Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ORLEN Liga > ORLEN Liga: Spore wyzwanie przed bydgoskim Pałacem

ORLEN Liga: Spore wyzwanie przed bydgoskim Pałacem

fot. archiwum

Spotkanie pomiędzy zespołem Atomu Trefla Sopot oraz Pałacu Bydgoszcz można kwalifikować jako pojedynek Dawida z Goliatem. Sopocianki przystąpią do meczu w najsilniejszym składzie, w bydgoskiej ekipie zabraknie natomiast kontuzjowanej Eweliny Janickiej.

Przysłowie mówi, że biednemu wiatr w oczy wieje i trudno nie pomyśleć w tym kontekście o ekipie bydgoskiego Pałacu. Nie chodzi jednak o kondycję finansową klubu, ale o kontuzje, które utrudniają przygotowanie zespołu do rozgrywek oraz uniemożliwiają desygnowanie na parkiet najsilniejszego składu.

Bydgoszczanki w tym sezonie skazywane były na porażkę, tymczasem nie tylko rozprawiły się wyraźnie z pilankami, ale jako jedyne do tej pory ośmieliły się wywieźć seta z arcytrudnego parkietu w Policach. Kombinacja młodości z doświadczeniem, która była od dłuższego czasu wizytówką ekipy z Bydgoszczy, w tym roku sprawdza się różnie. Co ciekawe, niekoniecznie zawodzą zawodniczki młode. Główną siłą ofensywną bydgoszczanek jest Tamara Kaliszuk, która z dorobkiem 119 punktów jest najlepiej punktującą zawodniczką w lidze po sześciu kolejkach. Opieranie gry na tej zawodniczce to dobry sposób, niemniej jednak wsparcie, przede wszystkim przyjmujących, byłoby mile widziane. Ostatnie spotkanie pokazało potencjał środkowych i o ile Katarzyna Połeć ocierała się o reprezentację, o tyle niedoceniania Monika Naczk zapisała na swoim koncie aż 14 punktów. Cieszyć może fakt, że bydgoszczanki podchodzą do każdego rywala z respektem, ale nie z bojaźnią, dzięki czemu nie zwieszają głów przed spotkaniem. Głównym wyzwaniem wydaje się być skompletowanie pełnego składu, który w obliczu kontuzji Janickiej będzie uzupełniany juniorkami. – Chcemy umożliwić przede wszystkim optymalną pracę na treningach. Po urazie Janickiej do dyspozycji trenera Gąsiora pozostało 12 zawodniczek, w tym dwie libero. Przynajmniej jedna, a być może dwie siatkarki z II ligi będą pojawiały się na zajęciach w Łuczniczce – wyjaśnia prezes klubu, Waldemar Sagan.

Sopocianki są w zupełnie innej sytuacji, bowiem swoje spotkania z najtrudniejszymi rywalami już rozegrały. Po Pucharze Mistrzyń do składu powróci Amerykanka Kimberly Hill, chociaż zastępująca ją Brižitka Molnar w pełni wywiązała się z zadania i nie wiadomo, czy nie zagości w szóstce na dłużej. Siłą sopockiego zespołu jest przede wszystkim szeroka ławka i inteligentna gra rozgrywającej Izabeli Bełcik. Po odejściu Rachel Rourke strategia nie jest oczywista i łatwa do rozpisania dla rywala, a w ostatnim spotkaniu ligowym w Łodzi aż cztery zawodniczki popisały się zdobyczą powyżej 10 punktów. Warto wspomnieć, że środkowa mistrzyń Polski, Zuzanna Efimienko zdobyła aż 14 punktów przy 70% skuteczności w ataku i wydaje się być solidnym filarem drużyny z Pomorza.



Zdecydowanym faworytem tego spotkania są sopocianki, które z każdym meczem i odniesionym zwycięstwem coraz mocniej wierzą w swój potencjał. – Cieszy mnie, że w tych najważniejszych momentach pokazałyśmy charakter – podsumowała przyjmująca, Klaudia Kaczorowska. Pewne jest, że w sobotnie popołudnie mistrzynie Polski zrobią wszystko, aby do trudnych momentów nie dopuścić.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ORLEN Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-11-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved