Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Ligue A: Pewna wygrana Montpellier w 9. kolejce

Ligue A: Pewna wygrana Montpellier w 9. kolejce

fot. archiwum

Po zeszłotygodniowej porażce Montpellier w 9. kolejce pewnie pokonało AS Cannes 3:0. Z bardzo dobrej strony w tym meczu pokazał się Mateusz Mika. Sporą niespodziankę sprawili siatkarze ASUL Lyon Volley, którzy pokonali 3:2 wicelidera z Ajaccio.

Beauvais w swojej własnej hali nadal pozostaje niepokonane. Podopieczni Emanuele Zaniniego pokonali na otwarcie dziewiątej kolejki beniaminka z Saint Nazaire. Goście musieli sobie radzić bez swojego podstawowego atakującego Murphy’ego Troya, którego wezwały obowiązki reprezentacyjne. Zastąpił go Levi Cabral, który grał dobrze zwłaszcza w pierwszym secie, przyczyniając się do wygranej swojego zespołu w tej partii. Ale jego wyczyny bledną w porównaniu z tym, co w piątkowy wieczór zademonstrował Bram Van Der Dries. Belgijski atakujący zdobył dla swojej drużyny aż 29 punktów, atakując ze skutecznością wynoszącą 58%. Dodatkowo jego koledzy zagrali lepiej w zagrywce (8 asów) i popełnili dwukrotnie mniej błędów niż rywale, co zaowocowało wygraną 3:1.

Beauvais Oise Université Club – Saint-Nazaire Volley-Ball Atlantique 3:1
(28:30, 25:20, 25:16, 25:14)

W ostatnich kilku kolejkach Montpellier wygrywa co drugie spotkanie. W tym tygodniu wypadła kolej na zwycięski mecz i podopieczni Phlippe’a Blaina przekonująco pokonali AS Cannes 3:0. Praktycznie tylko na początku drugiego seta był moment, w którym to goście byli na prowadzeniu, w pozostałych partiach gospodarze od początku mieli kilka punktów przewagi, którą utrzymywali do końca. Siatkarzom z Lazurowego Wybrzeża nie pomogło nawet 19 punktów zdobytych przez Ludovica Castarda – może i różnica w skuteczności ataku między dwoma zespołami nie była duża, ale za to już w bloku i w zagrywce dominowali siatkarze z Montpellier, którzy ponadto mniej się mylili. Wprawdzie najwięcej punktów dla gospodarzy – 14 – zdobył Philip Schneider, ale nie zachwycał on skutecznością (33%). Mateusz Mika zdobył ledwie oczko mniej, z czego aż 4 zagrywką, atakując skutecznie 53% piłek i dokładając do tego bardzo dobre przyjęcie (60%). Po tej wygranej podopieczni trenera Blaina umocnili się na siódmej pozycji.



Montpellier-Agglomération-Volley U.C. – AS Cannes Volley-Ball 3:0
(25:22, 25:18, 25:21)

Tours w sobotni wieczór gładko pokonało Rennes 3:0. Bretończycy zagrali słabe spotkanie, ale z drugiej strony gospodarze zagrali wyśmienicie, mimo że wystąpili bez Nuno Pinheiro i Davida Smitha (powołanie na Puchar Wielkich Mistrzów). Podopieczni Mauricio Paesa górowali nad rywalem we wszystkich elementach, ale to wynikało też z niezwykłego skupienia, z jakim do tego meczu podeszli jego zawodnicy. Tego zabrakło w drużynie z Bretanii. – Moi zawodnicy nic nie pokazali. Siatkarze Tours z łatwością bronili piłki. Kiedy się gra przeciwko mistrzowi Francji, trzeba wykazać trochę większe zaangażowanie – nie krył niezadowolenia po meczu Boris Grebennikov, trener Rennes.

Tours Volley-Ball – Rennes Volley 35 3:0
(25:17, 25:16, 25:15)

Paris Volley w trzech setach pokonało lidera, drużynę Chaumont. W tym spotkaniu zacięty był pierwszy set, w którym to goście mieli pierwszą piłkę setową, której nie wykorzystali. Dwa kolejne sety stały pod znakiem przewagi paryżan. – Dobrze zagraliśmy w obronie i przede wszystkim bardzo dobrze zagrywaliśmy. To jest jedna z naszych głównych broni i musimy ją wykorzystywać – podsumował spotkanie Guillermo Hernan. Faktycznie, siatkarze ze stolicy Francji zaserwowali aż 12 asów, psując przy tym 11 zagrywek, zaś rywal w tym elemencie punktował dwukrotnie. Pomimo tej porażki Chaumont nie straciło pozycji lidera, natomiast na drugie miejsce powróciło Paris Volley.

Paris Volley – Chaumont Volley-Ball 52 Haute Marne 3:0
(30:28, 25:20, 25:20)

Czterech setów potrzebowali do wygranej nad Arago de Sète siatkarze Nantes Rezé. Po pierwszej partii, pewnie wygranej przez gości, gospodarzom w drugiej udało się postawić rywalowi i zapisać tę odsłonę meczu na swoje konto, jednak w trzeciej i czwartej partii ponownie dominowali podopieczni Martina Demara. W dużej mierze zwycięstwo przyjezdni zawdzięczają dobrej postawie swojego atakującego, Ibana Pereza, który zdobył 22 punkty i miał 57% skuteczności w ataku. Po tej wygranej Nantes utrzymało szóstą pozycję w tabeli, Arago spadło zaś na 11. miejsce i tylko dwa punkty dzielą je od ostatniego w tabeli Saint Nazaire.

Arago de Sète V.B. – Nantes Rezé Métropole Volley 1:3
(17:25, 25:19, 17:25, 22:25)

W rywalizacji drużyn z dołu tabeli lepsze okazało się Spacer’s Toulouse, które pokonało Narbonne Volley 3:1. Wygrana tym cenniejsza, bo pierwsza odniesiona w tym sezonie na własnym parkiecie i dająca miejsce w czołowej ósemce. Podopieczni Cédrica Enarda także i w tym meczu musieli sobie radzić bez Futi Tavany oraz Danaiła Miluszewa, jednak szkoleniowiec mógł liczyć na dobrą postawę Thibault Rossarda. Dwudziestoletni przyjmujący, grający z konieczności po przekątnej z rozgrywającym, skończył 51% ataków, zdobywając w ten sposób 21 punktów i dołożył jeszcze jedną punktową zagrywkę. Po tej porażce Narbonne znalazło się w strefie spadkowej.

Spacer’s Toulouse Volley – Narbonne Volley 3:1
(15:25, 25:18, 25:13, 25:17)

Sporą niespodziankę sprawił ASUL Lyon Volley, który pokonał w tie-breaku wicelidera, drużynę z Ajaccio. Emocji w tym meczu nie brakowało, o czym najlepiej świadczą wyniki poszczególnych setów. Wyspiarze mogli zgarnąć trzy punkty, jednak podopieczni Silvano Prandiego obronili w końcówce czwartego seta cztery piłki meczowe i doprowadzili do niezwykle zaciętego tie-breaka. W piątej partii GFCA prowadziło już 12:7, ale pozwoliło rywalom doprowadzić do remisu 14:14. Goście ponownie mieli dwie piłki meczowe i ich nie wykorzystali, zrobili to natomiast gospodarze. W całym spotkaniu najlepiej punktował Jovica Simovski, bombardier drużyny z Korsyki zdobył aż 38 oczek. W szeregach drużyny z Lyonu szczególnie wyróżniali się Srdjan Ristic i Michal Hrazdira, którzy zdobyli odpowiednio 22 i 25 punktów. W Lyonie wszyscy mogą odetchnąć z ulgą, bowiem dzięki tej wygranej drużyna uciekła ze strefy spadkowej.

ASUL Lyon Volley – GFCA Volley-Ball 3:2
(25:23, 23:25, 18:25, 32:30, 21:19)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-11-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved