Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga kobiet > Urszula Bejga: Ze spokojną głową pracuję nad formą

Urszula Bejga: Ze spokojną głową pracuję nad formą

fot. archiwum

W sobotę Sokół Katowice przegrał we własnej hali z SMS-em LO2 Opole. W zespole z Katowic po raz drugi zagrała Urszula Bejga, która do siatkówki wróciła po długiej nieobecności. - Nie mogłam się doczekać chwili, kiedy będę mogła grać bez bólu - mówi.

Wygrana 3:0 w wyjazdowym spotkaniu z wodzisławską Zorzą dała siatkarkom Sokoła 43 AZS AWF Katowice pozytywnego „kopa”. Trzy punkty wywiezione z Wodzisławia Śląskiego podbudowały konto, a także morale katowickiej ekipy. Choć spotkanie zakończyło się w trzech odsłonach, to wcale nie należało do najłatwiejszych. – Nawet z teoretycznie słabszymi drużynami trzeba grać ze stuprocentowym zaangażowaniem, bo łatwo przegrać takie spotkanie – przyznała środkowa Sokoła, Urszula Bejga. Mecz w Wodzisławiu Śląskim nie należał do łatwych. We wszystkich setach na początku szłyśmy z rywalkami łeb w łeb, ale końcówki należały do nas. W dużej mierze to my same zgotowałyśmy sobie taki scenariusz. Popełniłyśmy w tym meczu aż 27 błędów własnych, a mimo to wygrałyśmy – dodała była zawodniczka mieleckiej Stali.

W kolejnym ligowym pojedynku nie było już tak kolorowo. Do Katowic przyjechał bowiem zespół SMS-u LO2 Opole, który w tym sezonie spisuje się naprawdę dobrze. Siatkarki prowadzone przez Patryka Fogla do niedawna przewodziły ligowej tabeli, ale po porażce 2:3 z PLKS-em Pszczyna spadły na trzecie miejsce. Mecz w stolicy Śląska miał być rehabilitacją za porażkę w 8. kolejce. Co prawda w pierwszej partii na boisku dominowały gospodynie, ale w kolejnych trzech odsłonach lepsze okazały się opolanki i to one wywiozły z Katowic komplet punktów. – Przed meczem staram się pisać tylko najlepsze scenariusze, bo dobre nastawienie to podstawa. Już cały tydzień podporządkowany jest pod kolejny mecz. Czasami jednak dzieje się tak, jak w minioną sobotę. Zdecydowanie zabrakło nam dokładności w grze i koncentracji. To jest jednak wpisane w ten zawód – skomentowała środkowa katowickiego drugoligowca.

Sobotnie spotkanie było dla Urszuli Bejgi drugim meczem po długiej przerwie spowodowanej kontuzją kolana. Po pojedynku z SMS-em Opole zawodniczka katowickiej ekipy nie ukrywała zadowolenia z powrotu na boisko i przyznała, że na pierwsze spotkania czekała z wielką niecierpliwością. – Jestem najszczęśliwszą osobą na świecie. Nie mogłam się doczekać chwili, kiedy będę mogła grać bez bólu. Warto było pracować na tę chwilę tak wiele czasu. Przez ten okres strasznie tęskniłam i zazdrościłam koleżankom. To chyba mnie najbardziej dopingowało do intensywnej rehabilitacji. Teraz już ze spokojną głową mogę pracować nad formą – zakończyła Bejga.



źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-11-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved