Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Puchar Challenge: Cudu w Stambule nie było

Puchar Challenge: Cudu w Stambule nie było

fot. plusliga.pl

AZS Politechnika Warszawska przegrał z Fenerbahce Stambuł 1:3 i odpadł z Pucharu Challenge. W tym meczu jednak, w przeciwieństwie do poprzedniego, było więcej walki, o czym świadczy chociażby wynik drugiego seta, wygranego przez warszawian 33:31.

Siatkarze AZS-u Politechniki Warszawskiej do spotkania przystąpili bez kompleksów, jako zespół faktycznie nie mający nic do stracenia. Mecz efektywnym zagraniem otworzył as gospodarzy (Ivan Miljković), w odpowiedzi na zagranie rywali Juraj Zat’ko uruchomił na środku Mateusza Sacharewicza (1:1). Początkowa faza seta to wzajemne „badanie się” zespołów, przy czym wymianę sił w ataku przeplatały popełniane w polu serwisowym niewymuszone błędy własne. Wyższy poziom koncentracji utrzymali siatkarze z Turcji, gospodarzom opłaciło się natomiast ryzyko podejmowane w zagrywce i po punktowym serwisie Fontelesa, a następnie wykorzystanym przez Marshalla kontrataku gospodarze wypracowali dwa oczka zaliczki (5:3). Wraz z rozwojem partii podopieczni Jakuba Bednaruka podejmowali kolejne próby ratowania rezultatu, nadzieję przyjezdnym przywróciły skuteczne bloki Macieja Pawlińskiego i Marcina Nowaka, niemal niwelujące dystans dzielący obie ekipy. Nie pozwalając rozegrać się rywalom, siatkarze Fenerbahce wrzucili kolejny bieg, na siatce dzielił i rządził Leonel Marshall, a kiedy do dobrych zagrań miejscowych dołączyły problemy inżynierów z odbiorem serwisów rywala, dystans punktowy dzielący obie ekipy wzrósł do pięciu oczek (20:15). W decydującej fazie seta wyraźne problemy z przyjęciem zagrywek gospodarzy miał Ivan Kolev, a Turcy bezlitośnie wykorzystywali otrzymywane na siatce szanse (23:16). Próbując ratować sytuację, na boisku Jakub Bednaruk rozpoczął rotacje w składzie. Wprowadzenie Dawida Guni w miejsce Juraja Zat’ko celem podwyższenia bloku nie przyniosło jednak oczekiwanych rezultatów. Odsłonę zakończył punktowy blok Fenerbahce, powstrzymujący Adriana Gontariu (25:18).

Już od pierwszych akcji odsłony kolejnej przyjezdni wystrzegali się grzechów z przeszłości, ambitnie walczący akademicy dotrzymywali kroku rozpędzonym rywalom, utrzymując kontakt punktowy (4:4, 6:6). Niewymuszonych błędów własnych nie ustrzegli się natomiast siatkarze Fenerbahce, pomyłki w ataku Marshalla i Miljkovicia dały stołecznym prowadzenie na pierwszej przerwie technicznej (8:6). Dwupunktowy dystans utrzymywał się, obie ekipy prowadziły rywalizację punkt za punkt, poziom widowiska nieco zaniżał festiwal błędów w polu serwisowym, popełnianych przez zawodników obu ekip. Podopieczni Jakuba Bednaruka niedługo cieszyli się z prowadzenia, dwa wykończone przez Fontelesa zagrania w kontratakach wyrównały stan rywalizacji (15:15). Straconego, przez chwilę dekoncentracji, kilkupunktowego prowadzenia goście nie zdołali już odzyskać. Od drugiej przerwy technicznej toczyła się prawdziwa siatkarska wojna, inżynierowie dość długo byli o krok dalej (17:18, 20:21). Elementem zwrotnym, przy końcówce rozgrywanej na przewagi, miała być punktowa zagrywka Ivana Miljkovicia (25:24). Gospodarze nie wykorzystali piłki setowej mimo szansy w kontrataku, gdzie asa Fenerbahce zablokował Mateusz Sacharewicz (25:25). Końcówka partii przyniosła kolejne zwroty akcji, krótko później goście znów odzyskali jedno oczko przewagi. Ten fragment partii w dużym stopniu należał do Mateusza Sacharewicza, skuteczny blok środkowego AZS-u Politechniki Warszawskiej zakończył emocjonującą końcówkę, dając zwycięstwo stołecznym (33:31).

Nadzieję na wyrównaną walkę dały także pierwsze akcje odsłony kolejnej. Niesieni na fali zwycięstwa warszawianie bardzo dobrze radzili sobie na siatce, nie ustępując w tym fragmencie rywalizacji przeciwnikom (6:7). Popis akademików nie trwał jednak długo, rywalom przypomniał o sobie turecki blok, a zagrania trio Marshall-Fonteles-Miljković odebrały jakiekolwiek złudzenia podopiecznym Jakuba Bednaruka. Po warszawskiej stronie siatki brakowało efektywności w którymkolwiek z elementów siatkarskiego rzemiosła. Przestoje, które były bolączką stołecznych już we wcześniejszych meczach rozgrywanych w PlusLidze, po raz kolejny dały o sobie znać. Zdobywane seriami przez gospodarzy oczka przeplatały jedynie pojedyncze skuteczne ataki Gontariu czy Nowaka. Dystans dzielący obie ekipy, na tym etapie rywalizacji, potwierdzał, kto jest faworytem spotkania (22:11). Kolejny zryw warszawian nieco zmniejszył rozmiar porażki, nie pomógł jednak odmienić losów rywalizacji. Odsłonę zakończył środkowy Fenerbahce – Basaran Ibrahim, powstrzymując atak Mateusza Sacharewicza (25:17).



Przy korzystnym wyniku swojego zespołu trener Castellani w czwartej partii zdecydował się na rotacje w składzie. Szkoleniowiec pozwolił odpocząć m.in. Miljkoviciowi i Marshallowi. Zmiany kadrowe nie wpłynęły jednak negatywnie na jakość gry siatkarzy z Turcji. Pewni swego gospodarze ten fragment seta rozpoczęli z wysokiego C, przy mnożących się błędach własnych po warszawskiej stronie siatki, w szeregach Turków zgodnie z założeniami funkcjonowały niemal wszystkie elementy siatkarskiego rzemiosła. Chcący przypieczętować awans do kolejnej fazy Challenge Cup siatkarze Fenerbahce zdominowali rywali, a stołeczni w niczym nie przypominali zespołu walczącego do ostatniej akcji w drugiej partii meczu (12:3). W tym fragmencie spotkania w ataku szalał Metin Toy, punktując jedynie w czwartej partii 7-krotnie, przy efektywności na poziomie 64%. W szeregach podopiecznych Jakuba Bednaruka pojedyncze ataki kończyli Szalpuk i Adamajtis, jednak to nie wystarczyło, aby nawiązać walkę ze znakomicie dysponowanymi rywalami (23:11). 12-punktowy dystans dzielący obie ekipy był na tyle bezpieczny, aby podopieczni trenera Castellaniego mogli pewnie kontrolować rywalizację do końca spotkania. Seria bloków inżynierów nieco zniwelowała stratę (23:17), jednak nie na tyle, aby przyjezdni zdołali doprowadzić do tie-breaka. Spotkanie efektownym atakiem ze skrzydła zakończył Metin Toy, Fenerbahce wygrało 25:18 i cały mecz 3:1, awansując do kolejnej fazy rozgrywek Challenge Cup siatkarzy.

Fenerbahce Stambuł – AZS Politechnika Warszawska 3:1
(25:18, 31:33, 25:17, 25:18)

Składy zespołów:
Fenerbahce Stambuł: Basaran (9), Kemal (8), Marshall (11), Eksi (1), Fonteles (17), Miljković (15), Kilić (libero) oraz Dogan (2), Firincioglu, Gunes i Toy (7)
AZS Politechnika Warszawska: Pawliński (7), Nowak (9), Zat’ko (6), Kolev (10), Sacharewicz (9), Gontariu (15), Potera (libero) oraz Stępień (1), Olenderek, Adamajtis (5), Szalpuk (2) i Gunia (2)

pierwszy mecz 3:0 dla Fenerbahce Stambuł

awans: Fenerbahce Stambuł

Zobacz również:
Wyniki II rundy Pucharu Challenge mężczyzn

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-11-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved