Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga mężczyzn > Daniel Saczko: Mamy asa w rękawie

Daniel Saczko: Mamy asa w rękawie

fot. archiwum

- Wiele zepsutych zagrywek i równie dużo nieskończonych ataków doprowadziło nas do podbramkowej sytuacji. Ostatecznie jednak udało nam się wyjść z opresji - mówił po wygranej ze Stoczniowcem gracz SKS-u Hajnówka, Daniel Saczko.

Za wami trudny pojedynek z Zawkrze Mława. Przegrywaliście już 0:2, ale ostatecznie zeszliście z parkietu w glorii sukcesu. Jak podsumowałbyś to spotkanie i co było w nim momentem przełomowym?

Daniel Saczko: – Nie podlega dyskusji, że nie był to najlepszy mecz w naszym wykonaniu. Wiele zepsutych zagrywek i równie dużo nieskończonych ataków doprowadziło nas do podbramkowej sytuacji, z której nie jest łatwo wyjść. Ostatecznie jednak udało nam się wyjść z opresji. Może zabrzmi to dziwnie, ale myślę, że przegrany przez nas drugi set zadziałał na nas motywująco. Do tego doszło kilka ostrych słów od trenera i nasza gra zaskoczyła.

Zgodzisz się z opinią, że takie zwycięstwa bardziej kształtują charakter zespołu niż triumfy po 3:0?



– Myślę, że coś w tym jest, jednak chyba każda drużyna woli wygrywać 3:0. Co do charakteru to muszę przyznać, że w tym sezonie trafiła nam się wyjątkowa ekipa chłopaków, którzy nie odpuszczają do samego końca.

Na dziesięć spotkań rozegraliście pięć tie-breaków, a to chyba świadczy o tym, że wasza gra nie jest jeszcze do końca ustabilizowana. Gdzie tkwią największe rezerwy w SKS-ie?

– Nasza drużyna w takim personalnym zestawieniu gra ze sobą dopiero od kilku miesięcy. Ponadto jest wśród nas wielu chłopaków, którzy dopiero rozpoczynają swoją przygodę z „dorosłą” siatkówką. Nic dziwnego więc, że przytrafiają nam się słabsze sety. Wierzę, że najlepsze dopiero przed nami.

Obecnie plasujecie się na trzecim miejscu w tabeli, ale chyba w tym sezonie nie spoczywa na was żadna presja związana z osiągnięciem dobrego wyniku? Awans do czwórki jest waszym podstawowym celem?

– Jesteśmy w komfortowej sytuacji, bo zarząd klubu nie wywiera na nas presji. Jednak nasza drużyna jest na tyle ambitna, że nie wyobrażamy sobie, aby mogło nas zabraknąć w ostatecznych rozstrzygnięciach w grupie. Stawiamy sobie pojedyncze cele – teraz chcemy znaleźć się w pierwszej piątce, a następnie skutecznie walczyć o wyjście z grupy. Na pewno nie odpuścimy żadnego meczu.

Teraz przed wami mecz z Huraganem Międzyrzec Podlaski. Na wyjeździe ulegliście temu rywalowi 2:3. Teraz czas na rewanż?

– Faktycznie, na parkiecie rywali przegraliśmy w pięciu setach, jednak w międzyrzeckiej hali gra się naprawdę trudno. Wierzę mocno, że rewanż potoczy się po naszej myśli. Oprócz naszego dobrego nastawienia i – mam nadzieję – dobrej gry mamy jeszcze jednego „asa w rękawie” w postaci wspaniałych kibiców, którzy potrafią jak nikt inny ponieść nas do jak najlepszej gry. Uważam, że jeżeli my zagramy na swoim optymalnym poziomie, to nawet Huragan nam nie będzie straszny (śmiech).

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-11-26

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved