Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > siatkówka światowa > Siergiej Makarow: Rywale mówili nam nieprzyjemne rzeczy

Siergiej Makarow: Rywale mówili nam nieprzyjemne rzeczy

fot. FIVB

Do sobotniego meczu kapitan reprezentacji Rosji nie wychodził na boisko, ale w sobotę pojawił się na nim w krytycznym dla Rosjan momencie i m.in. dzięki jego grze Sborna wygrała pojedynek z Brazylijczykami, ale w turnieju uplasowała się na drugim miejscu.

Podczas meczu Rosja – Brazylia Brazylijczycy pokazywali niestosowne gesty, a na boisku ciągle prowokowali Spiridonowa. Mecz przypominał wojnę, a nie grę. Tak jest zawsze czy po prostu rywalom znudziło się przegrywać trzeci mecz z rzędu z reprezentacją Rosji?

Siergiej Makarow:Brazylijczycy nam tym razem dużo nagadali. W reprezentacji zebrano silnych zawodników, ale kiedy mecz zaczyna układać się nie po ich myśli, to nasz główny rywal zrywa się do walki i zachowuje się po chamsku.

Rozumie pan, co mówią po portugalsku?



Nie pierwszy raz gramy przeciwko sobie. Zdążyliśmy zapamiętać te same powtarzające się słowa. Po drugie, w zespole są zawodnicy, którzy rozumieją po portugalsku. Aleksiej Spiridonow zaprzyjaźnił się w Ufie z Leandro Vissotto. Są w lidze rosyjskiej trenerzy, którzy mówią po portugalsku. Nie jest więc dla naszej reprezentacji dużym sekretem to, co mówią do nas czasem nasi rywale przez siatkę.

Wysłuchujecie tego wszystkiego w milczeniu?

Oczywiście, że nie. Nie jesteśmy aniołami, możemy w odwecie również użyć dosadnego słowa. Tym razem nasi rywale mówili nam bardzo nieprzyjemne rzeczy. Za słowa, które posyłali w naszą stronę Brazylijczycy, biją w twarz na ulicy. Robili to umyślnie. Mieli w tym cel, chcieli wyprowadzić Spiridonowa z równowagi. Kiedy zaczął popełniać błędy, rozpoczęło się świętowanie, ale to nic, myślę, że Aleksiej zapomni o tym wieczorze. Będą jeszcze inne mecze i turnieje.

Mecz był dla obu zespołów ważny, ale Brazylia powinna być zadowolona z wyniku 2:3, bo puchar zabrała do domu.

Puchar jest piękny, ale o strategii nikt nie myślał. Wszyscy potrzebowali zwycięstwa nad głównym rywalem.

Od wygrania meczu 3:0 Brazylijczyków dzieliło 9 punktów i właśnie wtedy na boisku pojawił się pan.

Ja i Nikołaj Pawłow. Przegrywaliśmy trzema punktami, dlatego tak ważne było, by zacząć grać z chłodną głową.

Mógłby pan wyjaśnić, co ma pan na myśli?

Moim zadaniem, jako rozgrywającego, była organizacja naszego ataku. Dimie Ilinychowi posyłałem prawie wszystkie dogrywane piłki, ponieważ rozstrzygał je na naszą korzyść. Muserskiemu posyłałem, jak mieliśmy dobre przyjęcie. Przy gorszym przyjęciu grałem do Pawłowa, gdyż dzięki swojej technice mógł robić z trudnymi piłkami co chciał.

Który moment był kluczowy?

Chyba czwarty set, kiedy zagraliśmy tak, jak potrafimy. Brazylijczycy wyglądali na zmieszanych. Nasza pewna gra stała się dla nich niemiłą niespodzianką. Zwyciężyliśmy dzięki naszemu charakterowi oraz wspólnym działaniom drużyny. Każdy z nas dołożył cegiełkę do tego sukcesu. Jeden więcej, drugi mniej, ale na wynik pracowali wszyscy.

Jak można zachować koncentrację, kiedy przeciwnik pokazuje świetną siatkówkę, przez cały mecz prowadzi i od celu dzieli go 9 punktów?

Te punkty trzeba jeszcze zdobyć. Po drugie, nigdy nie załamujemy rąk. A poza tym to mecz z Brazylią, więc motywacji nie brakuje.

Żałuje pan, że nie ma fazy play-off? Co to za puchar bez finału?

Formułę turniejów opracowują organizatorzy i mają do tego prawo. Od początku wiedzieliśmy, jak zostanie wyłoniony zwycięzca turnieju. Dwa lata temu podczas Pucharu Świata przegraliśmy z Brazylią 0:3, ale ten turniej składał się z 11 kolejek i wliczone były w to rozjazdy. Wtedy wygraliśmy i nikt nie przypominał sobie przegranej z głównym rywalem. Teraz zajęliśmy drugie miejsce, ale nie czujemy się przegranymi.

źródło: inf. własna, sport-express.ru

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
siatkówka światowa, turnieje światowe

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-11-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved