Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Niemcy M: Bez niespodzianek w ósmej kolejce

Niemcy M: Bez niespodzianek w ósmej kolejce

fot. archiwum

W 8. kolejce niemieckiej ligi mężczyzn swoje mecze wygrywali faworyci. Jedynie Moerser SC musiało się sporo namęczyć z ostatnim w tabeli VSG Coburg/Grub. Z Polaków występujących w Bundeslidze tylko Łukasz Szarek mógł cieszyć się z wygranej.

Kolejną, trzecią porażkę z rzędu odniósł TV Rottenburg. Hans Peter Müller-Angstenberger i jego podopieczni w trzech setach ulegli RWE Volleys Bottrop. Nie oznacza to jednak, że było to jednostronne widowisko. W każdym z setów trwała zacięta walka. Kluczowy dla losów meczu wydaje się być pierwszy set, w którym to TV Rottenburg prowadziło już 16:9, ale ostatecznie rywale zdołali odrobić siedmiopunktową stratę i wygrać tę partię. W przeciągu meczu RWE Volleys Bottrop miało wyraźną przewagę w bloku (8:3) i w ataku (49% do 39%). Paradoksalnie to jednak zwycięzcy spotkania popełnili więcej błędów własnych. Tradycyjnie już najwięcej oczek dla dla RWE zdobył Itamar Stein (22), natomiast najlepiej punktującym wśród ekipy z Rottenburga był Marcus Pielmeier (13). Wygrana ta dała RWE awans z 8. na 6. miejsce w tabeli. TV Rottenburg spadło natomiast o jedno miejsce, z 7. na 8.

RWE Volleys Bottrop – TV Rottenburg 3:0
(25:23, 25:21, 29:27)

Drugi punkt do ligowej tabeli zdobyło VSG Coburg/Grub. Outsider niespodziewanie napsuł sporo krwi wyżej notowanemu Moerser SC. W dwóch pierwszych setach początkowo zarysowywała się przewaga jednego zespołu, który osiągał kilkupunktową przewagę, natomiast w końcówce zespół przegrywający odrabiał część strat i robiło się ciekawie. Ostatecznie było 1:1. Obie drużyny nie potrafiły utrzymać przez cały mecz stabilnej formy, dzięki czemu po dwóch kolejnych setach, w których dominacja raz jednego, raz drugiego zespołu była wyraźna, doszło do tie-breaka. W nim emocje sięgnęły zenitu. Moerser SC początkowo odskoczyło na 5:2, ale rywale odrobili straty i do samego końca trwała walka punkt za punkt, którą ostatecznie wygrali podopieczni Liu Chang Chenga. Można powiedzieć, że o wyniku spotkania zadecydowały drobne niuanse, pojedyncze akcje. Pomimo wygranej Moerser SC spadło z 6. pozycji na 7. w ligowej tabeli.



VSG Coburg/Grub – Moerser SC 2:3
(25:22, 22:25, 25:16, 14:25, 13:15)

Wciąż na zwycięskiej ścieżce znajduje się TV Ingersoll Buhl Łukasza Szarka. Podopieczni Rubena Wolochina pewnie poradzili sobie z evivo Duren. Pewnie wygrali dwa pierwsze sety i w trzeciej partii prowadzili już 21:17. Rywale jednak odrobili straty i doszło do zaciętej końcówki, którą wicelider tabeli rozstrzygnął na swoją korzyść. Dla evivo była to druga porażka w tym samym stosunku z rzędu. Zespół z Buhl przede wszystkim odrzucił swoich rywali od siatki zagrywką, w całym meczu zaprezentował 6 asów serwisowych. Dobry serwis pozwolił mu ustawić szczelny blok, w którym to elemencie wygrał rywalizację 12:2. Najwięcej punktów zdobył Marvin Prolingheuer (13). Bardzo dobry mecz rozegrał też łotewski środkowy Andri Aganits, zdobywając 11 punktów, z czego 6 blokiem. Zdecydowanym liderem evivo okazał się Sebastian Gevert, zdobywając 20 oczek. Łukasz Szarek całe spotkanie obejrzał z ławki rezerwowych.

TV Ingersoll Bühl – evivo Düren 3:0
(25:11, 25:20, 26:24)

VC Dresden Alana Wasilewskiego ostatnie zwycięstwo w lidze odniosło w trzeciej kolejce. W miniony weekend lepsze okazało się wyżej notowane Generali Haching. Mihai Paduretu i jego podopieczni od samego początku narzucili rywalom swój styl gry i w całym meczu byli stroną przeważającą. – Generali Haching, jeden z faworytów, boryka się z problemami finansowymi, ale nadal potrafi grać w siatkówkę. Ma bardzo dobrych zawodników, w tym reprezentantów Niemiec czy Finlandii. Zagraliśmy bardzo słaby mecz. Popełniliśmy mnóstwo błędów na zagrywce. Mieliśmy też duży problem ze skończeniem piłki w pierwszej akcji. Można powiedzieć, że ten mecz po prostu nam nie wyszedł. Po raz kolejny drużyna przeciwna pokazała, że ma bardzo dobry blok, z którym nie potrafiliśmy sobie poradzić – opowiadał po meczu środkowy VC Dresden. Alan Wasilewski cały mecz spędził na boisku i zdobył 5 punktów, wykorzystując dokładnie połowę z 10 wystawionych do niego piłek. Gospodarze mieli zdecydowaną przewagę w bloku (11:2), a także w ataku, przy czym należy dodać, że obie drużyny miały przyzwoitą skuteczność w tym elemencie. Generali osiągnęło 65%, natomiast VC Dresden 55%.

Generali Haching – VC Dresden 3:0
(25:19, 25:19, 25:19)

VfB Friedrichschafen było zdecydowanym faworytem meczu z CV Mitteldeutschland Artura Augustyna. Poza pierwszym setem i ostatnią częścią trzeciej partii podopieczni Ulfa Quella nie byli drużyną zdecydowanie słabszą, podjęli walkę z liderem. Wicemistrzowie Niemiec mieli zdecydowaną przewagę przede wszystkim w bloku (10:5) i w ataku (54% do 41%). Artur Augustyn spędził na boisku całe spotkanie. Nie zdobył jednak żadnego punktu. 17 punktów dla VfB zdobył Christian Dunnes, natomiast 15 dla Mitteldeutschland 15 razy zapunktował Joren Zeeman.

VfB Friedrichshafen – CV Mitteldeutschland 3:0
(25:15, 25:22, 25:19)

Zobacz również:
Wyniki 8. kolejki i tabela ligi niemieckiej

źródło: inf. własna, volleyball-bundesliga.de

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-11-26

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved