Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > turnieje światowe > PWM: Iran znów zaskakuje, tym razem pokonał Amerykanów

PWM: Iran znów zaskakuje, tym razem pokonał Amerykanów

fot. FIVB

Siatkarze Iranu odnieśli drugie zwycięstwo w Pucharze Wielkich Mistrzów. Mistrzowie Azji pokonali już w Japonii Włochów, tym razem w przedostatnim dniu zawodów wygrali 3:2 z reprezentacją USA. Dla Amerykanów może to oznaczać brak medalu.

Pierwszego seta minimalnie lepiej rozpoczęli Irańczycy, którzy po ataku Mojtaby Mirzajanpoura prowadzili 5:4, zaś podczas 1. przerwy technicznej 8:7. Zbicie Mahmoudiego powiększyło ich przewagę do stanu 10:7. Zespół amerykański cały czas nie mógł znaleźć skutecznej recepty na przełamanie rywala. Podczas kolejnej przerwy technicznej Iran miał przewagę 16:14, zaś po błędzie na zagrywce Carsona Clarka prowadził 19:17. Dopiero w końcówce partii ekipie USA udało się doprowadzić do wyrównania (23:23). Wprawdzie Irańczycy co chwila uzyskiwali piłkę setową, ale dość długo nie potrafili wyprowadzić kończącej akcji. Udało im się to dopiero po bloku Mirzajanpoura (28:26).

Podrażnieni Amerykanie ruszyli do walki od początku drugiej partii. Zaczęli od minimalnego prowadzenia (7:5, 8:7), ale po ataku Priddy’ego było już 11:7. Podopieczni Johna Sperawa podczas 2. przerwy technicznej mieli wysoką przewagę (16:11), zaś atak Clarka dał im prowadzenie 18:12. W końcowej fazie seta Irańczycy zmniejszyli straty, ale tylko do czterech punktów. Było to jednak zbyt mało, aby mogli myśleć o wygraniu tej partii. Drugą odsłonę zakończył atakiem Anderson (25:19).

Równie dobrze Amerykanie rozpoczęli trzecią partię. Szybko wyszli na prowadzenie 6:3, a następnie 8:4. Agresywna gra ekipy Stanów Zjednoczonych sprawiła, że przy stanie 12:5 o czas poprosił trener Iranu. Dobrze spisywali się Mirzanjanpour i Gholami, więc udało się reprezentacji irańskiej zmniejszyć straty do czterech punktów. Po ataku Holta było już jednak 20:15 dla Amerykanów. Ostatnie dwa oczka zdobyli dla swojej drużyny Clark i Priddy, a podopieczni trenera Sperawa zwyciężyli 25:19.



Początek czwartego seta to wyrównana gra obu zespołów. Dopiero po ataku Priddy’ego USA wyszło na prowadzenie 12:9, zaś po błędzie Gholamiego było 13:10. Amerykanie jeszcze przez jakiś czas utrzymywali trzy oczka przewagi, jednak po złej zagrywce Holta Iran tracił już tylko jeden punkt. Przy stanie 19:19 szkoleniowiec USA poprosił o czas, jednak coraz lepiej grali rywale. Po ataku Rahmana Davoodiego było 23:23. Również ta odsłona zakończyła się dopiero po walce na przewagi i ponownie w trudnym momencie lepiej poradzili sobie Irańczycy, którzy po ataku Zariniego wygrali 27:25.

Podopieczni Julio Velasco rozpoczęli tie-break od mocnego uderzenia, szybko zdobywając przewagę 4:0. Później jednak coraz lepiej zaczęli prezentować się rywale, którzy zmniejszyli straty do jednego punktu (9:10). Druga część tego seta była bardzo nerwowa i wyrównana. Irańczycy wprawdzie mieli piłkę meczową przy stanie 14:12, jednak nie umieli jej wykorzystać, a rywale doprowadzili do remisu po 14. Kolejnego meczbola ekipa Iranu uzyskała po ataku Zariniego i ostatecznie ten sam zawodnik zdołał zakończyć partię wynikiem 18:16 i cały mecz zwycięstwem swojej ekipy 3:2.

Iran – USA 3:2
(28:26, 19:25, 19:25, 27:25, 18:16)

Składy zespołów:
Iran: Mahmoudi (11), Marouflakrani (1), Ghaemi (11), Mousavi (3), Gholami (10), Mirzajanpour (13), Zarif (libero) oraz Zarini (10), Davoodi (11), Mahdavi (1) i Tashakori (8)
USA: Anderson (25), Priddy (18), Christenson (2), Tavana (14), Clark (17), Holt (18), Shoji E. (libero) oraz Rooney (1), Shoji K. i Troy

źródło: fivb.org, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
turnieje światowe

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-11-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved