Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Rafał Sobański: Szkoda, że trzy punkty nie zostały w Tychach

Rafał Sobański: Szkoda, że trzy punkty nie zostały w Tychach

fot. archiwum

W 9. kolejce I ligi mężczyzn TKS Tychy przegrał 2:3 z Krispolem Września. Gospodarze prowadzili w setach 2:1, ale musieli uznać wyższość wrześnian. - Myślę, że teraz małymi kroczkami będziemy szli do przodu - powiedział przyjmujący TKS-u, Rafał Sobański.

TKS Tychy wreszcie zapunktował we własnej hali. Mieliście okazję, żeby wygrać z Krispolem Września, mieliście nawet szansę, by zgarnąć komplet punktów, ale jednak się nie udało. Jesteście chyba rozczarowani.

Rafał Sobański: – Na pewno mogę to powiedzieć – jesteśmy rozczarowani. Ten mecz praktycznie do końca trzeciego seta układał się bardzo po naszej myśli i te trzy punkty były w naszym zasięgu. Niestety, pod koniec trzeciego seta dopadło nas jakieś rozluźnienie, dekoncentracja i tylko łut szczęścia pomógł w wygraniu tej odsłony. Prowadziliśmy 2:1, zdobyliśmy punkt, ale set numer cztery był kontynuacją końcówki trzeciej partii – nasza gra całkowicie się posypała. W tym momencie siadło przyjęcie, które od tej części gry było bardzo kiepskie. Szkoda, że te trzy punkty, a później nawet dwa, nie zostały w Tychach. To pierwsze zwycięstwo u siebie bardzo by nam pomogło w aspekcie psychologicznym.

Pierwsze trzy sety faktycznie były dobre w waszym wykonaniu, natomiast później na boisku przestało wam się układać. Dobił was chyba początek tie-breaka, w którym przegrywaliście 2:8. Wierzyłeś jeszcze w wygraną po takim fatalnym początku?



Myślę, że w tym momencie posypały się nasze głowy i nie myśleliśmy już racjonalnie. Tak jak wspomniałem wcześniej, najbardziej widać to było poprzez naszą postawę w przyjęciu, a jak nie mamy dokładnego dogrania, to wiadomo co się dzieje. Tym razem przeciwnik wykorzystał to bezwzględnie i wyjechał z Tychów z dwoma punktami.

W spotkaniu z Krispolem coś w waszej postawie się jednak zmieniło. Przez pierwsze trzy sety w waszych oczach widać było niezwykłe zacięcie, wolę walki i wiarę w to, że uda się wygrać. We wcześniejszych meczach trochę tego brakowało…

Nie wiem, dlaczego w naszej hali jesteśmy tacy sparaliżowani. Tak jak powiedziałeś, wcześniej nie było tego widać, a w tym meczu sam nie wiem co się stało. Wyszliśmy na to spotkanie maksymalnie zaangażowani, bo wiedzieliśmy, że musimy przerwać tę passę. Było nam z tym źle, że nie potrafimy u siebie zdobyć nawet jednego punktu. Myślę, że teraz małymi kroczkami będziemy szli do przodu i będziemy szukać tego zwycięstwa w naszej sali. Mam nadzieję, że już w każdym meczu będzie widać ten błysk w oku i walkę o każdą piłkę.

Teraz czeka was mecz z AGH AZS Kraków. Po porażkach z dwoma pozostałymi beniaminkami macie przed sobą ostatni z teoretycznie łatwiejszych pojedynków w tej rundzie. Presja podczas tego meczu chyba też będzie duża, bo to w końcu wasz sąsiad w tabeli, któremu także nie idzie w tym sezonie najlepiej.

Ciężko się gra, gdy jesteśmy drużyną bez wygranego seta i punktu. Kiedy już przychodzi wygrana z mocnym zespołem z Siedlec, to zamiast odbudować się, my przegrywamy kolejne spotkania z zespołami, z którymi powinniśmy walczyć nawet o trzy oczka. Niby ekipa z Krakowa jest beniaminkiem i powinniśmy szukać punktów w starciu z nim, jednak liga jest dosyć wyrównana i ciężko cokolwiek prorokować. Graliśmy mecz w Świdniku – wróciliśmy bez punktów, graliśmy mecz z Krispolem – straciliśmy dwa punkty, więc obstawiam, że AGH AZS też będzie ciężkim przeciwnikiem. Musimy być zaangażowani na 120 procent, żeby odnieść zwycięstwo.

Po meczu z Krispolem mogę spokojnie powiedzieć, że pomimo przegranej zaliczyłeś naprawdę udany mecz. Widać, że już zaaklimatyzowałeś się w nowej drużynie i wywalczyłeś sobie miejsce w wyjściowym składzie.

Dziękuję za pochwałę (śmiech). Czuję się dobrze w Tychach i w samym klubie. Wszystko zaczyna się już na treningach – trenuję ciężko, bo przyszedłem tutaj po to, żeby grać. Chciałem wywalczyć miejsce w składzie i mieć te swoje pięć minut, bo prawie cały miniony sezon spędziłem na ławce rezerwowych. Chcę, by ten sezon był w jakimś sensie dla mnie przełomowy.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-11-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved