Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Cenne punkty Czarnych w meczu z Treflem

PlusLiga: Cenne punkty Czarnych w meczu z Treflem

fot. Sabina Bąk

Drużyna Czarnych Radom po niezwykle zaciętym i emocjonującym spotkaniu pokonała ekipę znad morza Trefl Gdańsk 3:2. Radomianie prowadzili 2:1 w setach, lecz nie zdołali wygrać za trzy punkty i dopiero w tie-breaku zapewnili sobie zwycięstwo.

Już na samym początku spotkania goście z Radomia mieli szansę na odskoczenie swoim rywalom, jednak dwukrotnie na kontrach nieskuteczny był Wytze Kooistra. Rozochoceni zwycięstwem z poprzedniej kolejki nad ówczesnym liderem tabeli z Olsztyna, gdańszczanie przez pierwszą część seta prowadzili z radomianami niezwykle wyrównaną grę punkt za punkt. Na dwa oczka gospodarze odskoczyli dopiero przy okazji drugiej przerwy technicznej, za sprawą Jakuba Jarosza. Po powrocie na boisko gra się wyrównała ponownie i znów był remis, a po udanym ataku z przechodzącej piłki Jozefa Piovarciego Czarni Radom wyszli na prowadzenie (18:17). Wszystko wskazywało na wyrównaną końcówkę, jednak zwątpienie w sercach gdańskich kibiców musiały zasiać nieudane ataki Wierzbowskiego oraz Jarosza. Radomianie prowadzili już 24:21, jednak ambitni siatkarze Lotosu Trefla Gdańsk odrobili część strat i zdołali zbliżyć się do swoich przeciwników na jeden punkt, co zmusiło trenera Roberta Prygla do wzięcia pierwszego czasu w tym meczu. Po przerwie wszelkie nadzieje gdańskich kibiców rozwiał Jakub Wachnik, który przełamał blok Lotosu Trefla i zakończył pierwszą partię wynikiem 25:23 dla Czarnych Radom.

Rozzłoszczeni gdańszczanie bardzo agresywnie weszli w drugą partię i po kolejnej udanej kontrze prowadzili nawet 6:3, w czym spora zasługa Krzysztofa Wierzbowskiego, który bezlitośnie obijał blok Czarnych. Po przerwie technicznej w grze Lotosu Trefla Gdańsk nastąpił przestój, który skrzętnie wykorzystali radomianie. W krótkim czasie odrobili straty i po zablokowani Jakuba Jarosza wyszli na pierwsze w tym secie prowadzenie (11:10). Od tego momentu pojedynek znów się wyrównał, a żadna z drużyn nie potrafiła osiągnąć wyraźniejszej przewagi. Kibice zgromadzeni w trójmiejskiej ERGO Arenie szykowali się na kolejną zaciętą końcówkę seta i trzeba przyznać, że siatkarze znów ich nie zawiedli. Po zerwanym ataku Krzysztofa Wierzbowskiego Czarni Radom prowadzili 21:19, by po chwili przegrywać 21:22 wskutek nieudanego ataku ze środka siatki Adama Kamińskiego. Chwilę wcześniej bardzo długą akcję na swoją korzyść rozstrzygnęli gdańszczanie, blokując czwartą próbę skutecznego ataku Wytze Kooistry. W nerwowej sytuacji tym razem lepiej odnaleźli się zawodnicy Lotosu Trefla Gdańsk, którzy zakończyli drugą partię na swoją korzyść asem serwisowym Krzysztofa Wierzbowskiego (26:24).

Trzeciego seta radomianie rozpoczęli równie imponująco, jak ich przeciwnicy seta drugiego. W tym przypadku decydującym elementem była zagrywka, a asem serwisowym popisał się Kooistra (6:3). Jednak wtedy gdańszczanie wrzucili najwyższy bieg i w mgnieniu oka odrobili straty, a po kolejnym skutecznym obiciu bloku w wykonaniu Krzysztofa Wierzbowskiego wyszli na prowadzenie (7:6). Od tego momentu, kolejny już raz w tym spotkaniu, rywalizacja się wyrównała, a drużyny naprzemiennie osiągały nieznaczną przewagę. W swoich zespołach bardzo skuteczni byli Wierzbowski i Kooistra, jednak to po bloku na tym drugim zrobiło się 19:17 dla Lotosu Trefla i wydawało się, że to oni w końcówce seta będą na uprzywilejowanej pozycji. Jednak waleczni radomianie ani myśleli odpuścić i po dwóch blokach na Jakubie Jaroszu oraz udanym ataku Adama Kamińskiego bardzo szybko zdobyli trzy punkty z rzędu i wyszli na minimalne prowadzenie. Kibiców zgromadzonych w hali czekał kolejny dreszczowiec w postaci zaciętej końcówki seta, który zakończył się po bardzo długiej wymianie i bloku na Kubie Jaroszu zwycięstwem 25:23 dla Czarnych Radom. Tym samym przyjezdni mogli być już pewni przynajmniej jednego oczka w dzisiejszym spotkaniu.



Wyraźnie zdenerwowani niepowodzeniem w końcówce poprzedniej partii gdańszczanie rozpoczęli czwartą odsłonę z wielkim animuszem, co od razu pozytywnie przełożyło się na ich grę. Nie tylko skutecznie atakowali i blokowali, ale także wymuszali na radomianach popełnianie błędów swoją agresywną zagrywką. Kapitan Lotosu Trefla, Grzegorz Łomacz, zaczął znacznie częściej wykorzystywać swoich środkowych, którzy odwdzięczali mu się udanymi atakami. Natomiast w szeregach radomian wyraźnie spadła skuteczność Wytze Kooistry, co nie mogło nie odbić się na grze podopiecznych Roberta Prygla. Po zepsutej zagrywce Jakuba Wachnika oraz blokach na Piovarcim i Westphalu gdańszczanie prowadzili już nawet 17:12. Od tego momentu można było zaobserwować kolejny w tym meczu przestój w wykonaniu gospodarzy, którzy w pewnym momencie mieli już tylko dwa oczka przewagi (20:18). Gdy wydawało się, że gdańszczanie mają wszystko pod kontrolą i to jednak oni wygrają czwartą partię, w niezrozumiały sposób znów w końcówce seta zaczął mylić się Jarosz, co dało remis 23:23 i kibice gospodarzy znów musieli drżeć o wynik. Po chwili mogli jednak odetchnąć, gdyż skończony atak Gawryszewskiego oraz udana kontra, zwieńczona zbiciem ze skrzydła Wojciecha Żalińskiego, dały gdańszczanom upragnionego tie-breaka.

Początek decydującej partii był wyrównany, jednak kilka prostych błędów w krótkim czasie po stronie gospodarzy dało Czarnym Radom bardzo bezpieczną przewagę (7:3). Znów skuteczny zaczął być Kooistra, co natychmiastowo odbiło się w grze przyjezdnych. Warto też podkreślić bardzo dobrą grę całego zespołu radomian w pasywnym bloku, który pozwalał na wyprowadzanie udanych kontr. Tym razem już nie było żadnego przestoju i Czarni Radom bez większych problemów dowieźli bezpieczne prowadzenie do końca seta, choć jeszcze w końcówce tie-breaka groźnie zaczął zagrywać Jakub Jarosz. Piątą partię zakończył blok właśnie na atakującym Trefla i tym samym Czarni wygrali 15:10 oraz 3:2 w całym meczu, wywożąc znad morza dwa bardzo cenne punkty.

MVP meczu: Wytze Kooistra

Lotos Trefl Gdańsk – WKS Cerrad Czarni Radom 2:3
(23:25, 26:24, 23:25, 25:23, 10:15)

Składy zespołów:
Trefl: Żaliński (14 pkt.), Łomacz (3), Jarosz (26), Gawryszewski (8), Zajder (9), Wierzbowski (17), Rusek (libero) oraz Ratajczak i Milczarek (1)
Czarni: Neroj (2 pkt.), Wachnik (15), Westphal (11), Kamiński (10), Kooistra (27), Piovarci (15), Kowalski (libero) oraz Bołądź, Radomski (1) i Kędzierski

Zobacz również:
Wyniki 7. kolejki i tabela PLusLigi

 

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-11-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved