Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > ORLEN Liga: Niespodzianka w Dąbrowie Górniczej

ORLEN Liga: Niespodzianka w Dąbrowie Górniczej

fot. orlenliga.pl

Wicemistrzynie Polski w czterech setach uległy przyjezdnym z Łodzi. Dąbrowianki zdołały wysoko wygrać pierwszą partię, zaś w kolejnych musiały uznać wyższość drużyny prowadzonej przez Adama Grabowskiego.

Dąbrowianki przystąpiły do meczu z Budowlanymi Łódź osłabione brakiem kontuzjowanych: przyjmującej Elżbiety Skowrońskiej oraz atakującej Natalii Brussy. Spotkanie rozpoczęło się od prowadzenia miejscowej drużyny 5:1. Łodzianki myliły się w ataku i miały problem ze skończeniem własnych akcji. Na pierwszej przerwie technicznej MKS prowadził 8:3, po tym, jak asem serwisowym popisała się Katarzyna Zaroślińska. Podopieczne trenera Waldemara Kawki kontynuowały swoją dobrą grę, ustawiły szczelny blok i dzięki temu elementowi powiększyły swoją przewagę do dziewięciu „oczek” (16:7). Łódzka ekipa nie potrafiła przeciwstawić się swoim rywalkom, a pojedyncze akcje poszczególnych zawodniczek na niewiele się zdały. Trener Budowlanych dokonywał roszad w składzie, brał przerwy na żądanie, lecz nie przyniosło to spodziewanego efektu. Premierowa odsłona zakończyła się wysoką wygraną dąbrowianek 25:13 po skutecznym bloku Rachael Adams i Sassy.

Przyjezdne otworzyły drugiego seta prowadzeniem 2:0, lecz wkrótce potem wskutek błędów własnych przegrywały 2:3. Wówczas trener Adam Grabowski przywołał do siebie swoje zawodniczki i było to dobre posunięcie, ponieważ skuteczną serią zagrywek popisała się Sylwia Pycia, która zanotowała trzy asy serwisowe i było 7:4 dla Budowlanych Łódź. Gospodynie były w odwrocie, tym razem to one miały problemy ze skończeniem ataków, co skrupulatnie wykorzystała ekipa gości, która wyprowadzała skuteczne kontrataki i utrzymała czteropunktową przewagę na drugiej przerwie technicznej (16:12). Łodzianki powiększyły swoje prowadzenie do sześciu punktów (18:12), lecz gospodynie nie pozostały dłużne i częściowo zniwelowały straty do trzech „oczek” i przegrywały 15:18. Zawodniczki z Łodzi były bardziej skuteczne w swoich poczynaniach, dlatego w końcówce seta prowadziły 24:21. Gdy wydawało się, że zwycięstwo w tym secie przypadnie łodziankom, gospodynie wzmocniły swoją zagrywkę i dzięki akcjom w polu serwisowym Cemberci Ozge był remis (24:24). Więcej opanowania w grze na przewagi wykazały Budowlane, które po skutecznym bloku Magdaleny Śliwy na Joannie Staniusze-Szczurek wygrały 28:26 i doprowadziły do wyrównania w meczu (1:1).

Dziesięciominutowa przerwa lepej wpłynęła na poczynania gospodyń, po serii zagrywek Sassy prowadziły one 6:2. Łódzka drużyna po skutecznej grze w polu zagrywki Sylwii Pyci zmniejszyła straty do dwóch punktów (5:7). Z biegiem czasu uskrzydlone łodzianki po raz kolejny wzmocniły swoją zagrywkę, postawiły szczelny blok i po zagrywkach Tabithy Love doprowadziły do remisu 11:11. Od tego momentu obie drużyny grały punkt za punkt i raz jedna, a raz druga ekipa wychodziła na jednopunktowe prowadzenie. Na drugiej przerwie technicznej podopieczne trenera Grabowskiego miały jeden punkt przewagi nad swoimi rywalkami (16:15). Łodzianki po błędzie własnym dąbrowianek uzyskały dwupunktową zaliczkę (20:18). Gospodynie jednak po raz kolejny doprowadziły do remisu 21:21. Jak się później okazało, było to wszystko, na co stać było drużynę z Zagłębia. Punktowy blok Love na Sassie dał przyjezdnym zwycięstwo w tym secie w stosunku 25:23.



Czwarty set był przysłowiowym być albo nie być dla MKS-u, przegrana oznaczała bowiem zakończenie rywalizacji w tym meczu. Podbudowane wygraną w secie numer trzy łodzianki rozpoczęły tę odsłonę od prowadzenia 5:1. Dąbrowianki miały problemy z poprawnym przyjęciem zagrywki, „nadziewały się” na szczelny blok swoich rywalek i w efekcie przegrywały 5:10. Śliwa skutecznie wystawiała piłki swoim koleżankom i do tego łódzkie siatkarki często atakowały na czystej siatce. Pierwszoplanową postacią w tym okresie gry była Tabitha Love, której ataki były nie do zatrzymania przez dąbrowianki. Na drugiej przerwie technicznej łódzka drużyna prowadziła 16:10 i była na dobrej drodze do odniesienia zwycięstwa. Dwa punkty zdobyte przez Magdalenę Śliwę jeszcze bardziej przybliżyły łodzianki do końcowego sukcesu (18:10). Był to moment przełomowy w tym spotkaniu, ponieważ miejscowa ekipa zaskoczona takim obrotem sprawy nie podjęła już żadnej walki i całkowicie oddała pole gry swoim rywalkom. Pojedyncze akcje każdej z dąbrowskich zawodniczek na niewiele się zdały, łódzka ekipa stanowiła monolit, grała zespołowo i dzięki temu odniosła zasłużone zwycięstwo. Cały mecz atakiem ze skrzydła zakończyła Natalia Nuszel.

MVP: Tabitha Love

Tauron MKS Dąbrowa Górnicza – BeefMaster Budowlani Łódź 1:3
(25:13, 26:28, 23:25, 20:25)

Składy zespołów:
Tauron: Staniucha-Szczurek (11), Dziękiewicz (11), Sassa (15), Zaroślińska (17), Cemberci (3), Adams (8), Strasz (libero) oraz Urban (3), Liniarska (1) i Kaczmar
Budowlani: Śliwa (4), Kwiatkowska (10), Ściurka (1), Nuszel (13), Trach (5), Pycia (13), Durajczyk (libero) oraz Love (20), Cabajewska i Cabrera

Zobacz również:
Wyniki 8. kolejki i tabela ORLEN Ligi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-11-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved