Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Liga Mistrzyń: Głosy zadowolenia po meczu w Sopocie

Liga Mistrzyń: Głosy zadowolenia po meczu w Sopocie

fot. archiwum

Trefl Sopot mimo porażki 1:3 z VakifBankiem Stambuł może być zadowolony ze swojej postawy. Mistrzynie Polski momentami sprawiały Turczynkom wiele problemów. - Po 3 miesiącach pracy udowodniliśmy, że idziemy do przodu - uznał Teun Buijs.

Wtorkowy mecz Atomu Trefla Sopot z VakifBankiem Stambuł był ogromnym wydarzeniem nie tylko dla samych siatkarek, trenerów i klubów, ale także dla kibiców. Nie codziennie zdarza się, by do Polski przyjeżdżał rywal, który nie przegrał 62 kolejnych meczów. Zdecydowanym faworytem tego pojedynku były Turczynki i z tej roli wywiązały się wyśmienicie. Jedynie w pierwszej partii gospodynie miały prawo głosu, natomiast w setach kolejnych dominacja mistrzyń świata nie podlegała dyskusji. – Wszyscy wiedzą, że VakifBank to potęga światowej siatkówki i każdy się spodziewał, że to właśnie ta ekipa wygra. Cieszymy się z tego, że udało nam się zagrać dobry pierwszy set i że przeciwstawiłyśmy się rywalkom – powiedziała po meczu kapitan sopocianek, Izabela Bełcik.Od drugiej partii nasza gra wyglądała już inaczej. Wydaje mi się, że było to spowodowane tym, że inaczej zaczęły grać nasze rywalki – były twardsze, lepiej grały blokiem i potrafiły przewidzieć nasze zagrania – dodała.

O tym, że spotkanie w Sopocie wcale nie było łatwe, powiedziała Naz Aydemir, kapitan VakifBanku. Turczynka przyznała, że spodziewała się trudnej przeprawy z podopiecznymi Teuna Buijsa. – Wiedziałyśmy, że to będzie trudny pojedynek. W pierwszym secie rywalki odrzuciły nas od siatki i była to dla nas ciężka sytuacja. Starałyśmy się jak najwięcej bronić, bo zespół z Sopotu miał trochę problemów w kontrach. Mam nadzieję, że w przyszłym tygodniu, w rewanżu, również będziemy świadkami dobrego spotkania – zakończyła kapitan klubowych mistrzyń świata.

Pomimo porażki opiekun Trefla nie był zły i smutny, a wręcz przeciwnie – pochwalił swoje siatkarki. Mimo dosyć dobrej gry Teun Buijs zaznaczył, że jego zawodniczki czeka jeszcze dużo pracy, by wygrywać z zespołami pokroju VakifBanku. – Jestem dumny z zespołu. Przed pierwszym gwizdkiem rozmawialiśmy o taktyce, o tym, co chcemy w tym spotkaniu ugrać. Najważniejsza była jednak walka do samego końca i pokazaliśmy, że umiemy tego dokonać. Po trzech miesiącach wspólnej pracy udowodniliśmy po raz kolejny, że idziemy do przodu. Zespół z Turcji jest dla nas zbyt silny, ale w obronie spokojnie możemy mierzyć się z tak wielkim rywalem. Blok i atak mistrzyń Turcji był na najwyższym poziomie, a moje dziewczyny muszą się nauczyć takiego poziomu siatkówki – zakończył Buijs.



O tym, że sopocianki wysoko postawiły rywalkom poprzeczkę, doskonale świadczą słowa Giovanniego Guidettiego. Włoski opiekun mistrzyń Turcji przyznał, że „Atomówki” sprawiły jego zespołowi dużo problemów. – To był dla nas najtrudniejszy mecz w sezonie. Mam wielki szacunek dla Trefla, ponieważ przysporzył nam wielu problemów. Nie było nam łatwo umieścić piłkę w boisku, bo blok i obrona Atomu stoją na bardzo wysokim poziomie. Mój zespół miał duże kłopoty w pierwszym secie, więc konieczne były jakieś zmiany. Jestem zadowolony, że moje siatkarki dały sobie radę i zaliczyły pierwszy poważny test w tym sezonie – podsumował Guidetti.

źródło: daktilogazetesi.com, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-11-27

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved