Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Nie ma mocnych na będziński MKS

I liga M: Nie ma mocnych na będziński MKS

fot. archiwum

Siatkarze MKS-u Banimex Będzin odnieśli dziewiąte zwycięstwo w lidze. Tym razem recepty na ich pokonanie nie znalazł KPS Siedlce Banki Spółdzielcze z Grupy BPS. Porażka podopiecznych trenera Gerymskiego sprawiła, że do lidera tracą już 5 oczek.

Początek spotkania był stosunkowo wyrównany, chociaż jeszcze przed pierwszą przerwą techniczną zaczęła uwidaczniać się niewielka przewaga będzinian. Po niej w szeregach gospodarzy zaczęły pojawiać się błędy, a dobra postawa w bloku podopiecznych Damiana Dacewicza spowodowała, że dystans punktowy pomiędzy oboma zespołami zaczął gwałtownie rosnąć (11:6). Siedlczanie próbowali odnaleźć swój rytm gry, lecz pojedyncze udane zbicia Radosława Zbierskiego nie były w stanie odmienić obrazu boiskowych wydarzeń. Później po stronie lidera I ligi swoje trzy grosze do wyniku dorzucili Grzegorz Wójtowicz i Michał Żuk, a przyjezdni pewnie zmierzali do triumfu w premierowej partii. Ostatecznie ta część meczu padła łupem MKS-u 25:17, a zakończył ją blok na Zbierskim.

Niepowodzenie nie załamało jednak graczy KPS-u. Z dużym animuszem przystąpili oni do drugiej partii. Początkowo walczyli z rywalami jak równy z równym, a as serwisowy Mateusza Jasińskiego dał im nawet trzy oczka przewagi (8:5). Taka sytuacja nie trwała jednak zbyt długo, bowiem goście błyskawicznie odrobili straty. Chwilę później dwa błędy w ataku popełnił Damian Schulz, a to sprawiło, że inicjatywę na boisku zaczęli przejmować liderzy I ligi (13:10). W kolejnych minutach oba zespoły szły łeb w łeb, a to przybliżało będzinian do sukcesu w tej części spotkania. Gdy wygrywali 23:20, wydawało się, że nic już się w niej nie wydarzy. Wówczas wszystko na jedną kartę postawili gospodarze, a skuteczne zbicie Jasińskiego doprowadziło do remisu (24:24). Jednak chwilę później ten sam zawodnik został zablokowany, a druga odsłona zakończyła się triumfem zespołu znad Czarnej Przemszy.

Na początku trzeciego seta obie ekipy grały falami. Będzinianom kilkukrotnie udawało się wyjść na dwupunktowe prowadzenie, ale chwilę później gospodarze odrabiali straty. Walka cios za cios trwała do momentu, kiedy skutecznym serwisem popisał się Schulz, a szczelny blok KPS-u sprawił, że odskoczył on od przeciwników na trzy oczka (14:11). Po drugim czasie technicznym punktową zagrywkę dołożył jeszcze Tomasz Kowalski, przez co przewaga wicelidera wzrosła do pięciu oczek. Wówczas siedlczanie mogli pozwolić sobie na nieco swobodniejszą grę, bowiem i tak kontrolowali boiskowe wydarzenia. W decydujących momentach po obu stronach siatki pojawiło się kilka błędów, ale i tak trzecia część meczu padła łupem zawodników trenera Gerymskiego 25:20.



W czwartej partii drużyna z Mazowsza starała się podtrzymać dobrą passę. Początkowo jej się to udawało, bowiem po zbiciu Mariusza Pruskiego objęła nawet prowadzenie 4:2, ale z biegiem czasu przyjezdni doprowadzili do remisu, a błędy siedlczan spowodowały, że szala zwycięstwa zaczęła przechylać się na korzyść MKS-u (13:11). Kiedy błąd w ataku popełnił Paweł Rejowski, wydawało się, że goście pewnie zmierzają po trzy punkty. Podopieczni trenera Gerymskiego jeszcze raz zerwali się do walki, a seria udanych bloków pozwoliła im wrócić do gry (19:19). Później jednak dało o sobie znać większe doświadczenie będzinian. Zbicie przechodzącej piłki przez Mariusza Gacę było kluczowym momentem końcowego fragmentu seta, w którym lider I ligi zwyciężył 25:23 i zainkasował kolejny komplet punktów.

KPS Siedlce Banki Spółdzielcze z Grupy BPS – MKS Banimex Będzin 1:3
(17:25, 24:26, 25:20, 23:25)

Zobacz również:
Wyniki 10. kolejki i tabela I ligi mężczyzn

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-11-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved