Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Maciej Kosmol: Pierwszy raz od 1,5 roku zespół wygrał na wyjeździe

Maciej Kosmol: Pierwszy raz od 1,5 roku zespół wygrał na wyjeździe

fot. Bogusław Krośkiewicz

Mecz w Bydgoszczy miał istotny wpływ na podział lokat w tabeli ORLEN Ligi. Dzięki cennym trzem punktom Legionovia zdobyła przewagę nad Pałacem i może być pewniejsza swojej pozycji w klasyfikacji. - Udało nam się wygrać trudne końcówki - wyjaśniła Kinga Bąk.

Jestem bardzo szczęśliwa, że wygrałyśmy za trzy punkty i to na bardzo trudnym terenie, a można powiedzieć, że był to dla nas mecz nawet za sześć punktów – na pomeczowej konferencji radości z wygranej nie kryła Kinga Bąk. Mecz zakończył się wygraną ekipy z Legionowa 3:1. Poza pierwszym setem o losach poszczególnych partii decydowały dopiero końcówki. Zawodniczki musiały zatem mocno się skupić i nie ulegać niepotrzebnym emocjom. – Wiedziałyśmy, że ten mecz będzie ciężki. Udało nam się wygrać trudne końcówki i myślę, że jest to dla nas pewien krok do przodu. Dlatego chciałabym pogratulować całemu zespołowi, bo każda dziewczyna, która dzisiaj weszła na boisko, wniosła do gry bardzo wiele – dodała kapitan zespołu z Legionowa.

Dla całego klubu jest to bardzo ważne zwycięstwo, bo dzisiaj pierwszy raz od półtora roku zespół wygrał na wyjeździe. Taka klątwa wisiała nad nim jeszcze od ubiegłego sezonu, dlatego tym bardziej się cieszymy – skomentował trener Maciej Kosmol. Pomimo wygranej spotkanie w Bydgoszczy ukazało problemy Legionowa. Zawodniczki momentami traciły koncentrację, a na boisko wdzierał się nieuzasadniony chaos. – Nie jestem do końca zadowolony z naszej gry. Przegraliśmy w drugim secie, a niewiele zabrakło, żeby trzeci potoczył się podobnie. Musimy popracować nad mentalną stroną naszej gry, więc przed nami jeszcze sporo pracy – skwitował szkoleniowiec.

Zupełnie w innym nastroju z boiska zeszły gospodynie spotkania. Pomimo walki nie udało im się zdobyć żadnego punktu i nadal pozostają na końcu ligowej tabeli.
Pierwszy set źle się dla nas zaczął. Duża przewaga zespołu z Legionowa bardzo nas usztywniła. Później zdarzyła się kontuzja Eweliny Janickiej i na pewno też trochę pomieszała nasze szyki – powiedziała Monika Naczk.Przed wyjściem na boisko zakładałyśmy sobie, że będzie to mecz walki i taki był, ale ta walka niestety nam nic nie daje. Zabrakło nam chłodnej głowy w końcówkach. Pomimo że goniłyśmy Legionovię, to udało nam się wygrać tylko jednego seta. Na pewno nie będziemy zwieszać głów. W każdym meczu będziemy starały się pokazać z jak najlepszej strony i grać do końca – zakończyła kapitan Pałacu.

Rozczarowania nie krył również trener zespołu, który zastanawiał się nad źródłem problemów drużyny. – Na pewno nie brakuje nam charakteru, determinacji i woli walki. Popełniliśmy za dużo indywidualnych błędów np. zepsute zagrywki czy przejścia linii, które utrudniły nam dogonienie Legionovii – skomentował Rafał Gąsior. Kontuzji w czasie meczu doznała Ewelina Janicka. Zawodniczka nie była w stanie wrócić na boisko, co także wprowadziło zamęt wśród zawodniczek. Szkoleniowiec nie wiedział jeszcze, jak poważny jest to uraz. – Ubolewam nad urazem Eweliny Janickiej, bo jest bardzo młoda i bardzo nam potrzebna, więc mam nadzieję, że to nic poważnego. Dzisiaj do hali przyszło wielu kibiców, dlatego dziękuję im za doping. A nas czeka kolejny mecz. Rywal też jest bardzo wymagający i musimy się do niego po prostu przygotować – zakończył szkoleniowiec bydgoszczanek.



źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-11-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved