Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > ORLEN Liga: Najwięcej emocji we Wrocławiu i Pile

ORLEN Liga: Najwięcej emocji we Wrocławiu i Pile

fot. archiwum

Siódma kolejka spotkań przyniosła dwa pięciosetowe pojedynki medalistek mistrzostw Polski z poprzedniego sezonu. Chemik Police nadal nadaje ton gry na parkiecie. Cenne zwycięstwo w Bydgoszczy odniosły legionowianki, nadal nisko w tabeli Muszynianka.

Zamykająca dotąd tabelę ORLEN Ligi PGNiG Nafta Piła podejmowała u siebie wicemistrzynie Polski, których forma w tym sezonie mocno faluje. Początek meczu rozpoczął się znakomicie dla zespołu Wiesława Popika. Pilanki szybko zbudowały kilkupunktową przewagę i mimo że Tauron MKS zdołał niemal zniwelować straty, to Nafta cieszyła się z wyraźnego zwycięstwa. Także w drugiej partii miejscowe zmierzały po wygraną. Plany pokrzyżowała im Aleksandra Liniarska, odrzucając przeciwnika od siatki. Zagłębianki zrównały się punktami, zwyciężając na przewagi. Po zmianie stron zespół trenera Popika ponownie odważnie zaatakował, a przyjezdne niewiele miały do powiedzenia, oddając partię 13:25. W czwartej partii mieliśmy odwrotną sytuację. To ekipa Waldemara Kawki rzuciła się na rywala, wyraźnie wygrywając 25:12. Tie-break po pierwszych sześciu akcjach toczył się pod dyktando dąbrowianek, które „seta prawdy” wygrały 15:9.

Niepokonany w lidze wciąż pozostaje policki Chemik. Zespół Mariusza Wiktorowicza w 7 kolejkach ORLEN Ligi stracił jedynie seta. Tym razem recepty na rewelację żeńskiej ekstraklasy nie potrafił znaleźć zespół z Bielska-Białej. Podopieczne Mirosława Zawieracza wyszły na parkiet nieco przestraszone, prowadząc wyrównaną walkę w pierwszej partii tylko do stanu 4:4. Później niepodzielnie rządziły tylko policzanki, wygrywając 25:17. Sety numer dwa i trzy miały podobny scenariusz i dramaturgię. Oba zespoły szły punkt za punkt, jednak przed drugą przerwą techniczną goście przyspieszali tempa, oddając rywalkom 15 i 20 punktów.

W Łodzi doszło do pojedynku z podtekstami. Szkoleniowiec Budowlanych Adam Grabowski podejmował Atom Trefl Sopot, z którym w zeszłym sezonie zdobył mistrzostwo Polski. Sopocianki nie były łaskawe w stosunku do byłego trenera, dając jego drużynie prawdziwą lekcję siatkówki. Pierwszy set wygrany do 10 nie pozostawiał złudzeń, kto jest faworytem konfrontacji. Wyraźna wygrana nieco uśpiła czujność atomówek i inicjatywę przejęli Budowlani. W połowie drugiej partii rolę się odwróciły, bowiem to sopocianki wyszły na prowadzenie, kończąc seta 25:21. Dłuższa przerwa pomiędzy drugą, a trzecią partią nie wpłynęła na widowisko. Co prawda ton wydarzeniom na parkiecie nadawały siatkarki z Wybrzeża, jednak po pierwszej przerwie technicznej oba zespoły szły punkt za punkt. Końcówka seta należała do mistrzyń Polski, które wygrały 25:23.



Zwycięstwo na wyjeździe liczy się podwójnie. Z taką maksymą wyszły na boisko w Bydgoszczy legionowianki. Zespół Macieja Kosmola rozpoczął mecz z Pałacem koncertowo. Odrzucone od siatki bydgoszczanki były jedynie tłem dla rozkręcających się z akcji na akcję siatkarek z Mazowsza. Rafał Gąsior stracił Ewelinę Janicką, która z urazem nogi musiała zejść z boiska w pierwszej partii. Po zmianie stron gra się wyrównała i choć Siódemka zmierzała po wygraną w drugiej partii, pałacanki walczyły do końca i to się opłaciło. Po serii punktowych bloków ekipa z Bydgoszczy wygrała na przewagi. Niewiele brakowało, aby sytuacja powtórzyła się w trzeciej partii. Przyjezdne uciekały, a miejscowe je goniły. Na drugiej przerwie technicznej legionowianki prowadziły 16:11, doprowadzając na własne życzenie do nerwowej końcówki. Wśród gospodyń niezłe zawody rozegrały Kinga Dybek oraz młoda rozgrywająca Marta Biedziak, które mocno finiszowały również w czwartym secie. Przewaga drużyny z Mazowsza była zbyt duża i to ona sięgnęła po komplet punktów w meczu.

Ostatnim meczem 7. kolejki spotkań ORLEN Ligi był pojedynek we Wrocławiu. Mający spore aspiracje w lidze Impel podejmował drużynę Polskiego Cukru Muszynianki Fakro Banku BPS Muszyna. W pierwszej partii gra obu zespołów mocno falowała. Miejscowe bardzo szybko budowały kilkupunktową przewagę, ale równie szybko ją traciły. W końcówce seta Impel miał aż osiem punktów przewagi i wówczas przebudziły się siatkarki z Doliny Popradu. Podopiecznym Bogdana Serwińskiego zabrakło czasu, wrocławianki wygrały pierwszego seta 25:20. W drugiej partii przyjezdne zaryzykowały na zagrywce. Impel nie był już taki pewny w ataku i na pierwszej przerwie technicznej muszynianki prowadziły 8:2, ale od stanu 4:11 drużyna z Dolnego Śląska zaczęła odrabiać straty, wygrywając ostatecznie 25:21. Przyjezdne niezrażone takim obrotem sprawy odważnie zaatakowały, nokautując rywalki 25:13, wygrywając również rzutem na taśmę seta numer cztery. Tie-break to początkowa dominacja Impelu, który prowadził 10:1. Dla ekipy Tore Aleksandersena zaczęły się wówczas schody. Muszynianki zaczęły się odradzać, jednak kropkę nad „i” postawiła MVP zawodów, Maren Brinker.

Zobacz również:
Wyniki 7. kolejki oraz tabela ORLEN Ligi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2013-11-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved