z planem, który dla rozwoju zespołu nakreślił Tore Aleksandersen, wyciągając przy okazji wnioski z błędów sprzed roku. Sprowadzono co prawda europejską gwiazdę Niemkę Maren Brinker oraz czołowe siatkarki ligi: rozgrywającą Frauke Dirickx i atakującą Joannę Kaczor (niejako odpowiadając na transfery Małgorzaty Glinki-Mogentale, Anny Werblińskiej czy Mai Ognjenović po stronie Chemika), ale wiele pozostałych zawodniczek, które przybyły do Wrocławia, można by określić mianem "młode i zdolne". Norweski szkoleniowiec ma w sumie mniej gwiazd do swojej dyspozycji niż jego vis a vis Mariusz Wiktorowicz, co nie znaczy, że dysponuje słabszym kolektywem.



O sile obu ekip świadczą dotychczasowe wyniki – Chemik jest liderem z kompletem punktów na koncie. Policzanki w ośmiu meczach… straciły dwa sety, w spotkaniach z Legionowem i Pałacem Bydgoszcz. Już dawno nikt nie zdominował tak bardzo ligowej rzeczywistości. Impel wypada niewiele słabiej, choć wrocławianki poczuły już w tym roku gorycz porażki – w Legionowie przegrały z miejscową Siódemką Legionovią 1:3, co skutkuje obecnie bilansem siedmiu zwycięstw w ośmiu ligowych potyczkach, pozycją wicelidera i stratą pięciu "oczek" do niedzielnego rywala.

Spotkanie we Wrocławiu poza pojedynkiem dwóch czołowych drużyn będzie areną indywidualnych zmagań. Na pozycji przyjmującej Werblińska i Glinka zmierzą się z Brinker. Na rozegraniu "eks-wrocławianka" Maja Ognjenović spotka się z Frauke Dirickx, po przekątnej Joanna Kaczor kontra Anna Bjelica, na środku siatki o prym w tym sektorze boiska powalczą Agnieszka Kąkolewska i Makare Wilson z Katarzyną Gajgał-Anioł oraz Katarzyną Mróz. Wreszcie na libero doświadczona Agata Sawicka, a naprzeciwko młoda i perspektywiczna Dorota Medyńska. Ponadto ławki rezerwowych każdej z drużyn są tak silne, że u większości pozostałych ligowych rywali te siatkarki zapewne występowałyby w pierwszym składzie.

Wbrew pozorom siłą Impelu Wrocław może być fakt, że zespół ten musiał już w tym sezonie mierzyć się z trudnymi momentami, bronić w górze piłek meczowych dla przeciwniczek oraz walczyć w tie-breakach. Policzanki prawdziwego oporu jeszcze nie napotkały i nie wiadomo, jak zareagują, gdy ktoś w końcu powie im stanowcze "nie". W tym fakcie szans swoich koleżanek dopatruje się również Maren Brinker. – Wydaje mi się, że przez kilka ciężkich pojedynków i odniesionych w nich zwycięstw zdecydowanie wzmocniłyśmy się mentalnie. Również wyjście z sytuacji trudnych i niekorzystnego stanu punktowego to dobra nauka na przyszłość. Chemik Police to bardzo dobry zespół, natomiast do tej pory odnosił swoje zwycięstwa dosyć łatwo. Jestem ciekawa, jak zachowa się ta drużyna, jeśli znajdzie się w sytuacji, w której przeciwnik postawi jej duży opór. To będzie naszym celem – skomentowała Niemka.

Chemik Police to główny faworyt do mistrzostwa Polski, Impel Wrocław to pierwszy w szeregu z tych, którzy mogą popsuć policką fetę związaną z odzyskaniem tronu. Dwie nowe ligowe potęgi w bezpośrednim starciu sprawdzą swoje możliwości i umiejętności. Biorąc pod uwagę dotychczasowe wyniki, wydaje się, że jedynie aktualny mistrz Polski z Sopotu może w tym sezonie dotrzymać kroku rozpędzonym gwiazdom z Wrocławia i z Polic. W stolicy Dolnego Śląska Chemik będzie chciał zakończyć pierwszą rundę z kompletem punktów, a Impel zmniejszyć stratę do lidera. W niedzielne popołudnie wszystkich kibiców czeka wielkie widowisko i być może przedwczesny finał ORLEN Ligi. Niewielu by się chyba zdziwiło, gdyby za kilka miesięcy w potyczce o złoto na parkiet wybiegły te same siatkarki, które w niedzielę będą głównymi aktorkami przedstawienia we wrocławskiej "Orbicie".

Czy Chemik udowodni, że w tym roku nikt nie jest w stanie mu się przeciwstawić? Czy Impel zatrzyma rozpędzone rywalki i da sygnał, że kwestia ligowego złota w tym roku nie jest jeszcze rozstrzygnięta? Kto w tym wysypie gwiazd na parkiecie "zaświeci" najjaśniej? Początek hitu ORLEN Ligi o godzinie 14:45.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ORLEN Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-11-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved