Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Effector Kielce walczył, ale to Asseco Resovia wygrała

PlusLiga: Effector Kielce walczył, ale to Asseco Resovia wygrała

fot. Joanna Skólimowska

Siatkarze Asseco Resovii Rzeszów byli faworytami spotkania z Effectorem Kielce i nie było niespodzianki. Mistrzowie Polski wygrali w trzech setach i zostali nowym liderem tabeli PlusLigi. Kielczanie jednak w dwóch pierwszych setach walczyli.

Na początku premierowej odsłony meczu zarysowała się delikatna przewaga mistrzów Polski, którzy po ataku Łukasza Perłowskiego i błędzie Bruno Romanuttiego prowadzili 2:0. Jeszcze przed pierwszą przerwą techniczną Perłowski zablokował Łukasza Polańskiego i Resovia odskoczyła na trzy oczka. Gdy zespół Andrzeja Kowala prowadził 10:7, po drugiej stronie siatki gościom odpowiedział Romanutti, a po bloku Piotra Lipińskiego na Oliegu Achremie Effector przegrywał tylko jednym punktem. W środkowej fazie seta z dobrej strony pokazał się Peter Veres. Węgierski przyjmujący dzięki trzem kontrom z rzędu wyprowadził zespół z Podkarpacia na 14:11. Podopieczni Dariusza Daszkiewicza przed drugą przerwą techniczną odważniej zaatakowali, co przyniosło zamierzone efekty. Adrian Staszewski wraz z Romanuttim doprowadzili do stanu 14:15. Gdy dwudziestotrzyletni skrzydłowy popisał się asem serwisowym, kielczanie remisowali 18:18. Po chwili punkt z zagrywki dołożył Dawid Dryja i miejscowi po raz pierwszy w meczu wyszli na prowadzenie (20:19). Gdy Effector odskoczył na 22:20, trener Kowal dokonał podwójnej zmiany, a Veres odwrócił losy seta, wyprowadzając mistrzów Polski na 24:23. Kropkę nad i postawił Jochen Schöps, popisując się asem serwisowym.

Po zmianie stron ponownie wywiązała się wyrównana walka punkt za punkt, jednak to gospodarze przejęli inicjatywę, wykorzystując błędy Dawida Konarskiego, którego przy stanie 2:4 zastąpił Schöps. Niemiec wziął się za odrabianie strat, ale dopiero gdy na siatce pomylił się Staszewski, w Kielcach był remis 5:5. Przy stanie 6:6 błąd popełnił Cristian Poglajen, a kiedy miejscowym we znaki zaczęli dawać się Schöps i Achrem, rzeszowianie zaczęli zwiększać dystans nad Effectorem. Po drugiej stronie siatki dobrze radził sobie Romanutti, na barkach którego ciążył ciężar ataku gospodarzy. Argentyńczyk odrobił dwupunktową stratę, wyprowadzając ekipę Dariusza Daszkiewicza na 15:14, jednak na drugiej przerwie technicznej to mistrzowie Polski prowadzili 16:15. Walka na boisku ponownie się wyrównała, a rozstrzygnięcie seta padło dopiero w ostatnich akcjach. W nich ponownie lepsi okazali się siatkarze Andrzeja Kowala, zwyciężając na przewagi 27:25.

Trzecią partię otworzył Staszewski, blokując na skrzydle Schöpsa, jednak z miejscowych powoli zaczęło schodzić powietrze. Achrem i Schöps zaczęli kontrować kielczan. Resovia prowadziła 6:3, utrzymując trzypunktową zaliczkę do stanu 13:10. Wówczas ze środka zaatakował Polański, a po kontrze Romanuttiego zespół z Podkarpacia prowadził tylko 13:12. Rzeszowianie szybko udowodnili, że była to dla nich tylko chwilowa zadyszka i po kontrach Perłowskiego i Piotra Nowakowskiego odskoczyli na 18:14. Dzięki wprowadzonemu w końcówce Sławomirowi Jungiewiczowi kielczanie zdołali odrobić dwa oczka, ale ostatnie akcje należały do Schöpsa, który przesądził wynik ostatniej partii.



MVP: Peter Veres

Effector Kielce – Resovia Rzeszów 0:3
(23:25, 25:27, 17:25)

Składy zespołów:
Effector: Lipiński (2), Staszewski (9), Poglajen (5), Polański (4), Romanutti (16), Dryja (9), Sufa (libero) oraz Kaczmarek (libero), Jungiewicz (1), Bieniek i Wolański
Resovia:
Konarski (2), Nowakowski (10), Tichacek, Achrem (8), Perłowski (8), Veres (15), Ignaczak (libero) oraz Kosok, Schoeps (12) i Drzyzga

Zobacz również:
Wyniki 7. kolejki i tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-11-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved