Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Dorota Medyńska: Dobre wyniki budują pewność siebie

Dorota Medyńska: Dobre wyniki budują pewność siebie

fot. Bogusław Krośkiewicz

Po siedmiu ligowych kolejkach Impel Wrocław ma na swoim koncie 16 punktów i zajmuje drugie miejsce w tabeli. - Cały czas widzimy mankamenty w grze i dokładamy starań, aby je wyeliminować - powiedziała libero wrocławskiego zespołu, Dorota Medyńska.

Jesteś w Impelu jedyną zawodniczką na pozycji libero, ta sytuacja cię motywuje, czy raczej dokłada presję?

Dorota Medyńska: – Dla mnie to przede wszystkim olbrzymie wyróżnienie, że w tak silnym klubie i na jednej z najbardziej newralgicznych pozycji jestem jedyną zawodniczką. To ogromny kredyt zaufania od trenera. To była jego decyzja. Trener uwierzył w moje możliwości i staram się radzić sobie jak najlepiej.

Impel to mieszanka młodości i doświadczenia, czy ta różnica wieku między wami jest w jakiś sposób odczuwalna?



– Absolutnie nie, jesteśmy bardzo zgranym zespołem, trzymamy się wszystkie razem, wspólnie cieszymy się ze zwycięstw i przeżywamy porażki. Na szczęście zwycięstw jest więcej, co dodatkowo pomaga, bo widzimy, że nasza ciężka praca przynosi efekty. Tak jak powiedziała Maren, ta zespołowość jest jednym z naszych głównych atutów.

Mówisz, że między sobą dogadujecie się świetnie, ale chyba jest też „chemia” między zespołem a trenerem. Jaki jest Tore Aleksandersen?

– Trener faktycznie jest szczególną postacią w naszym zespole. Nasze relacje są bardzo dobre i niezwykle profesjonalne. Na treningach wiadomo, że trener rządzi twardą ręką, nie ma sentymentów, liczy się tylko ciężka praca. Po treningu natomiast jest świetnym człowiekiem, z którym można porozmawiać i pożartować.

Poza tym, że jak mówisz, jest wspaniałym człowiekiem, to chyba w tym sezonie udało mu się w was zaszczepić to, czego zabrakło w poprzednich rozgrywkach, mianowicie mentalności zwycięzcy. Znacie swoją wartość, umiejętności i bezlitośnie to wykorzystujecie na boisku.

– Faktycznie, w tym sezonie gramy całkiem nieźle, te dobre wyniki poprawiają nastroje i samoocenę, budują pewność siebie. To wszystko rodzi w nas mentalność zwycięzcy, jednak o tym, czy faktycznie udało się ją w pełni rozbudzić, przekonamy się po sezonie. Cały czas widzimy mankamenty w grze i dokładamy starań, aby je wyeliminować.

Patrząc na dotychczasowy przebieg twojej kariery, to twoim mottem powinno być zdanie: „niemożliwe nie istnieje”. Najpierw przebojem wdarłaś się do Impelu Wrocław, potem otrzymałaś powołanie do kadry od Piotra Makowskiego. Na ile ten szybki progres to wynik katorżniczej pracy na treningach, a na ile wrodzony talent?

– W zasadzie to jedno bez drugiego nie istnieje. Jeżeli nie masz talentu, to choćbyś stawał na głowie, nie osiągniesz sukcesu. Tak samo w drugą stronę, choćbyś miał olbrzymi talent, to bez treningu nie jesteś w stanie go w pełni wykorzystać. U mnie to wszystko w zasadzie idzie krok po kroku, zarówno w karierze klubowej, jak i reprezentacyjnej. Przechodziłam wszystkie szczeble rozgrywek i reprezentacji, etap po etapie i jestem bardzo szczęśliwa, że jestem tu, gdzie jestem, chociaż przede mną jeszcze daleka droga.

Czy można powiedzieć, że jeżeli ktoś nie chce grać w kadrze, nie jest patriotą, bo takie głosy pojawiają się dość często?

– To chyba nie jest kwestia patriotyzmu, każdy ma jakiś inny powód, dla którego rezygnuje z kadry. Często to są powody zdrowotne, rodzinne lub po prostu charakterologiczne. Jednak z pewnością nie można powiedzieć, że jeżeli ktoś nie chce grać z orzełkiem na piersi, to nie jest patriotą. Myślę, że każdy o tym marzy i jest to ogromne wyróżnienie, a że bywa różnie, cóż, takie jest życie.

Jak już jesteśmy przy reprezentacji, to na koniec muszę cię zapytać o zbliżający się turniej kwalifikacyjny. Nie wyobrażam sobie, że zabraknie cię wśród powołanych, myślisz, że ten turniej będzie dla ciebie tym kolejnym krokiem w twojej karierze i zostaniesz pierwszą libero?

– Nie mam pojęcia, jakie będą powołania, nawet się nad tym nie zastanawiam. Jeżeli trener zdecyduje się mnie powołać, to będę bardzo szczęśliwa i postaram się pomóc, jak tylko będę potrafiła. Czekają nas bardzo trudne mecze jednak nie myślę o tym, czy będę pierwszą, drugą czy trzecią libero. Będę bardzo zadowolona i dumna, jeżeli w ogóle znajdę się na liście powołanych zawodniczek, ale żeby tak się stało, to dalej muszę ciężko pracować na treningach i pokazywać się z jak najlepszej strony w naszej lidze i liczyć, że to wystarczy.

* cały wywiad z Dorotą Medyńską
do przeczytania w serwisie impelwroclaw.pl

źródło: impelwroclaw.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-11-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved