Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Piotr Łuka: Wyjdziemy na boisko, aby walczyć i wygrać

Piotr Łuka: Wyjdziemy na boisko, aby walczyć i wygrać

fot. archiwum

W piątek w Bielsku-Białej Indykpol AZS Olsztyn zmierzy się z beniaminkiem ekstraklasy - miejscowym BBTS-em. - Mogę obiecać walkę i to, że wyjdziemy na boisko, aby wygrać. Jedziemy tam, żeby wygrać - tak jak każdy inny mecz - powiedział Piotr Łuka.

Rozmowę rozpocznę od pytania na temat ostatniego, a nie następnego meczu. Co się stało w Częstochowie? Byliście faworytami tego spotkania, więc czego zabrakło do zwycięstwa?

Piotr Łuka:Można powiedzieć, że zabrakło wszystkiego. Spodziewaliśmy się tego, że może być ciężko, ponieważ Częstochowa gra w kratkę. W Bielsku-Białej zagrali bardzo słaby mecz i chcieli się zrehabilitować przed własną publicznością. A my bardzo źle rozpoczęliśmy ten mecz. AZS Częstochowa kontrolował przebieg pierwszego seta, my popełnialiśmy dużo własnych błędów, co do tej pory w naszej grze było mało spotykane. Nie robiliśmy krzywdy zagrywką, a i w ataku się myliliśmy. Pierwsze dwa sety były słabe. Po tej dziesięciominutowej przerwie wróciliśmy jakby trochę odmienieni i następne dwa sety były już całkowicie pod naszą kontrolą. Graliśmy swoją, bardzo dobrą siatkówkę. Tie-break to jak wiadomo loteria. Do stanu 9:9 gra była wyrównana, ale moje dwa słabe przyjęcia zagrywki Dawida Murka i dodatkowo nieskończony atak z wysokiej piłki sprawiły, że rywale odskoczyli nam na kilka punktów, które dowieźli do końca partii i całego meczu.



To była wasza druga porażka z rzędu, a trzecia w sezonie. Czy to jakiś spadek formy?

Nie, ja bym tu się nie doszukiwał żadnego spadku formy. Myślę, że początek sezonu mieliśmy naprawdę bardzo dobry i graliśmy przede wszystkim równo. Nie schodziliśmy poniżej pewnego poziomu, co w siatkówce jest bardzo ciężko utrzymać przez dłuższy czas. Rzeczywiście, ta gra zaczęła nam falować już w meczu z Gdańskiem. Aczkolwiek LOTOS Trefl, według mnie, zagrał wtedy najlepszy mecz w tym sezonie i zasłużenie go wygrał. Będziemy robić wszystko, aby poprawić te mankamenty. Zdajemy sobie sprawę, jakie mamy jeszcze braki i w następnym meczu będzie tylko lepiej.

Czyli w myśl przysłowia „do trzech razy sztuka” można rozumieć, że z Bielska-Białej wrócicie z kompletem punktów?

Bardzo bym chciał! Nie mogę obiecywać od razu trzech punktów, bo za chwilę zostanę przez kibiców z Bielska uznany za samolubnego, który przyjeżdża tylko i wyłącznie po trzy punkty. Na pewno mogę obiecać walkę i to, że wyjdziemy na boisko, aby wygrać. Jedziemy tam, żeby wygrać – tak jak każdy inny mecz. Jeżeli te wszystkie czynniki, o których mówiłem – czyli determinacja, nasza wola walki, dobra gra i ten łut szczęścia – zadziałają, to jestem pewien, że jesteśmy w stanie wywieźć z Bielska komplet punktów.

BBTS Bielsko-Biała ma na koncie cztery punkty po siedmiu meczach. Czego spodziewacie się po beniaminku PlusLigi?

Myślę, że możemy się po nich spodziewać wszystkiego. Tak na dobrą sprawę to bardzo ciężko gra się z drużynami, o których mało wiemy. Analizujemy grę przeciwnika, jego słabe i mocne strony… Każdy wynik jest możliwy. Rywale mogą wyjść z mniejszą presją, bo to my jesteśmy stawiani w roli faworyta tego spotkania. BBTS nie ma nic do stracenia, zwłaszcza przed własną publicznością. Z pewnością postawią na mocną zagrywkę. Każdy wie, że mocny serwis może ustawić każdy mecz. Na to też będziemy przygotowani.

Po treningu zauważyłem, że idąc, lekko utykasz… Wszystko w porządku ze zdrowiem?

Tak, nie odczuwam żadnych poważniejszych kontuzji. Po prostu jestem zmęczony po 2,5-godzinnym treningu, to wszystko. Oczywiście jestem w stu procentach gotowy do gry i mam nadzieję, że do tego meczu nic się nie wydarzy.

*Rozmawiał Mariusz Kraszewski

źródło: indykpolazs.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-11-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved