Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Dariusz Daszkiewicz: Nie ciąży na nas żadna presja

Dariusz Daszkiewicz: Nie ciąży na nas żadna presja

fot. Tomasz Kubicki / Effector

- Musimy zagrać na 110 procent swoich możliwości i wtedy szansa na nawiązanie walki jest na pewno. Chcemy pokazać się z jak najlepszej strony - mówi przed meczem z Asseco Resovią Rzeszów trener Effectora Kielce, Dariusz Daszkiewicz.

W sobotni wieczór siatkarzy z Kielc czeka nie lada wyzwanie. Podopieczni Dariusza Daszkiewicza we własnej hali podejmą bowiem mistrza Polski. – Na pewno nasze zwycięstwo byłoby niespodzianką, ale wszystko jest możliwe – mówi trener kielczan. – Resovia to utytułowany przeciwnik, ostatni mistrz Polski oraz uczestnik Ligi Mistrzów. W tamtym sezonie wygraliśmy z nią 3:2, a Nikołaj Penczew miał 70% skuteczności i po tym sezonie został ich zawodnikiem. Musimy zagrać na 110 procent swoich możliwości i wtedy ta szansa na nawiązanie walki jest na pewno. Nie ciąży na nas żadna presja, faworytem jest zespół z Rzeszowa. Do ich składu wraca Ignaczak, tak więc Andrzej Kowal będzie miał większe pole manewru. Jest duże zainteresowanie kibiców tym meczem, będziemy grać przy pełnej hali i chcemy pokazać się z jak najlepszej strony – dodaje szkoleniowiec Effectora.

W ubiegłym tygodniu jego ekipa pewnie 3:0 pokonała beniaminka PlusLigi, Czarnych Radom. – Zdajemy sobie sprawę, że taka gra jak w Radomiu nie wystarczy. Musimy podjąć ryzyko, żeby nawiązać walkę, ale tak jak zawsze powtarzam, musi być ono wyważone. Mamy przygotowaną taktykę na Rzeszów, ale oni też na pewno będą się starać, żeby nasze założenia nam nie wyszły – przyznaje Daszkiewicz, komplementując przy tym pracę statystyka drużyny, Iwa Wagnera. – Rozpisanie zespołu to bardzo istotny element. W meczu z Radomiem mieliśmy bardzo dobrze wszystko rozpisane i należą się słowa uznania dla Iwa. Teraz ma on tej pracy jeszcze więcej, na pewno nie jest łatwo. Zespół z Rzeszowa ma dwunastkę równych zawodników.

Myślę, że możemy sprawić niespodziankę, bo kilka takich już było w tym sezonie. Tym bardziej, że gramy przed własną publicznością – mówi z kolei środkowy kielczan, Łukasz Polański. Zaznacza przy tym, że spotkanie z pewnością do łatwych należeć nie będzie. – Resovia ma bardzo wyrównany skład. Zarówno zmiennicy, jak i podstawowa szóstka to wartościowi zawodnicy. Przede wszystkim musimy zagrać dobrą zagrywką i odrzucić ich od siatki. Nam będzie wtedy łatwiej w bloku i obronie. To może być kluczowy element – mówi zawodnik. – Nie ukrywam też, że liczymy na głośny doping i wsparcie naszych fanów. Chciałbym podziękować im za mecz w Radomiu. Bardzo nam pomogli, a w pewnym momencie byli głośniejsi od kibiców Czarnych – kończy Polański.



 

źródło: effectorkielce.com.pl, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-11-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved