Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Maciej Olenderek: Jesteśmy trochę podłamani naszą postawą

Maciej Olenderek: Jesteśmy trochę podłamani naszą postawą

fot. Tomasz Tadrała

W meczu otwarcia 7. kolejki stołeczni akademicy ulegli ZAKSIE Kędzierzyn-Koźle 0:3. - Nie wiem tak naprawdę, czego brakuje, ale mam nadzieję, że niedługo będzie lepiej - powiedział po spotkaniu libero AZS-u Politechniki Warszawskiej, Maciej Olenderek.

Podopieczni Jakuba Bednaruka znajdują się obecnie w sporym dołku. Od pięciu spotkań – czterech w PlusLidze oraz jednego w ramach Challenge Cup – nie zdobyli ani jednego punktu, wygrywając zaledwie seta w pojedynku z Resovią. – Niestety, znów przydarzyła nam się szybka przegrana 0:3, zresztą tak jak w czterech wcześniejszych spotkaniach, oprócz tego poprzedniego w Rzeszowie. Myślę, że aż tak dużo nie brakowało. Wychodziliśmy przynajmniej z 20 punktów, co we wcześniejszych meczach sprawiało nam problemy – stwierdził Olenderek. – Do meczu z ZAKSĄ trochę gorzej podeszliśmy mentalnie, bo w Rzeszowie zagraliśmy naprawdę fajne spotkanie – analizował, dodając: – Na pewno jesteśmy trochę podłamani naszą postawą, zwłaszcza że nie zdobyliśmy punktu ani nawet nie ugraliśmy seta z Czarnymi Radom czy AZS-em Olsztyn. To boli. Trochę inaczej to wygląda z ZAKSĄ i Resovią, bo gra się przeciwko dwóm najlepszym drużynom zeszłego sezonu. W takich meczach chodzi przede wszystkim o walkę, a myślę, że dzisiaj powalczyliśmy – podsumował młody zawodnik.

Maciej Olenderek w początkowej fazie sezonu nie miał zbyt wielu okazji do zaprezentowania swoich umiejętności, bowiem trener Jakub Bednaruk konsekwentnie desygnował do gry nieco starszego Michała Poterę. Podczas spotkania z Asseco Resovią, a także w starciu z kędzierzynianami to właśnie dwudziestojednolatek pojawił się w wyjściowym składzie. Jak widać, ciężka praca wykonywana na treningach wystarczyła, aby przekonać szkoleniowca. – Cieszę się, że zagrałem w tych dwóch meczach. Zobaczymy, jak to będzie wyglądało później, bo przecież do tej pory Michał dostawał więcej szans i pewnie jeszcze nie raz dostanie kolejną – stwierdził z pokorą. Poziom obu zawodników jest porównywalny, co powoduje, że żaden z nich nie może czuć się pewnie, w każdej chwili mogą się nawzajem zastąpić. – Cały czas naciskamy na siebie i każdy dzięki temu podnosi swoje umiejętności. Na szczęście ta rywalizacja jest tylko na treningach, bo na boisku jesteśmy przyjaciółmi i każdy bardzo dobrze się ze sobą dogaduje – podkreślił.

W drużynie Politechniki zdecydowanie widoczna jest luka powstała po Pawle Woickim, który po wygranym spotkaniu z AZS-em Częstochowa zmienił barwy klubowe i obecnie występuje w Transferze Bydgoszcz. To właśnie po tym meczu nastąpił wyraźny spadek formy stołecznej drużyny. Olenderek uważa jednak, że tylko kwestią czasu jest, kiedy obecni rozgrywający ustabilizują grę drużyny. – Na pewno odejście Pawła na nas wpłynęło i na razie to widać, przede wszystkim dlatego, że trenował z nami trochę dłużej niż Juraj Zat’ko. Szkoda, że odszedł, ale Jurek radzi sobie dobrze. Maciek Stępień świetnie spisuje się na treningach, gra też coraz lepiej, także depcze Jurkowi po piętach. Może na razie nie ma jeszcze zbyt wielu szans do pokazania swoich umiejętności na boisku, ale trzeba też pamiętać, że ostatnio w Rzeszowie skręcił staw skokowy i teraz dopiero dochodzi do siebie, więc na razie nie można go bardzo obciążać – podsumował warszawski libero, kończąc rozmowę trochę bardziej optymistycznie: – Nie wiem tak naprawdę, czego brakuje, ale mam nadzieję, że niedługo będzie lepiej.



źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-11-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved