Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga kobiet > II liga K: Faworyci wygrywają

II liga K: Faworyci wygrywają

fot. archiwum

Weekend nie przyniósł wielu emocji w rozgrywkach II ligi kobiet. Faworyci wygrali swoje spotkania i ze spokojem mogą patrzeć w przyszłość. Warto podkreślić pierwsze zwycięstwo w tegorocznych rozrywkach beniaminka z Nowej Soli.

Grupa I: Joker Świecie buduje przewagę

Joker Mekro Świecie po zwycięstwie 3:1 nad Wybrzeżem APS Rumia jest samodzielnym liderem w grupie pierwszej. Wyjazdowe spotkanie nie było jednak spacerkiem, a podopieczne Andrzeja Nadolnego musiały się sporo napracować, aby zainkasować komplet punktów. Premierowa partia padła łupem faworytek, ale gospodynie szybko odgryzły się rywalkom, wygrywając drugą odsłonę 25:21. Najciekawszy przebieg miały dwie ostatnie partie spotkania, które dość szczęśliwie wygrały świecianki i tym samym umocniły się na pozycji lidera. – Rywalki zaskoczyły nas grą w obronie i w tym elemencie były lepsze od nas. My z kolei nie ustrzegliśmy się wielu błędów własnych. Na szczęście wreszcie graliśmy skutecznie środkiem – mówił po meczu szkoleniowiec Jokera. Trzysetowe zwycięstwo odniósł także Orzeł Malbork, który mierzył się z Orłem Elbląg. Pomimo że mecz trwał tylko trzy partie, był bardzo wyrównany, a obie ekipy zaprezentowały zbliżony poziom gry. Przy prowadzeniu zespołu z Malborka 2:0 wydawało się, że trzecia odsłona jest już tyło formalnością. Okazało się jednak, że to w niej było najwięcej emocji i zespół przyjezdnych dosłownie wydarł trzecią partię gospodyniom, triumfując 28:26. To ważne zwycięstwo drużyny z Malborka, która stara się gonić pierwszą czwórkę. W innym meczu rezerwy Pałacu Bydgoszcz pokonały SMS Police po czterech setach. Bydgoszczanki, które były zdecydowanym faworytem meczu, nie zagrały najlepszego spotkania i mało brakowało, aby o losach meczu zadecydował tie-break. W czwartym secie walka trwała do samego końca, ale to jednak podopieczne Macieja Kromrycha zwieńczyły dzieło, wygrywając 29:27. Pałac plasuje się obecnie na drugiej pozycji w tabeli. Mecz Chemika II Police z Atomem Treflem II Sopot został przełożony.

Grupa II: SMS Opole utrzymuje pozycję lidera



SMS Opole pokonał u siebie rezerwy MKS-u Dąbrowa Górnicza w stosunku 3:1. Od początku spotkania przeważały gospodynie, chociaż przyjezdne robiły, co mogły, by dotrzymać kroku faworytkom. Zgodnie z planem opolanki wygrały szybko dwa pierwsze sety i nagle coś w ich grze się zacięło. Trzecia partia niespodziewanie padła łupem gości i na boisku zaczęło robić się coraz ciekawiej. SMS Opole zdołał jednak utrzymać nerwy na wodzy i po emocjonującej końcówce wygrał czwartego seta do 22 i zakończył całe spotkanie. – W trzecim secie za bardzo się rozluźniłyśmy. Myślałyśmy, że prowadząc 2:0, mecz sam się wygra. Niestety, trochę zabrakło koncentracji. Za tydzień kolejne spotkanie i mam nadzieję, że lider zostanie w Opolu – powiedziała zawodniczka SMS-u Martyna Paczkowska. Pewne zwycięstwo odniosły zawodniczki Politechniki Śląskiej Gliwice, które mierzyły się z MKS-em Świdnica. Podopieczne trenera Czapli od początku spotkania narzuciły swój styl gry i nie pozwoliły rywalkom na zbyt wiele. W dwóch pierwszych partiach gospodynie w odpowiednim momencie odskakiwały rywalkom, co dawało im komfort gry w końcówce. Sytuacja nieco zmieniła się w trzeciej odsłonie, gdzie oba zespoły szły łeb w łeb do stanu 19:19. W końcówce seta sprawy w swoje ręce wzięła Patrycja Flakus, która zakończyła spotkanie wynikiem 25:22. Wygrana za trzy punkty pozwoliła gliwiczankom utrzymać trzecią pozycję w tabeli. Drugą pozycję obroniły natomiast siatkarki Olimpii Jawor, które okazały się lepsze od Sokoła Katowice. Dość niespodziewanie pierwsza partia padła łupem przyjezdnych, które triumfowały do 19. W kolejnych górą były już miejscowe, które zainkasowały komplet punktów. Ciekawie było we Wrocławiu, gdzie Gwardia podejmowała PLKS Pszczyna. Wrocławianki prowadziły w meczu już 2:0, by ostatecznie ulec 2:3. Po raz kolejny zatem sprawdziła się stara siatkarska prawda, o której boleśnie przekonały się gospodynie. W pojedynku dwóch ostatnich zespołów w tabeli lepsze okazały się zawodniczki Aresu Nowa Sól. To pierwsze zwycięstwo beniaminka, który rozegrał dobre spotkanie i mało brakowało, aby zakończył mecz po czterech partiach. Drużyna z Sosnowca rzutem na taśmę doprowadziła do tie-breaka, w którym wyraźnie uległa 7:15. W pozostałym meczu MCKiS Jaworzno pokonał Zorzę Wodzisław Śląski w stosunku 3:2.

Grupa III: Nie ma mocnych na Nike Węgrów

To już staje się nudne – chciałoby się powiedzieć. Zespół Nike Węgrów odniósł kolejne zwycięstwo bez straty seta, tym razem nad ekipą ŁKS-u Commercecon Łódź. Spotkanie pewnie otworzyły faworytki, które szybko zbudowały przewagę i z punktu na punkt ją powiększały. Dopiero w drugiej i trzeciej partii gra się wyrównała i żadna z ekip przez większość odsłon nie mogła odskoczyć nawet na kilka oczek. W końcówkach wyszło doświadczenie zespołu Nike, który potrafił zdobyć najważniejsze punkty w secie i wygrał kolejno do 22 i 26. – Mecz był bardzo wyrównany, w końcówkach to my mieliśmy troszeczkę więcej szczęścia. Wynik w Łodzi równie dobrze może być odwrotny. Spodziewam się, że z naszej grupy właśnie te dwa zespoły będą walczyć o awans – mówił po meczu trener Nike Węgrów, Robert Kupisz. Bez większych problemów trzy punkty zdobyła drużyna NOSiR-u Nowy Dwór Mazowiecki, która mierzyła się na wyjeździe z UKS-em Murowana Goślina. Outsider grupy skazywany był na porażkę w tym pojedynku i tak też się stało. Zespół z Nowego Dworu Mazowieckiego kontrolował sytuację na boisku od samego początku do końca, a sety wygrane do 14 i 13 dobitnie pokazały, która z drużyn ma na dzień dzisiejszy większe umiejętności. Cenne zwycięstwo odniósł także poznański Energetyk. Podopieczne Nicoli Vettoriego nie pozostawiły złudzeń Łaskovii Łask i w trzech szybkich setach ograły sobotnie rywalki. Trzeci set był niejako pokazem siły Energetyka, który dosłownie wbił w parkiet gospodynie, oddając zaledwie jedenaście oczek. Klub z Poznania plasuje się na czwartej pozycji, ale traci tylko punkt do wicelidera. W kolejnym spotkaniu AZS UKSW Warszawa pokonał Victorię Lubliniec 3:2, chociaż przegrywał już w meczu 0:2. W ósmej kolejce spotkań pauzowała Jedynka Łomża.

Grupa IV: Ekstrim Gorlice na czele

Ekstrim Gorlice pozostaje liderem grupy czwartej po zwycięstwie 3:1 nad drużyną Pogoni Proszowice. Mecz zdecydowanie lepiej rozpoczęły przyjezdne, które szybko osiągnęły kilkupunktową przewagę i pewnie wygrały do 18. Przysłowiowy zimny prysznic dobrze zadziałał na gospodynie, które od drugiego seta zaczęły grać swoją siatkówkę. Ekstrim Gorlice szybko wyrównał stan meczu, a później wyszedł na prowadzenie 2:1 w setach. Bardzo zacięty był czwarty set spotkania, w którym do samego końca ciężko było wskazać zwycięzcę. Ostatecznie to gospodynie niesione dopingiem kibiców zakończyły spotkanie wynikiem 28:26. Trzy punkty zainkasowała także Bronowianka Kraków, która na wyjeździe podejmowała PKCH PWSZ Tarnów. Podopieczne Marka Kępy musiały się jednak sporo natrudzić, aby wyjść z pojedynku zwycięsko. W każdym secie trwała zażarta walka, ale w końcówkach zdecydowanie lepiej radziły sobie zawodniczki z Krakowa. Zespół Bronowianki plasuje się tuż za liderem z Gorlic i traci do niego zaledwie jeden punkt. W innym meczu Tomasovia Tomaszów Lubelski pokonała 3:0 zespół SAN-Pajda Jarosław. Gospodynie dominowały nad przeciwnikiem w każdym elemencie i ani przez moment nie czuły zagrożenia ze strony swoich przeciwniczek. Przyjezdnym nie można odmówić woli walki i zaangażowania, ale to zbyt mało, by wygrać spotkanie z dobrze dysponowanym rywalem. W kolejnym spotkaniu Park Rozwoju Wieliczka pokonał AZS Kraków w stosunku 3:0 i zdobył bardzo cenne trzy oczka do ligowej tabeli. Spotkanie Dalin Myślenice – Developres Rzeszów zostanie rozegrane w środę.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2013-11-26

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved