Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > I liga K: Trudna lekcja uczennic z Sosnowca

I liga K: Trudna lekcja uczennic z Sosnowca

fot. Damian Krzanowski / karpaty-krosno.pl

Zgodnie z przewidywaniami beniaminek z Krosna pewnie zwyciężył przed własną publicznością z ekipą SMS Sosnowiec. Drużyna z Podkarpacia trzypunktową wygraną okupiła jednak stratą Iwony Grzegorczyk, która odniosła kontuzję w pierwszym secie.

Po zeszłotygodniowej wygranej nad ekipą z Warszawy krośnianki wydawały się zdecydowanym faworytem sobotniej konfrontacji. Początek spotkania potwierdził te przypuszczenia. Gospodynie bardzo szybko wyszły na czteropunktowe prowadzenie (10:6) i o czas poprosił szkoleniowiec ekipy z Sosnowca. Przerwa nie przyniosła pożądanego rezultatu. Podopieczne Dominika Stanisławczyka kilka akcji później prowadziły sześcioma punktami (16:10). Pomimo usilnych starań młode siatkarki z Sosnowca nie były w stanie dogonić rozpędzonych rywalek, które konsekwentnie utrzymywały swoją przewagę. Ekipa z Krosna wygrała premierową odsłonę 25:16. Można by przyznać, że był to wymarzony początek spotkania, gdyby nie kontuzja, której w końcówce seta nabawiła się Iwona Grzegorczyk. – To jest dla nas duże osłabienie. Mam nadzieję, że ta kontuzja nie jest jakaś poważna. Wydaje mi się jednak, że tydzień czy dwa Iwona na pewno będzie musiała pauzować. Niestety ponieśliśmy ciężką stratę – przyznał Dominik Stanisławczyk.

Gospodynie słabo rozpoczęły drugą partię, co szybko wykorzystały ich rywalki, wychodząc na prowadzenie. Przy stanie 10:7 dla drużyny z Sosnowca o czas poprosił szkoleniowiec krośnieńskiej ekipy. Po powrocie na plac gry przyjezdne utrzymywały bezpieczną przewagę, którą udało im się wypracować na początku seta. Kiedy na tablicy świetlnej widniał wynik 18:15 dla podopiecznych Grzegorza Kosmatki, Dominik Stanisławczyk zdecydował się wykorzystać drugą przerwę. Trzydziestosekundowa rozmowa przyniosła kapitalny rezultat. Krośnianki nie dość, że doprowadziły do remisu (18:18), to już po kilku akcjach cieszyły się z dwupunktowego prowadzenia (20:18). Na słowa uznania zasługuje postawa Eweliny Mikołajewskiej, która była pewnym punktem w ataku dla rozgrywającej Katarzyny Nadziałek. Końcówka należała do gospodyń, które zwyciężyły 25:22. – Drugi set był zdecydowanie najsłabszy w naszym wykonaniu. Chyba na dziewczynach odbiła się kontuzja Iwony, co oderwało je nieco od sytuacji na boisku. Niestety ten drugi set zaczęliśmy bardzo słabo. Cieszy udana końcówka i udana pogoń. Wielki brawa dla Eweliny Mikołajewskiej, która wzięła na siebie ciężar gry w ataku pod nieobecność Iwony – powiedział szkoleniowiec podkarpackiej ekipy.

Podbudowane udaną pogonią krośnianki bardzo dobrze weszły w trzecią partię, co szybko zaowocowało kilkupunktową przewagą (8:7, 10:8). Gospodynie z akcji na akcję rozkręcały się coraz bardziej, co negatywnie odbijało się na postawie ich rywalek. W momencie gdy prowadzenie Karpat urosło do pięciu punktów (13:8), o czas poprosił szkoleniowiec SMS Sosnowiec. Tuż przed decydującą częścią seta podopieczne Dominika Stanisławczyka prowadziły czterema punktami i wydawało się, że zwycięstwo w tym spotkaniu jest już tylko formalnością. W tym momencie do głosu doszły jednak ich przeciwniczki, które były górą w czterech kolejnych akcjach i tym samym doprowadziły do remisu (20:20). Nerwowa i pełna zwrotów akcji końcówka padła łupem ekipy PWSZ Karpaty Mosir KHS Krosno, która zwyciężyła 25:22, a z dobrej strony po raz kolejny zaprezentowała się Ewelina Mikołajewska.

Po meczu krótkiej wypowiedzi udzielił trener Karpat Dominik Stanisławczyk: – Można przyznać, że dziś zagraliśmy zgodnie z planem. Jednak nasza gra nie wyglądała najlepiej. Było dużo przestojów, dekoncentracji i co najgorsze – kontuzji doznała Iwona Grzegorczyk. Mecz nie był może jakiś ładny, widowiskowy, ale plan wykonaliśmy, dopisaliśmy trzy punkty i to się liczy. Dziewczyny z SMS-u Sosnowiec popełniały trochę błędów własnych. Ja po cichu liczyłem na to, że będą popełniały błędy własne, ponieważ w poprzednich meczach miały trochę tych pomyłek. Trzeba przyznać, że dziś to nam pomogło. W naszym zespole widać było ten spokój i większe ogranie w tych kluczowych momentach. Świetnie zaprezentowała się Ewelina Mikołajewska, która grała bardzo dobrze w ataku i wzięła na siebie ciężar gry w tym elemencie. Dobry mecz zagrały Agnieszka Wajda, Asia Paluch, Asia Brylińska. Dzisiaj pomogło nam nieco to doświadczenie i bardzo mocno zagrywka. Kiedy udawało nam się zagrywać w te miejsca, które sobie zaplanowaliśmy, to SMS Sosnowiec grał wysoką piłką i wtedy łatwiej nam było wyprowadzić kontrę.

PWSZ Karpaty Mosir KHS Krosno – SMS PZPS I Sosnowiec 3:0
(25:16, 25:22,25:22)

Zobacz również:
Wyniki 8.kolejki i tabela I ligi kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-11-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved