Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Polski > PP: Tie-break dla Developresu

PP: Tie-break dla Developresu

fot. Wiesław Kozieł / plusliga.pl

Pięciosetowy pojedynek stoczyły ze sobą zespoły Developresu Rzeszów oraz Silesii Volley MOSiR Mysłowice. Górą był lider zaplecza ORLEN Ligi i to on zmierzy się z następnej rundzie z SMS-em PZPS Sosnowiec.

Silesianki, które odpoczywały w miniony weekend przystąpiły do meczu pucharowego niezwykle skoncentrowane. Już pierwsza partia spotkania pokazała, że w porównaniu do spotkań ligowych w zespół Sebastiana Michalaka wstąpił nowy duch. Miejscowe miały sporo problemów z zatrzymaniem atakującej gości, Barbary Susek.Ta dziewczyna miała wyraźnie „dzień konia" była nie do zatrzymania. Mojej drużynie nie udało się jej ani razu zatrzymać, a trzeba dodać, że Basia w tym meczu myliła się bardzo rzadko – chwalił atakującą Silesii Volley Marcin Wojtowicz, która przesądziła o losach pierwszej partii. – Dziewczyny z Mysłowic zdecydowanie lepiej weszły w to spotkanie. Dysponowały niezłą zagrywką, która odrzuciła nas od siatki. Popełniliśmy trochę błędów, ale wynikały ona tylko i wyłącznie z dobrej gry Silesii Volley – dodał.

Po zmianie stron rzeszowianki nadawały ton wydarzeniom na boisku. Developres prowadził 18:15, jednak Ślązaczki doprowadziły do wyrównania (18:18), ale po chwili przegrywały 18:21. Ekipa Sebastiana Michalaka zdołała się podnieść, mając przy stanie 24:21 pierwszą piłkę setową, zwyciężając 25:22. Trzecia odsłona meczu to już zdecydowana dominacja beniaminka z Podkarpacia. Podopieczne Marcina Wojtowicza prowadziły już 16:8 kiedy szkoleniowiec Silesii Volley zaczął rotować składem. Zmiany wprowadzone przez trenera Michalaka nie przyniosły zamierzonego efektu i miejscowe gładko wygrały 25:12. – W tej partii trochę silesiankom popsuliśmy szyki, przyciskając je zagrywką. Do tego doszła niezła gra w obronie, co przełożyło się na taki wynik – tłumaczył trener Developresu.

W secie numer cztery sytuacja zmieniała się jak w kalejdoskopie. Co prawda do stanu 12:12 gra była niezwykle wyrównana, ale nagle rzeszowianki odskoczyły na trzy oczka (16:13). W obozie gospodarzy wystarczyła chwila rozluźnienia i Silesia Volley była na prowadzeniu 21:20. Chwilę później mogło być już po meczu. Silesianki przy stanie 24:21 miały w górze piłkę meczową, której nie wykorzystały. Bohaterką partii została Magdalena Olszówka, była zawodniczka zespoły z Mysłowic, która trudną zagrywką doprowadziła Developres do tie-breaka. W „secie prawdy" emocji również nie brakowało. Miejscowe otworzyły go od stanu 2:0, ale przy zmianie stron to siatkarki z Górnego Śląska prowadziły 8:7, a następnie 12:10. Przy stanie 12:14 przyjezdne wybroniły dwie piłki setowe wychodząc na 15:14 i 16:15. W tym momencie Silesia Volley stanęła w miejscu, a bilet do następnej rundy Pucharu Polski zdobył Developres Rzeszów. Po meczu rozczarowania wynikiem nie krył Sebastian Michalak, którego zespół był o krok od awansu. – Co prawda w kolejnym meczu dostaliśmy w tyłek, ale w szatni powiedziałem dziewczynom, że w porównaniu do ostatnich spotkań ligowym, udało nam się pozbierać myśli i rozegrać dobre zawody. Oby ten progres utrzymał się do kolejnych meczów ligowych – powiedział szkoleniowiec Silesii Volley MOSiR Mysłowice.



KS Developres Rzeszów – Silesia Volley MOSiR Mysłowice 3:2
(24:26, 22:25, 25:12, 27:25, 18:16 )

Składy zespołów:
Developres: Szady, Olszówka, Warzocha, Jagodzińska, Śliwińska, Nowakowska oraz P. Filipowicz (libero) oraz K. Filipowicz i Szeremeta
Silesia Volley: Soja, Najmrocka, Andrysiak, Susek, Plebanek, Kandora oraz Nickowska (libero), Szczepańska, Dereń, Szostok, Wieczorek i Ząbek

Zobacz również:
Wyniki IV rundy Pucharu Polski kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Puchar Polski

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-11-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved