Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Magdalena Śliwa: Potrafiłyśmy wrócić do gry

Magdalena Śliwa: Potrafiłyśmy wrócić do gry

fot. Bogusław Krośkiewicz

Zawodniczki BeefMaster Budowlanych Łódź po pełnym dramatycznych zwrotów akcji spotkaniu pokonały zespół z Muszyny. - Potrafiłyśmy w tie-breaku z powrotem wrócić do gry i wygrać cały mecz - mówiła po meczu kapitan łodzianek, Magdalena Śliwa.

Kapitan przyjezdnych, Aleksandra Jagieło , nie była zadowolona z tego, że ona i jej koleżanki ostatecznie uległy łodziankom w tie-breaku, mimo wysoko wygranych dwóch poprzednich odsłon. – Żałuję, że nie poszłyśmy za ciosem i nie wygrałyśmy piątego seta, pomimo że wcześniej rozegrałyśmy dwie bardzo dobre partie . Dotychczas początki meczów były słabszą stroną łodzianek, jednak w dzisiejszym spotkaniu sytuacja odwróciła się. – Mam nadzieję, że wyciągniemy wnioski i zaczniemy grać na swoim poziomie już od początku meczu, a nie od drugiego czy trzeciego seta – mówiła przyjmująca zespołu z Muszyny.

W znacznie lepszym nastroju, co zrozumiałe, była po meczu kapitan łodzianek. – Cieszy nas zwycięstwo nad tak silnym zespołem jak drużyna z Muszyny. Z drugiej strony nie możemy być zadowolone z naszej postawy w trzecim i czwartym secie. Trzeba zaznaczyć, że drużyna z Muszyny to zespół, w którym gra wiele młodych siatkarek, ich cele muszą więc być inne niż w minionych latach. – Oczywiście słowa uznania należą się też muszyniankom, które w tych partiach zagrały zupełnie inaczej, bardziej agresywnie. Młoda Gabrysia (Gabriela Jasińska – przyp. red.) swoim wejściem na boisko zmieniła obraz gry całej drużyny. Bardzo się cieszę, że po tych dwóch nieudanych dla nas setach potrafiłyśmy w tie-breaku z powrotem wrócić do gry i wygrać cały mecz – nie kryła zadowolenia ze zwycięstwa Magdalena Śliwa.

Bogdan Serwiński po meczu miał mieszane odczucia. – Szczerze mówiąc, jestem trochę zdezorientowany, nie wiem czy mam się cieszyć z jednego punktu, czy denerwować, że nie wyszło nam w tie-breaku. Zapewne pozostanie tak do jutra, może wtedy będę większym optymistą – stwierdził trener pokonanego zespołu. Szkoleniowiec BeefMaster Budowlanych Łódź krótko zanalizował boiskowe wydarzenia. – Sprawdziło się to, co mówiłem przed meczem. Jeżeli w zespole z Muszyny funkcjonowało przyjęcie, to przeciwnik sprawiał nam bardzo duże problemy. Nasze rywalki grały wtedy swoją siatkówkę i wykorzystywały środkowe, a z tym nie mogliśmy już sobie poradzić. Kolejny już raz w tym sezonie piąty set padł łupem łodzianek. – W tie-breaku udało nam się zatrzymać ataki przez środek siatki i to był klucz do zwycięstwa. Cieszę się, że wytrzymaliśmy do końca i gratuluję dziewczynom tej wygranej – zakończył Adam Grabowski.



źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-11-29

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved