Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Kolejny faworyt odprawiony z kwitkiem przez Krispol

I liga M: Kolejny faworyt odprawiony z kwitkiem przez Krispol

fot. Dawid Spychalski / krispolwrzesnia.pl

Siatkarze Krispolu Września prowadzili już we własnej hali z Cuprum Mundo Lubin 2:0, ale nie udało im się zdobyć kompletu punktów. Podopieczni trenera Szabelskiego poderwali się do walki i doprowadzili do tie-breaka. Ten jednak padł łupem beniaminka.

Początek spotkania był bardzo nerwowy po stronie gospodarzy. Głównie ich błędy pozwoliły lubinianom odskoczyć na dwa oczka (6:4). W kolejnych minutach wrześnianie psuli mnóstwo zagrywek. Z kolei wśród miedziowych asem serwisowym popisał się Szymon Romać, a dzięki temu przewaga Cuprum wzrosła do trzech oczek (10:7). Wielkopolscy siatkarze nie zamierzali się poddawać – po kontrze Marcina Iglewskiego zmniejszyli straty, a blok na Adamie Michalskim pozwolił im doprowadzić do remisu (14:14). Co prawda chwilę później po raz kolejny z dobrej strony pokazał się Romać, ale błąd Łukasza Kadziewicza i dwie świetne zagrywki Łukasza Murdzi dały prowadzenie Krispolowi (18:16). Czapa Jakuba Rohnki sprawiła, że sytuacja lubinian robiła się coraz trudniejsza, a dobra postawa Iglewskiego przybliżała beniaminka do triumfu w premierowej odsłonie. W decydujących momentach w jego szeregach ponownie zafunkcjonował blok, a tę część meczu zakończyła popsuta zagrywka Michała Białeckiego (25:21).

W drugim secie podopieczni Marka Jankowiaka postanowili pójść za ciosem. Świetna postawa Iglewskiego oraz pomyłka w ataku Macieja Kordysza spowodowały, że już na początku gospodarze odskoczyli od rywali na cztery punkty (4:0). Sygnał do walki przyjezdnym dała mocna zagrywka Łapszyńskiego, ale w miarę dobre przyjęcie wrześnian pozwalało Łukaszowi Jurkojciowi uruchamiać swoich środkowych, przez co wciąż utrzymywali przewagę nad miedziowymi (8:6). Wprawdzie z biegiem czasu wynik zaczął oscylować wokół remisu, a duża w tym zasługa błędów siatkarzy Krispolu. Jednak wyrównana gra nie trwała zbyt długo, bowiem chwilę później we wrzesińskich szeregach ponownie zafunkcjonował blok, a udana kontra Iglewskiego sprawiła, że beniaminek wygrywał już 16:11. Wynik po stronie podopiecznych trenera Szabelskiego próbował ratować Kordysz, ale czapa na Michalskim powodowała, że szala zwycięstwa coraz wyraźniej zaczęła przechylać się na stronę beniaminka (20:15). Zawodnicy Cuprum niekorzystny wynik próbowali odwrócić dobrą grą w bloku, ale to było zbyt mało na rozpędzonych wrześnian. Ostatecznie ten set padł ich łupem 25:22, a kropkę nad i postawił Witold Chwastyniak.

Trzecia odsłona rozpoczęła się lepiej dla przyjezdnych, ale dobra gra w bloku wielkopolskich siatkarzy i kontra Damiana Dobosza sprawiły, że błyskawicznie odrobili straty. W kolejnych minutach obie ekipy szły łeb w łeb, a wszystko przez to, że w tym fragmencie meczu nie grzeszyły skutecznością w polu serwisowym. Następnie goście kilkukrotnie odskakiwali od rywali na dwa oczka, ale chwilę później na świetlnej tablicy pojawiał się remis. Dopiero dwie świetne kontry Romacia dały trzy oczka przewagi lubinianom na drugiej przerwie technicznej. W kolejnych minutach walka toczyła się cios za cios, lecz tym razem w decydujących momentach brązowi medaliści I ligi z poprzedniego sezonu dobrze spisywali się w bloku, a w ataku brylował Romać. To przybliżało ich do sukcesu w tym secie (22:18). Beniaminka do walki próbował poderwać jeszcze Dobosz, ale zbicie ze środka Łukasza Kadziewicza praktycznie przypieczętowało sukces miedziowych (25:21).



Coraz gorsza skuteczność Iglewskiego i błędy Jakuba Rohnki spowodowały, że już na początku czwartej odsłony przewaga uwidoczniła się po stronie lubinian (4:1). Chwilę później zatrzymany został atakujący Krispolu, a kontra Kadziewicza sprowadziła obie drużyny na pierwszą przerwę techniczną (8:3). W kolejnych minutach gospodarze próbowali odrabiać straty, ale szło im jak po grudzie. Już nie tak skuteczni byli skrzydłowi Krispolu, a przez to goście kontrolowali boiskowe wydarzenia i wszystko zmierzało w stronę tie-breaka. W pewnym momencie miedziowi mieli już 8 oczek przewagi, ale ich rywale sukcesywnie zaczęli odrabiać straty. Po skutecznej zagrywce Jurkojcia została ona zmniejszona do dwóch punktów (18:20). Lecz Łapszyński poprowadził podopiecznych trenera Szabelskiego do wygranej 25:20.

Na początku tie-breaka siatkarze Cuprum uzyskali trzypunktowe prowadzenie, ale gra gospodarzy poprawiła się po czasie wziętym przez trenera Jankowiaka, a udane zagranie Wojciecha Dziurkowskiego doprowadziło do remisu. W kolejnych minutach oba zespoły szły łeb w łeb, ale punktowy serwis Romacia pozwolił miedziowym przy zmianie stron wygrywać 8:7. Chwilę później w szeregach beniaminka świetnie zaczął funkcjonować blok, w dodatku błąd w ataku popełnił Łapszyński, a ostatecznie wrześnianie odnieśli dość niespodziewany sukces (15:12).

Krispol Września – KS Cuprum Mundo Lubin 3:2
(25:21, 25:22, 21:25, 20:25, 15:12)

Składy zespołów:
Krispol: Iglewski, Rohnka, Chwastyniak, Dobosz, Jurkojć, Bielicki, Dębiec (libero) oraz Murdzia, Dziurkowski i Narowski
Cuprum: Kordysz, Michalski, Kadziewicz, Łapszyński, Romać, Gorzkiewicz, Kryś (libero) oraz Białecki, Antosik i Kasper

Zobacz również:
Wyniki 10. kolejki oraz tabela I ligi mężczyzn

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-11-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved