Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Adam Michalski: Zawaliliśmy sprawę w końcówkach

Adam Michalski: Zawaliliśmy sprawę w końcówkach

fot. Damian Wójcik

- Musieliśmy przeczekać falę uderzeniową Stali. Rywale strasznie ryzykowali w zagrywce i ataku. Dobrze czuli się u siebie w hali. Nam gra się nie układała, ale się przełamaliśmy - mówił po wygranych nad Stalą, środkowy Cuprum, Adam Michalski.

Siatkarze Cuprum Mundo Lubin podnieśli dwa punkty z parkietu w Nysie, gdzie w meczu ligowym uporali się ze Stalą AZS PWSZ. Wprawdzie po tym, jak rozgromili rywali w drugiej i trzeciej partii, wydawało się, że zdobędą trzy oczka. Jednak ambitna postawa podopiecznych trenera Wójcika pozwoliła im doprowadzić do tie-breaka. – Stal u siebie bardzo dobrze zagrywa. Udowodniła to także w spotkaniu z nami. Hala w Nysie jest niska, więc dużo przyjmowanych przez nas piłek szło w ścianę lub w sufit. Z kolei rywale „gasili” piłki w obronie, bo codziennie trenują w tym obiekcie, więc są do niego przyzwyczajeni – skomentował Adam Michalski. – Zawaliliśmy sprawę w końcówkach. Mieliśmy w górze piłkę na zwycięstwo za trzy punkty, lecz jej nie wykorzystaliśmy. Ale w tie-breaku pokazaliśmy, że kontrolujemy sytuację – dodał środkowy miedziowych.

Następnego dnia oba zespoły ponownie przystąpiły do walki, ale tym razem w ramach Pucharu Polski. Zespół z Opolszczyzny miał nawet okazję ograć faworyzowanych lubinian 3:0, ale ostatecznie ponownie górę wzięło doświadczenie gości. – Przeciwnicy na ten mecz wyszli w zupełnie innym ustawieniu. Na parkiecie pojawili się zawodnicy, którzy mniej grali. Byłem pod wrażeniem ich postawy. Nie bali się z nami walczyć. Musieliśmy przeczekać falę uderzeniową Stali. Rywale strasznie ryzykowali w zagrywce i ataku. Dobrze czuli się u siebie w hali. Nam gra się nie układała, ale się przełamaliśmy i zaczęliśmy prezentować swoją siatkówkę – zaznaczył Michalski.

Obecnie podopieczni trenera Szabelskiego plasują się na trzecim miejscu w tabeli, mając cztery oczka straty do ekip z Będzina i Siedlec. Jednak ich dyspozycja nie została jeszcze ustabilizowana. Obok dobrych meczów przytrafiają im się także słabsze pojedynki. – Mamy zbudowany nowy zespół. Trzon drużyny się zmienił, więc wciąż szukamy swojego stylu gry. Czasami myślimy, że już go odnaleźliśmy, ale okazuje się, że pojawiają się problemy i dalej musimy szukać stabilności. Ale mam nadzieję, że takie zwycięstwa po ciężkich bojach pomogą nam znaleźć odpowiedni rytm gry – podkreślił środkowy.



Teraz przed Cuprum starcie z Avią Świdnik. Drużyna prowadzona przez Marcina Jarosza przełamała ostatnio fatalną passę porażek, a w Lubinie na pewno spróbuje pokrzyżować plany gospodarzom. – Avia ma zespół, który praktycznie nie zmienił się od kilku lat. Zaszły w nim jedynie małe roszady – ocenił zawodnik. – Wydaje mi się, że świdniczanie, tak jak my, grają falami i szukają swojej gry. Ale na pewno będą dla nas ciężkim rywalem – zakończył.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-11-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved