Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Lorenzo Bernardi: Popełniliśmy zbyt wiele błędów

Lorenzo Bernardi: Popełniliśmy zbyt wiele błędów

fot. Sabina Bąk

PGE Skra Bełchatów w meczu 7. kolejki PlusLigi pokonała we własnej hali Jastrzębski Węgiel. - W meczach z takimi zespołami jak Skra nie można pozwolić sobie na taką ilość błędów, zwłaszcza w końcówkach setów - mówił Lorenzo Bernardi.

Przegrana w Bełchatowie zepchnęła śląski zespół z pozycji lidera PlusLigi. Po siedmiu rozegranych meczach jastrzębianie plasują się na trzecim miejscu w tabeli i mają tyle samo punktów co czwarta Skra. Bełchatowianie mają jednak trochę gorszy bilans setów. – Czasami w sporcie trzeba zaakceptować to, że przeciwnik gra lepiej. Myślę, że w tym meczu było to ewidentnie widać ze strony Skry. Schodzimy z parkietu trochę z uczuciem, że nie zaprezentowaliśmy naszej najlepszej gry, ale czasami jest to zasługa przeciwnika – mówił po przegranym meczu w Bełchatowie kapitan Jastrzębskiego Węgla, Michał Łasko.

Mimo że Michal Masny umiejętnie rozłożył grę na cały zespół, to jednak w tych najważniejszych momentach jastrzębianom czegoś zabrakło, co przełożyło się na wynik spotkania. – Bełchatowianie zagrali bardzo dobry mecz, zwłaszcza w ważnych momentach. Z pewnością my z naszej strony popełniliśmy zbyt wiele błędów, zwłaszcza też w tych decydujących akcjach. W drugim secie od wyniku 22:20 dla nas popełniliśmy pięć błędów, oddaliśmy Skrze punkty – to za dużo. Popełniliśmy je również w trzeciej partii. W meczach z takimi zespołami jak Skra nie można pozwolić sobie na taką ilość błędów, zwłaszcza w końcówkach setów – podsumował trener jastrzębskich siatkarzy Lorenzo Bernardi.

Przed tygodniem w Kędzierzynie-Koźle bełchatowscy siatkarze ponieśli porażkę i nie zdobyli tam nawet jednego punktu. Jastrzębianie do łatwych rywali też nie należą, więc komplet punktów zdobytych przez Skrę w meczu we własnej hali jest bardzo cenny. – Byliśmy na pewno bardzo zdeterminowani przed tym spotkaniem. Wiedzieliśmy, że drużyna z Jastrzębia-Zdroju prezentuje bardzo silną siatkówkę i że będzie to bardzo ciężki mecz, dlatego bardzo cieszymy się ze zwycięstwa – powiedział Mariusz Wlazły. O tym, jak bardzo ważne po przegranej z ZAKSĄ było to zwycięstwo, mówił też trener PGE Skry. – To był bardzo ważny dla nas mecz. Gdy przegrywa się mecz, zespół potrzebuje się odbudować – przyznał po pojedynku Miguel Falaca. Drugiego seta wygraliśmy, ponieważ przejęliśmy inicjatywę, rywale popełnili kilka błędów, my zagraliśmy kilka asów serwisowych. Od trzeciej partii zaczęliśmy też grać dobrze w ataku. Jestem dumny z moich chłopaków, bowiem byli w trudnej sytuacji po przegranej pierwszej odsłonie. Byliśmy w stanie odwrócić bieg meczu i to jest bardzo ważne dla nas, dla naszej pewności siebie i dla naszej przyszłości – ocenił Hiszpan.



Po raz kolejny w tym spotkaniu Mariusz Wlazły udowodnił jak ważnym filarem dla zespołu jest na boisku. Atakujący PGE Skry zdobył dla swojej drużyny 22 punkty, w tym trzy asami serwisowymi. Jego potężne zagrywki mocno utrudniały grę rywalom. – Jestem także bardzo zadowolony z gry Mariusza (Wlazłego – przyp. red.), który zagrał bardzo dobrze w trudnych akcjach. Zwłaszcza, że po meczu z ZAKSĄ wielu narzekało na niego, a on pokazał raz jeszcze, że jest wielkim zawodnikiem, kapitanem drużyny i liderem – chwalił swojego zawodnika Miguel Falasca.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-11-24

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved