Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Karol Galiński: Musimy dalej ciężko pracować

Karol Galiński: Musimy dalej ciężko pracować

fot. Damian Wójcik

Siatkarze AGH 100RK w sobotnie popołudnie podejmowali u siebie drużynę z Suwałk. Przyjezdni potrzebowali czterech setów, by podnieść cenne punkty z boiska. Zawodnicy z Krakowa tylko w drugim secie byli w stanie przeciwstawić się gościom.

Dobrą zmianę w meczu dał Karol Galiński, wzmacniając przyjęcie akademików. – Cieszę się, że wyszedłem dzisiaj na boisko i zagrałem w dłuższym wymiarze czasu, trzy równe sety. Na pewno jesteśmy też zadowoleni z przyjęcia, które dzisiaj chyba było naszym najmocniejszym punktem. Naszą bolączką wciąż pozostają kontry, z których dzisiaj praktycznie w ogóle nie punktowaliśmy. Na treningach wygląda to wszystko zupełnie inaczej, na meczach nie dajemy z siebie nawet 30% – ocenia przyjmujący, Karol Galiński. Krakowska hala wciąż nie sprzyja akademikom, którzy do tej pory nie zdobyli w niej ani jednego punktu. –Szansę na tak długo wyczekiwane zwycięstwo w tej rundzie we własnej hali będziemy mieć jeszcze za dwa tygodnie, w meczu z Kętami. W turniejach przedsezonowych umieliśmy z nimi grać i wygrywać, mamy nadzieję, że tak będzie i tym razem i w końcu uda się odczarować halę przy ul. Piastowskiej.

Siatkarze z Krakowa za tydzień wyjadą do Tychów, gdzie zagrają z drużyną zamykającą tabelę I ligi mężczyzn. Tak więc spotkanie to spokojnie można nazwać tym o tak zwane „6 punktów”. – Za tydzień gramy z Tychami, musimy dalej ciężko pracować i w pełni skoncentrowani jechać do Tychów i bić się o punkty, o które w tym sezonie niezwykle ciężko – ocenia krakowski przyjmujący. Duży niesmak w szeregach siatkarzy z Krakowa pozostawili „sprawiedliwi” dzisiejszego pojedynku. Zawodnicy po meczu czuli się mocno skrzywdzeni, a błędne decyzje uznali za te, które odebrały im szansę na pokazanie swojej dobrej gry. – Po tym meczu na pewno wszyscy zapamiętamy nazwisko sędziego, bo błędy, które naszym zdaniem zostały popełnione, totalnie odebrały nam szansę na pokazanie dobrej siatkówki. Oczywiście nie mówimy tutaj o odebraniu szans na zwycięstwo, bo to Ślepsk miał więcej szczęścia, zasłużenie wygrali, chodzi bardziej o obraz całego widowiska. Dzisiaj pierwszy raz u nas był sędzia kwalifikator i to już chyba taka reguła, że przy nim sędziowie nie zawsze dobrze gwiżdżą. W pierwszym moim ataku przy stanie 15:17 piłka ewidentnie po bloku wylądowała w aucie. Gdybyśmy wtedy zdobyli punkt, losy meczu mogłyby się rozstrzygać dopiero w tie-breaku – komentuje Galiński.

Dzisiaj popełniliśmy mnóstwo błędów, które absolutnie na tym poziomie rozgrywek nie powinny się zdarzać. Nie umiem również mądrze zagrać w kontrataku i mimo że udaje nam się podbić piłkę, nie szanujemy jej i oddajemy punkty przeciwnikom. Mieliśmy swoje założenia, które trenowaliśmy przez cały tydzień, na meczu nie pokazaliśmy zupełnie nic. Potrafimy grać do drugiej przerwy technicznej, potem nasza gra kompletnie się załamuje. Tym bardziej w naszej hali, gdzie trenujemy pięć razy w tygodniu, powinniśmy wygrywać, hala powinna być naszym atutem, tak jednak się nie dzieje – podsumowuje trener AGH, Krystian Bławat.



– Jestem bardzo zadowolony z wyniku dzisiejszego spotkania, ale dużo mniej z naszej gry, która falowała. Dopiero w czwartym secie, kiedy odskoczyliśmy na 3 punkty, zaczęliśmy grać na większym luzie. Przed spotkaniem czuliśmy tę presję, że musimy wygrać, Kraków jest w dole tabeli i każdy zespół przyjeżdżający tutaj chce odnieść zwycięstwo. My po dwóch porażkach liczyliśmy na przełamanie tej naszej małej serii, chcieliśmy za wszelką cenę wygrać i to się udało. W naszej drużynie mamy Wojtka Winnika, którego jest bardzo ciężko zablokować, jest to siatkarz o ogromnym doświadczeniu i to na boisku widać. Potrafi on zrobić z piłką praktycznie wszystko. Natomiast AGH Kraków ma problemy z piłkami sytuacyjnymi, w których chcą na siłę zdobyć punkt, zamiast dostarczyć piłkę przeciwnikowi i liczyć na to, że on się pomyli. Uczuliłem moich zawodników, by za wszelką cenę szanowali piłkę, właśnie tak zagraliśmy i opłacało nam się to – podsumowuje spotkanie trener Ślepska Suwałki, Piotr Poskrobko.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-11-24

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved