Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Polski > M. Urbanowicz: Musimy pokazać, że ta lokata nie jest przypadkiem

M. Urbanowicz: Musimy pokazać, że ta lokata nie jest przypadkiem

fot. archiwum

Środowy mecz pomiędzy MKS-em Banimexem Będzin a Krispolem Września tylko potwierdził świetną formę zawodników z Zagłębia Dąbrowskiego. Obecni liderzy I ligi mężczyzn z kwitkiem odprawili wrześnian i w V rundzie Pucharu Polski zmierzą się z Cuprum Lubin.

Pojechaliście do Wrześni stawiani w roli faworyta i wywiązaliście się z niej przykładnie. Czujecie się dzięki takiemu określeniu pewniejsi czy wręcz przeciwnie – przeszkadza wam on?

Mateusz Urbanowicz: – Rola faworyta na pewno nam nie przeszkadza, ale nie możemy też czuć się zbyt pewnie. Poziom rozgrywek w tym roku jest bardzo wyrównany i do żadnego meczu nie można podchodzić bez zaangażowania i woli walki. Każda drużyna jest w stanie walczyć i wygrywać z każdym. Dlatego nie możemy tracić koncentracji i spocząć na laurach, mimo że jesteśmy obecnie liderem rozgrywek. Wręcz przeciwnie, to właśnie z numerem jeden każdy chce wygrać, więc my musimy pokazać, że ta lokata nie jest przypadkiem.

Na łamach oficjalnego serwisu Krispolu Września szkoleniowiec Jankowiak powiedział, że „mecz Pucharu Polski to przede wszystkim doskonała okazja pokazania się zawodników, którzy mniej grali w lidze”. Faktycznie spotkanie grało się łatwiej niż to poprzednie ligowe?



– Środowy mecz był bardzo podobny do poprzedniego (MKS Banimex Będzin pokonał Krispol Września 3:0 w 2. kolejce I ligi mężczyzn – przyp. red.). Zawodnicy z Wrześni grali dobre spotkanie. Wydaje mi się, że godnie zastąpili tych graczy, którzy częściej pokazują się na boisku i wcale nie grało nam się łatwiej. My za to popisowo zagraliśmy w ataku. Jednocześnie wzorowo poprowadziliśmy współpracę na linii blok-obrona. Gra naprawdę nam się układała i to był klucz do sukcesu.

Ale to set trzeci wydawał się najbardziej zaciętym spośród wszystkich. Ostatnio widać, że właśnie w tej partii drużyna z Będzina wyraźnie traci koncentrację…

– Tak naprawdę nie wiemy, co stało się w trzecim secie. Mamy niestety tendencję do spadku koncentracji, ale wydaje mi się, że wrześnianie zaczęli też grać pewniej i stąd ten niepokojący dla nas trzeci set. W końcu nie mieli nic do stracenia, a mogli tylko zyskać. Moim zdaniem atut własnej hali i doping kibiców dały im komfort w zagrywce. W tym elemencie byli po prostu odważniejsi i również dzięki temu poprzeczkę w trzecim secie postawili dużo wyżej.

Trener Krispolu powiedział też, że priorytetem jego drużyny jest liga. A jakie podejście ma do tego MKS Banimex Będzin?

– Nasze podejście jest trochę inne. Dla nas każdy mecz jest ważny i na pewno chcielibyśmy grać w Pucharze Polski jak najdłużej. Jest to duża szansa do pokazania się i fajnie byłoby spotkać się z drużynami z PlusLigi już w tym sezonie. Na pewno każdy z nas bardzo by tego chciał.

Większość spotkań obserwujesz z kwadratu dla rezerwowych. W pierwszej szóstce wybiegłeś tylko w spotkaniu z Camperem Wyszków, zastępując kontuzjowanego Jana Króla. Nie przeszkadza ci takie bycie w cieniu?

– Nasza drużyna składa się z bardzo doświadczonych i zasłużonych już zawodników. Jestem w zespole najmłodszy i ciągle się uczę. Współpraca z takimi graczami daje mi bardzo dużo i z treningu na trening, z tygodnia na tydzień umiem coraz więcej i czuję, że mój wysiłek nie idzie w las. Mam nadzieję, że niedługo będę dostawał szansę gry oraz pokazania tego, na co mnie stać i czego się w tym sezonie nauczyłem.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Puchar Polski

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-11-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved