Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Emocje w Ostrołęce, przełamanie Pekpolu

I liga M: Emocje w Ostrołęce, przełamanie Pekpolu

fot. archiwum

Siatkarze Energi Pekpol Ostrołęka wygrali we własnej hali ze Stalą AZS PWSZ Nysa 3:2. Przyjezdni prowadzili już 2:1, ale tym razem nie udało im się odprawić z kwitkiem kolejnego rywala. Dla ostrołęczan było to pierwsze zwycięstwo u siebie w tym sezonie.

Mecz udanie rozpoczął się dla przyjezdnych, którzy po skutecznej kontrze Kamila Długosza odskoczyli od rywali na trzy oczka (5:2). Po pierwszej przerwie technicznej udało im się zatrzymać blokiem Łukasza Owczarza, a dzięki temu uzyskali już cztery oczka przewagi nad ostrołęczanami. Jednak gospodarze z akcji na akcję łapali odpowiedni rytm gry. Sygnał do odrabiania strat dał im Karol Szczygielski. To w dużej mierze właśnie dzięki temu środkowemu podopieczni trenera Dudźca zdołali doprowadzić do remisu (14:14). W kolejnych minutach walka toczyła się cios za cios. Kiedy w ataku zatrzymany został Owczarz, bliżej sukcesu w premierowej odsłonie była Stal, ale chwilę później, po mocnym serwisie Macieja Krzywieckiego, to Pekpol uzyskał minimalne prowadzenie (20:19). W końcówce żadna z drużyn nie zamierzała odpuszczać. Dopiero udany plas Owczarza sprawił, że ta część meczu padła łupem ostrołęczan 26:24.

Drugą odsłonę ponownie od mocnego uderzenia rozpoczęli nysianie, którzy po ataku w aut Grzegorza Białka objęli prowadzenie 6:3. Chwilę później dwukrotnie zatrzymali przeciwników blokiem i wydawało się, że w pełni kontrolują boiskowe wydarzenia, ale gospodarze szybko wrócili do gry. Dobra zagrywka Kamila Obrębskiego i skuteczna gra skrzydłowych Pekpolu spowodowały, że wynik ponownie zaczął oscylować wokół remisu. Lecz tym razem ostrołęczanom nie udało się przełamać drużyny z Opolszczyzny. Dobra postawa Długosza w połączeniu z coraz liczniejszymi błędami podopiecznych trenera Dudźca sprawiły, że zaczął powiększać się dystans punktowy pomiędzy obiema ekipami (16:11). Im dalej w las, tym gra gospodarzy stawała się coraz bardziej chaotyczna. Wprawdzie w zespole Krzysztofa Wójcika również zdarzały się błędy, ale i tak pewnie zmierzał on do sukcesu w drugiej partii. Ostatecznie zakończyła się ona jego zwycięstwem 25:17.

Pierwsze minuty trzeciego seta były wyrównane, ale jeszcze przed pierwszą przerwą techniczną zaczęła uwidaczniać się przewaga ostrołęczan. Duża w tym zasługa asa serwisowego Jakuba Kowalczyka oraz przytomnej postawy Artura Jacyszyna (8:5). Jednak przyjezdni szybko zniwelowali straty. Wprawdzie po zbiciu Krzywieckiego Pekpol wygrywał jeszcze 13:11, ale chwilę później sytuacja zmieniła się o 180 stopni, bowiem to goście odskoczyli od przeciwników na dwa oczka. Pomyłka w ataku Szymona Piórkowskiego spowodowała, że wynik ponownie zaczął oscylować wokół remisu. Jednak w decydujących momentach błędy zaczęli popełniać gracze znad Narwi, z kolei o wiele lepiej prezentowali się akademicy, którzy ostatecznie rozstrzygnęli trzecią partię na swoją korzyść 25:21, a kropkę nad i postawił w niej Mateusz Nożewski.



W początkowej fazie czwartej odsłony trwała zacięta walka. Jednak to gospodarze jako pierwsi zaczęli przejmować inicjatywę na boisku. Wprawdzie ich pierwszą próbę ucieczki powstrzymała punktowa zagrywka Piórkowskiego, ale na pierwszym czasie technicznym Pekpol wygrywał 8:6. W pewnym momencie gospodarze prowadzili już trzema oczkami, ale błędy Krzywieckiego sprawiły, że na świetlnej tablicy pojawił się remis. Jednak chwilę później przełamał się ten sam zawodnik, a dobra postawa gospodarzy w bloku pozwoliła im „odjechać” od nysian na kilka punktów (15:11). W tym fragmencie meczu to właśnie blok był elementem, który przybliżał ostrołęczan do upragnionego tie-breaka. W końcówce Pekpol kontrolował boiskowe wydarzenia, a udane zbicia Krzywieckiego niemalże przypieczętowały jego sukces w tej części spotkania. Ostatecznie wygrał ją 25:18.

Od początku decydującej odsłony oba zespoły szły łeb w łeb. Dopiero tuż przed zmianą stron szczęśliwa zagrywka Damiana Borucha dała dwupunktową przewagę gospodarzom (8:6). Chwilę później w ataku pomylił się jednak Owczarz i wydawało się, że dojdzie do zaciętej końcówki. Lecz ostatnie słowo należało do ostrołęczan, którzy triumfowali 15:12, a kropkę nad i postawiła zagrywka Owczarza. Warto podkreślić, że było to pierwsze zwycięstwo Pekpolu we własnej hali w tym sezonie.

Energa Pekpol Ostrołęka – Stal AZS PWSZ Nysa 3:2
(26:24, 17:25, 21:25, 25:18, 15:12)

Zobacz również
Wyniki 9. kolejki oraz tabela I ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-11-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved