Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Kto zrehabilituje się w Częstochowie?

PlusLiga: Kto zrehabilituje się w Częstochowie?

fot. archiwum

W sobotę pod Jasną Górą odbędą się akademickie derby PlusLigi - AZS Częstochowa podejmie niedawnego lidera tabeli, Indykpol AZS Olsztyn. Dla obu ekip będzie to szansa na rehabilitację za porażki 0:3 odniesione w poprzedniej kolejce.

Patrząc na tabelę PlusLigi, można zauważyć znaczną różnicę pomiędzy zespołami z Częstochowy i Olsztyna. Na starcie rozgrywek w lepszej formie znajdują się siatkarze prowadzeni przez Krzysztofa Stelmacha, ponieważ po sześciu kolejkach zdołali oni wygrać cztery spotkania, zapisać na swym koncie 12 oczek, a nawet przez kilka dni siedzieć w fotelu lidera. Graczom spod Jasnej Góry nie wiedzie się tak kolorowo i póki co zajmują odległą, dziesiąta lokatę, wygrywając z BBTS-em Bielsko-Biała jedynie lepszym bilansem małych punktów. Pomimo dużej dysproporcji pomiędzy obiema drużynami łatwo dopatrzeć się też dwóch podobieństw. Zarówno gracze Marka Kardoša, jak i siatkarze z Warmii przegrali swoje ostatnie spotkanie w stosunku 0:3 i w najbliższej kolejce będą chcieli zmazać złe wrażenie.

Trudny, aczkolwiek niezwykle udany start rozgrywek mają za sobą akademicy z Olsztyna. W pierwszych trzech spotkaniach przeciwko potentatom z Jastrzębia-Zdroju, Kędzierzyna-Koźla i Bełchatowa siatkarze Krzysztofa Stelmacha zdobyli aż sześć punktów i potwierdzili, że w tym sezonie mogą nieźle namieszać w ekstraklasowej tabeli. Przegrana ze Skrą szybko odeszła w niepamięć, ponieważ w kolejnych dwóch meczach Grzegorz Szymański i jego koledzy spisywali się bez zarzutu i do swojego konta dopisali kolejne sześć oczek. Fotel lidera zadziałał jak magnes na kibiców, a w Olsztynie znowu zapanowała „moda” na Indykpol AZS. W minionej kolejce team z północy Polski podejmował na własnym parkiecie gdańskiego Trefla. Pomimo faktu, iż rywal nie należał do tzw. wielkiej czwórki, hala Urania wypełniła się po brzegi. Liczący na kolejny komplet punktów kibice srogo się zawiedli, ponieważ tego dnia ich pupile nie pokazali nawet połowy tego, na co ich stać. Tylko w pierwszym secie olsztynianie nawiązali walkę z gośćmi znad morza, natomiast w kolejnych dwóch odsłonach podopieczni Radosława Panasa bezwzględnie punktowali gospodarzy. – Niestety, mecz nie ułożył się po naszej myśli, przegrywaliśmy praktycznie każdego seta od początku. Rywale zagrali dzisiaj dużo lepiej od nas i wypunktowali nas praktycznie w każdym elemencie – podsumował nieudany mecz Rafał Buszek.

Na przeciwległym biegunie znajdują się za to siatkarze spod Jasnej Góry. Dawid Murek i jego koledzy zaczęli sezon z wysokiego C, wygrywając z Transferem w Bydgoszczy, jednakże później przyszły trzy bolesne porażki z zespołami z Jastrzębia-Zdroju, Warszawy i Kielc. Po kolejne punkty częstochowianie po raz drugi sięgnęli na wyjeździe – w gdańskiej Ergo Arenie okazali się lepsi od Trefla. W ostatnim meczu podopieczni trenera Kardoša udali się do hali beniaminka z Bielska-Białej. Korzystny bilans wyjazdowych spotkań pozwalał sądzić, że górą w tym meczu powinni być właśnie akademicy, jednak rzeczywistość okazała się zdecydowanie inna. Jose Luis Gonzalez i spółka zaprezentowali solidną siatkówkę, której częstochowianie nie byli w stanie się przeciwstawić. W obronie ciężko harował Jakub Bik, w ataku bardzo dużą ilość piłek otrzymywał znajdujący się ostatnio w dobrej formie Michał Kaczyński, jednak było to zbyt mało, by pokonać zawodników Janusza Bułkowskiego. – Liczyliśmy, że uda nam się zagrać tak samo dobrze, jak w Gdańsku. Niestety, to było kompletnie inne spotkanie. To przecież był bardzo ważny mecz, a punkty mogły nam pomóc w późniejszym awansie do ósemki – przyznał po porażce Kacper Piechocki.



W ostatnich meczach siatkarze Wkręt-metu AZS musieli dawać sobie radę bez kontuzjowanych: Marcina Janusza, Jakuba Veselego i Miłosza Hebdy. O ile uraz tego pierwszego nie sprawił aż tak dużych problemów, ponieważ wypożyczony z Resovii Michał Kozłowski spisuje się naprawdę przyzwoicie, o tyle w pierwszych meczach sezonu 2013/2014 zarówno czeski środkowy, jak i polski skrzydłowy byli wyróżniającymi się postaciami częstochowian. W sobotnim spotkaniu z zespołem z Olsztyna do składu wróci Hebda, jednak ciężko powiedzieć, czy po przerwie będzie on w tak dobrej dyspozycji jak jeszcze 2 tygodnie temu. Przy absencji całej wymienionej wcześniej trójki na lidera zespołu wyrósł Michał Kaczyński, który jest dzielnie wspierany przez „starą gwardię”: Dawida Murka i Michała Bąkiewicza. To właśnie ze strony Kaczyńskiego olsztynianie powinni spodziewać się największego zagrożenia.

Zdecydowanie mniejszy ból głowy z ustalaniem składu ma trener Stelmach. Opiekun olsztynian ma do dyspozycji praktycznie wszystkich zawodników włącznie z wracającym do dobrej dyspozycji Pablo Bengoleą. Argentyńczyk nie zachwyca jeszcze tak, jak w swoim poprzednim klubie, UPCN San Juan, ale powoli zaczyna potwierdzać, że tytuł MVP ligi argentyńskiej nie został przyznany na wyrost. Mocnym ogniwem olsztyńskiego AZS-u będzie w tym spotkaniu Grzegorz Szymański. Choć doświadczony atakujący w poprzednim meczu nie zagrał oszłamiająco, to częstochowianie na pewno będą musieli zwrócić na niego uwagę. Ciężar zdobywania oczek często ciąży także na Rafale Buszku, który ewidentnie odżył po opuszczeniu Resovii, w której był etatowym rezerwowym i zazwyczaj nie mieścił się nawet w meczowym składzie. Jedynym nieobecnym może być fiński środkowy Matti Oivanen, który nie wystąpił już w meczu z Treflem z powodu urazu pleców.

Analizując szanse obu ekip na zwycięstwo, trzeba wziąć pod uwagę to, że AZS Częstochowa w tym roku na własnym boisku jeszcze nie wygrał. W takim wypadku atutem gospodarzy na pewno nie będzie własna hala. Choć przełamanie częstochowian może nadejść już w nadchodzący weekend, to jednak większe szanse na zwycięstwo mają olsztynianie, którzy za wszelką cenę będą chcieli zrehabilitować się za porażkę z Treflem. O ile częstochowska młodzież się nie „zagotuje”, a do świetnie grającego Kaczyńskiego dołączy co najmniej jeden jego kolega, to w sobotę pod Jasną Górą może być niezwykle ciekawie.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-11-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved