Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Trefl przed szansą rewanżu, Skra może wspiąć się w tabeli

PlusLiga: Trefl przed szansą rewanżu, Skra może wspiąć się w tabeli

fot. archiwum

Siatkarze Lotosu Trefl Gdańsk oraz PGE Skry Bełchatów w środę rozegrają awansem pojedynek z 12. kolejki PlusLigi, który zaplanowany był na koniec roku. Obie ekipy mają za sobą ciężkie mecze, ale wydaje się, że to bełchatowianie będą faworytem.

Po siedmiu rozegranych meczach w tym sezonie siatkarze z Bełchatowa plasują się w tabeli PlusLigi na czwartym miejscu, gdańszczanie z kolei zajmują siódmą lokatę ze stratą czterech punktów do swoich najbliższych rywali. Dla podopiecznych Miguela Falaski pojedynek w Gdańsku może okazać się ważnym krokiem do ponownego liderowania rozgrywkom, jeśli nie po tej, to po następnej kolejce. Bełchatowianie zasiedli już w tym sezonie w fotelu lidera PlusLigi, a było to po trzech rozegranych pojedynkach. Od jakiegoś czasu PGE Skra goni jednak czołówkę i to z różnym skutkiem, bowiem od wyjazdu do Grecji na mecz Pucharu CEV dyspozycja drużyny z województwa łódzkiego faluje, przeplatając spotkania wygrane porażkami. Wydaje się, że po ostatnim wygranym starciu z Jastrzębskim Węglem bełchatowianie są na dobrej drodze do odzyskania stałej formy i kolejnej w tym sezonie serii wygranych. Również kalendarz jest dla Mariusza Wlazłego i spółki łaskawszy. Przed nimi bowiem mecze raczej z drugą częścią tabeli, co z pewnością ułatwi im choć trochę sprawę.

Ten sezon pokazał już jednak, że każdy może wygrać z każdym i w żadnym ze spotkań nie można być faworytem na sto procent. Gdańskiemu Treflowi udało się jeszcze niedawno triumfować, i to 3:0, w meczu z szalejącym wtedy liderem – AZS-em Olsztyn. W ostatniej kolejce podopieczni Radosława Panasa również stoczyli niesamowity bój z inną rewelacją rozgrywek – Czarnymi Radom (radomianie pokonali 3:1 Skrę) i choć w spotkaniu tym zgarnęli tylko jeden punkt, bo przegrali w tie-breaku, to na pewno mogą być zadowoleni ze swojej postawy, zwłaszcza że wcześniej zupełnie nie popisali się w meczu z częstochowskimi akademikami. – Myślę, że nasza gra jest coraz lepsza, ale mimo wszystko trochę nam brakuje – uważa libero Trefla Paweł Rusek.

Pojedynek w Gdańsku będzie już tym rewanżowym, bowiem obie ekipy spotkały się już w tym sezonie w pierwszej kolejce. Wtedy w hali Energia komplet punktów za wygraną 3:1 zainkasowali siatkarze Miguela Falaski. W tym starciu pierwsze skrzypce w drużynie z Bełchatowa zagrał Wojciech Włodarczyk, zdobywając dla swojego zespołu 21 punktów. Wspierali go również Wlazły, Kłos i Antiga i choć obie ekipy postawiły na silną zagrywkę, to bełchatowianom udało się odrzucić przeciwników od siatki. Treflowi nie pomogła świetna postawa Żalińskiego i Jarosza, bowiem obaj nie byli w stanie, bez wsparcia reszty drużyny, przeciwstawić się Skrze. W ostatnim pojedynku z Czarnymi do tej dwójki dołączył jeszcze Krzysztof Wierzbowski, co znacznie ułatwiło grę gdańskiej drużynie. Jeśli do wymienionej gdańskiej trójki w środowym pojedynku dołożą swoją dobrą grę środkowi, a w tym sezonie już nie raz pokazywali się z dobrej strony, to mogą skutecznie przeciwstawić się przyjezdnym. Podopieczni Miguela Falaski z kolei w tym sezonie grają dobrze wtedy, gdy dobrze gra ich kapitan – Mariusz Wlazły. Widoczne było to zwłaszcza w pojedynku z ZAKSĄ. Atakujący jak na razie musi radzić sobie bez swojego głównego zmiennika – Macieja Muzaja, który nadal wykluczony jest z gry przez uraz i zabieg, jaki przeszedł na początku sezonu, więc nie może czuć się stuprocentowo pewny, że w momencie gdy mu nie będzie szło, za sobą ma równie skutecznego zmiennika. Już niejednokrotnie to przyjmujący bełchatowskiego zespołu brali też na siebie ciężar zdobywania punktów, a w tym wypadku hiszpański szkoleniowiec PGE Skry może liczyć nie tylko na podstawowych, szóstkowych graczy, ale i ławkę rezerwowych w postaci choćby Samuela Tui. Do pełnej dyspozycji nie doszedł jeszcze Facundo Conte, który jak do tej pory nie zanotował dobrego wejścia, a większość jego pojedynczych ataków bądź też plasów nie przynosiła żadnych efektów punktowych. Za to w meczu z jastrzębianami ważną rolę odegrali też środkowi – Wrona i Kłos.



Spotkanie Trefla ze Skrą cieszy się dużym zainteresowaniem wśród kibiców, z ich strony można się więc spodziewać dużego wsparcia dla gdańszczan, którzy stają przed szansą rewanżu za przegraną w pierwszym meczu. Trefl już w tym pojedynku, zwłaszcza w pierwszej odsłonie, pokazał, że potrafi grać z bełchatowskim zespołem, więc we własnej hali będzie chciał postawić kropkę nad „i”. Czy siatkarze z Bełchatowa pozwolą im na to? Czy może jednak zdołają kontynuować passę i po wygranej w ostatniej kolejce dopiszą kolejne zwycięstwo do swojego konta? Wszystko okaże się jutro, spotkanie rozpocznie się o godzinie 19.00.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-11-26

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved