Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga mężczyzn > Przemysław Borecki: Ambicje mamy niezwykle wysokie

Przemysław Borecki: Ambicje mamy niezwykle wysokie

fot. archiwum

Volley Rybnik kontynuuje swoją dobrą passę. W 10. rundzie spotkań w grupie 5. II ligi mężczyzn rybniczanie ograli w Katowicach TKKF Czarnych 3:0. - Według mnie był to nasz najlepszy mecz w tym sezonie - powiedział Przemysław Borecki, przyjmujący Volleya.

Zawodnicy Volleya Rybnik w tym sezonie prezentują się znakomicie. Po 9 kolejkach podopieczni Wojciecha Kasperskiego mieli na swoim koncie 18 punktów i zajmowali wysokie drugie miejsce w tabeli grupy 5. II ligi mężczyzn. W minioną sobotę przed rybniczanami zostało postawione kolejne zadanie – wygrana w wyjazdowym meczu z TKKF-em Czarnymi Katowice. Zespół z południowej części województwa śląskiego wywiązał się z niego bardzo dobrze, ponieważ pewnie zwyciężył 3:0 i zainkasował kolejne trzy oczka w ligowej tabeli. – W pierwszej części każdego seta na boisku była wyrównana walka, a dopiero po ósmym czy dziesiątym punkcie odskakiwaliśmy rywalom – przyznał przyjmujący Volleya, Przemysław Borecki.Odrzuciliśmy ich od siatki, a później „trzymaliśmy” blokiem, a to, co przeszło przez naszych blokujących, zazwyczaj trafiało na ręce obrońców. Naszym atutem była też gra z kontry, która przyniosła wiele punktów. Katowiczanie mają mocny skład, ale ten mecz im po prostu nie wyszedł – dodał.

W tym sezonie w szeregach zespołu z Rybnika nie ma wyraźnego lidera. W każdym meczu praktycznie wszyscy zawodnicy zdobywają podobną ilość punktów, przez co rywale nie mogą wyraźnie rozpisać „opcji” w ataku rybniczan. Nie inaczej było w starciu z Czarnymi. – Przede wszystkim zagraliśmy bardzo dobre spotkanie. Według mnie był to nasz najlepszy mecz w tym sezonie. Popełnialiśmy niewiele błędów, bardzo dobrze spisywaliśmy się w zagrywce i po raz kolejny nieźle punktowaliśmy blokiem. Każdy z zawodników dołożył swoją cegiełkę do wygranej. Widać to dokładnie w statystykach pomeczowych – zdobycze punktowe wszystkich siatkarzy Volleya wahały się w granicach od 9 do 13 punktów – zaznaczył Borecki.

Siatkarze Volleya nie mogą długo rozpamiętywać cennej i wysokiej wygranej w Katowicach, ponieważ już w weekend czeka ich kolejny mecz. Tym razem ich rywalem będzie Akademia Talentów Jastrzębski Węgiel II, która z dorobkiem 4 punktów zajmuje przedostatnie miejsce w tabeli. – Wygraliśmy w ich hali 3:1, ale to jest zespół, który może być groźny. To są młodzi chłopcy i w teorii powinniśmy z nimi wygrać, jednak w tym sezonie pokazali już, że są zespołem nieobliczalnym. Jesteśmy faworytem, ale musimy być na baczności, bo ich dużym atutem jest zagrywka. Jeśli będą mieli swój dzień, to są w stanie nas „rozstrzelać”, jeśli nie – z racji swojego wieku będą popełniać trochę prostych błędów, czym ułatwią nam grę – przyznał przyjmujący rybniczan.



Doskonały start sezonu i 21 z 27 możliwych do zdobycia punktów na pewno bardzo cieszy wszystkich w klubie, tym bardziej że w ubiegłym sezonie Volley walczył nie o czołowe lokaty, lecz bronił się przed spadkiem. W bieżących rozgrywkach siatkarze, trenerzy i działacze z meczu na mecz coraz bardziej się nakręcają i wierzą, że ten sezon może być najlepszym w ich dotychczasowej historii na tym szczeblu rozgrywkowym. – Mamy nadzieję, że uda się zajść jak najdalej. To już nie ulega wątpliwości – w naszej grupie na pewno zajmiemy jedno z czterech czołowych miejsc. W dalszej części gier chcemy jednak zająć pierwszą bądź drugą lokatę, która umożliwi nam walkę o I ligę. Ambicje mamy niezwykle wysokie. Wiemy, że tę drużynę stać na walkę o I ligę, ale co będzie dalej, pokaże czas – skomentował były siatkarz Juvenii Głuchołazy.

Przemysław Borecki jest jednym z członków „rybnickiego zaciągu”, a mianowicie dołączył do Volleya w przerwie między rozgrywkami. Po postawie tego siatkarza i jego roli w zespole widać, że szybko odnalazł się w nowych realiach i dobrze się czuje w nowej ekipie. – Jestem bardzo zadowolony z mojego wyboru. Jestem też wdzięczny włodarzom klubu, że zdecydowali się postawić na mnie, a nie na innych chłopaków, bo na testach z dobrej strony pokazało się kilku przyjmujących. Póki co jeszcze się zgrywamy, choć z dnia na dzień wszystko wygląda coraz lepiej. Ja przyszedłem do Rybnika z Juvenii Głuchołazy razem z rozgrywającym, Grześkiem Barciakiem, więc nie miałem problemu ze zgraniem się z nim. Reszta zespołu jeszcze się z nim trochę dociera. Wszystko idzie w dobrym kierunku i jest szansa, że będzie jeszcze lepiej, bo to, co pokazujemy, to nie jest jeszcze nasze maksimum – zakończył Borecki.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-11-26

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved