Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Ligue A: Zwycięstwo Montpellier, Paris Volley nowym liderem

Ligue A: Zwycięstwo Montpellier, Paris Volley nowym liderem

fot. archiwum

Montpellier wygrało drugi mecz z rzędu, tym razem pokonując na wyjeździe Rennes. Mateusz Mika rozegrał niezłe spotkanie i zakończył je z dorobkiem 15 punktów na koncie. Wykorzystując potknięcie dotychczasowego lidera, na 1. miejsce w klasyfikacji wróciło Paris Volley.

Tours wraca do gry – po słabszym początku sezonu podopieczni Mauricio Paesa w ciągu ostatniego tygodnia odnieśli trzy wygrane – najpierw nad Rennes, a potem nad dwiema drużynami mającymi wysokie aspiracje w tym sezonie – Ajaccio i Chaumont. I właśnie zwycięstwo nad tą ostatnią drużyną, w ramach 10. kolejki, było wyczynem nie tylko ze względu na jego rozmiary – wprawdzie Tours dało sobie urwać seta, ale w pozostałych wygrywało do 17, 16 i 13, ale także ze względu na fakt, że nie zagrali wszyscy szóstkowi zawodnicy. Zabrakło kontuzjowanego Kamila Baranka oraz powołanego do kadry Davida Smitha. W drużynie z Chaumont z kolei nie mógł zagrać Deniss Petrovs, podstawowy rozgrywający i przez całe spotkanie grał jego zmiennik, Thomas Dereymez. Po tej porażce podopieczni Nikoli Matijasevicia stracili fotel lidera i spadli na czwarte miejsce.

Chaumont Volley-Ball 52 Haute Marne – Tours Volley-Ball 1:3
(17:25, 25:19, 16:25, 13:25)


Paryżanie po zwycięstwie nad liderem w zeszły weekend, w ten dołożyli wygraną nad szóstym w tabeli Nantes, co przy kolejnej porażce Chaumont pozwoliło im wrócić na pierwsze miejsce w tabeli. Gospodarze mają czego żałować, bo wygrali tylko jednego seta z paryżanami, a spokojnie mogli dwa, bo w czwartej partii prowadzili czterema (8:4), a nawet pięcioma punktami (16:11). W końcówce stracili jednak całą przewagę i dosyć szybko to podopieczni Doriana Rougeyrona prowadzili 21:20. W całym spotkaniu siatkarze ze stolicy Francji dominowali w ataku i bloku, a nie do zatrzymania byli Marko Ivović (24 punkty, 51% w ataku) i Jeroen Trommel (18 punktów i 61%).



Nantes Rezé Métropole Volley – Paris Volley 1:3
(20:25, 25:23, 21:25, 22:25)


To nie był dobry tydzień dla Beauvais. Najpierw zostali wyeliminowani z Pucharu Francji przez Chaumont, a teraz przegrali na wyjeździe z Narbonne 1:3. Zdecydowanie podopiecznym Emanuele Zaniniego źle się gra poza domem, bo do tej pory tylko raz udało im się wygrać w obcej hali, a cztery razy zanotowali porażki. Inna sprawa, że widoczny jest brak kontuzjowanego Franka Depestele, zarówno jeżeli chodzi o poziom gry, jak i wpływ na drużynę, której był niekwestionowanym liderem. Nadal nie jest znana data powrotu belgijskiego rozgrywającego do gry, jak na razie czeka go operacja złamanej ręki w przyszłym tygodniu. Trzy punkty zdobyte w tym spotkaniu przydały się bardzo Narbonne, które dzięki temu uciekło ze strefy spadkowej.

Narbonne Volley – Beauvais Oise Université Club 3:1
(20:25, 25:22, 31:29, 25:23)


Saint Nazaire doznało kolejnej porażki z rzędu, tym razem ulegając 1:3 Ajaccio. Gospodarze nieco utrudnili życie gościom, ale umiejętności wystarczyło na wygranie jednego seta. Władze klubu znad Atlantyku już odliczają dni do powrotu Murphy’ego Troya. Amerykanin opuścił trzy kolejki ze względu na grę w kadrze i wprawdzie zastępujący go Mickael Andreï radzi sobie przywozicie, to jednak brak amerykańskiego atakującego jest wyczuwalny. Trzy punkty zdobyte na wyjeździe pozwoliły ekipie z Korsyki wrócić na drugie miejsce w tabeli, podczas gdy Saint Nazaire nadal okupuje ostatnią lokatę. – Dla nas ten mecz był o wiele trudniejszy niż ten w Pucharze Francji, rozegrany także tutaj i wygrany 3:0 –przyznał po meczu Frédéric Ferrandez, trener zespołu z Ajaccio. – Ale spodziewaliśmy się, że tu będzie ciężko i byliśmy na to przygotowani. Rywal mocno utrudnił nam grę i przez to nie zagraliśmy najlepszego meczu.

Saint-Nazaire Volley-Ball Atlantique – GFCA Volley-Ball 1:3
(25:22, 22:25, 23:25, 23:25)


Mecz pomiędzy Arago de Sète i ASUL Lyon Volley nie był specjalnie porywającym widowiskiem, jednak dla gospodarzy najważniejszy jest fakt, że pomimo nie najlepszej gry, udało im się zainkasować trzy bezcenne punkty. Po pierwszej w miarę łatwo wygranej partii, w drugiej podopieczni Patricka Duflosa dali się wyprzedzić rywalom w samej końcówce i przegrali tę odsłonę meczu do 22. W trzecim secie uniknęli już tego błędu i odskoczyli rywalowi ze stanu 16:15 na 21:18 i wygrali tę odsłonę. Jeszcze w czwartej partii Lyon prowadził na pierwszej przerwie technicznej 8:5, ale Arago również umiało odrobić straty i wygrać tego seta i całe spotkanie. Mimo awansu o jedną pozycję po tej wygranej, gospodarze nadal pozostają poza czołową ósemką.

Arago de Sète – ASUL Lyon Volley 3:1
(25:19, 22:25, 25:20, 25:20)


Siatkarze z Montpellier wreszcie przełamali niemoc na wyjazdach i pokonali Rennes 3:2. To dopiero druga wygrana na wyjeździe w tym sezonie na pięć meczów. Podopieczni Philppe’a Blaina mogli zresztą wygrać to spotkanie 3:1, ale w końcówce czwartej partii, po zaciętej walce, lepsi okazali się goście. Wiele dobrego do gry Montpellier wniosło pojawienie się na boisku, zwłaszcza w tie-breaku, Loïca Le Marreca, którego dobra postawa przyczyniła się do wygranej jego zespołu. Najlepiej punktującym zawodnikiem spotkania był Julien Lyneel z 26 punktami, z czego aż 3 zdobył zagrywką i 3 blokiem i miał 44% skuteczności w ataku. Mateusz Mika rozegrał niezłe spotkanie – zdobył 15 punktów, z czego 2 zagrywką, 1 blokiem, atakował ze skutecznością 40%. Tradycyjnie był najbardziej eksploatowanym graczem Montpellier w przyjęciu – przyjmował 44 razy, z czego 82% piłek dobrze, a 11% bardzo dobrze i raz się pomylił. Po tej wygranej drużyna polskiego przyjmującego awansowała na szóste miejsce.

Rennes Volley 35 – Montpellier-Agglomération-Volley U.C. 2:3
(25:20, 24:26, 20:25, 27:25, 12:15)


Również drugi rozgrywany w niedzielę mecz zakończył się tie-breakiem. Spacer’s Toulouse okazało się lepsze od AS Cannes, chociaż mecz dla gości zaczął się niezbyt dobrze. Po gładko przegranej pierwszej partii, w kolejnej podopieczni Cédrica Enarda twardo walczyli o wygraną do samego końca, z dobrym zresztą rezultatem. Generalnie goście w tym meczu wykazali się większą wolą walki i zainkasowali cenne dwa punkty, które dały im obecność w czołowej ósemce Ligue A. – Jestem zadowolony z tego, jak zareagowali moi zawodnicy, którzy po przegranej partii już potem cały czas pozostawali w grze – cieszył się po meczu szkoleniowiec zespołu z Tuluzy.

AS Cannes Volley-Ball – Spacer’s Toulouse Volley 2:3
(25:19, 24:26, 25:22, 17:25, 13:15)

Zobacz również:
Tabela oraz wyniki 10. kolejki Ligue A

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2013-11-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved