Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ORLEN Liga > ORLEN Liga: Impel wygrał, ale dał wyrwać sobie jeden punkt

ORLEN Liga: Impel wygrał, ale dał wyrwać sobie jeden punkt

fot. Łukasz Krzywański

Kończący 7. kolejkę ORLEN Ligi mecz Impelu Wrocław z Muszynianką Muszyna zakończył się w pięciu partiach. Choć na początku przeważał zespół gospodarzy, to muszynianki zdołały przedłużyć pojedynek i uległy dopiero w tie-breaku.

Spotkanie otworzyły skuteczne wrocławianki, które po kontrze Makare Wilson objęły prowadzenie 4:1. Choć ekipa z Muszyny starała się trzymać równe tempo i dotrzymywać kroku rywalkom, to po zagrywce wrocławskiej środkowej przyjezdne pomyliły się w ataku i przegrywały w czasie pierwszej przerwy technicznej 3:8. Po czasie kolejne niewykorzystane okazje gości wykorzystywały Pyziołek, a także Kaczor, co pozwalało Impelowi utrzymywać wysokie prowadzenie (11:5). Wtedy o czas poprosił Bogdan Serwiński, a po rozmowie jego podopieczne starały się grać spokojniejszą i skuteczniejszą siatkówkę. Plchotova dołożyła do tego asa serwisowego, a Karolina Różycka uderzyła w kontrze z szóstej strefy. Muszynianka od razu mocno zbliżyła się do przeciwniczek, przegrywając już tylko 9:11. Na tym jednak pościg przyjezdnych się zakończył, a Impel odskoczył znowu na pięć oczek (14:9). Siatkarki Muszynianki nie potrafiły uderzyć skutecznie ani z pierwszej piłki, ani też w kontrze. Za to wszystkie możliwości wykorzystywały wrocławianki i po kolejnej kontrze Kaczor przeważały 18:11. Im bliżej końca, tym Impel „odpalał” kolejne działa, zdobywając punkty nie tylko atakiem, ale też blokiem (20:12). Wysoka nadwyżka wrocławianek utrzymała się już do końca, a zwycięstwo gospodarzy w tej partii nie było ani przez chwilę zagrożone, mimo że jeszcze przez chwilę muszynianki blokiem i skutecznymi dwoma kontrami próbowały poderwać się do walki.

Dobre zagrywki Jagieło i duże problemy w przyjęciu wrocławianek sprawiły, że po pierwszych akcjach seta drugiego Muszynianka objęła prowadzenie 3:0. W dodatku przy kolejnych dobrych zagraniach zza linii dziewiątego metra drużyna przyjezdnych uruchomiła wreszcie blok i po dwóch kolejnych punktach zdobytych tym elementem zeszła na pierwszą przerwę techniczną, prowadząc 8:2. To już nie był ten zespół, który mocno odstawał od Impelu w pierwszym secie. Zwrot w poczynaniach ekipy Bogdana Serwińskiego sprawił, że to wrocławianki nie mogły znaleźć sposobu na skutecznie grające rywalki. Trwało to do stanu 11:4, wtedy drużyna z Wrocławia powoli, aczkolwiek skutecznie zaczęła odrabiać straty (7:11). Po kontrze Brinker Bogdan Serwiński był już zmuszony do poproszenia o przerwę, bowiem muszynianki przeważały już tylko dwoma oczkami (12:10). Wskazówki trenera widocznie pomogły, bowiem od razu muszynianki punktowały blokiem. Mimo to Impel zbliżył się na jeden punkt i coraz mocniej naciskał na zespół przyjezdnych. Dzięki zagrywce Piątek ten jednak ponownie odskoczył na trzy punkty (17:14), które wrocławski zespół równie szybko odrobił, skutecznym blokiem wyrównując po 17. Choć jeszcze nie raz zespół gości nieznacznie odskakiwał, to miejscowe skutecznie go goniły. Na tablicy wyników wyświetlił się remis 20:20 – po kontrze Kąkolewskiej, a chwilę później m.in. po jej ataku i błędzie Muszynianki było już 24:20 dla Impelu, który wygrał w tej partii do 21.

Kolejny set rozpoczął się bliźniaczo podobnie do drugiej odsłony – od prowadzenia 3:0 drużyny z Muszyny i choć Impel odrobił część strat i zbliżył się na jedno oczko, to chwilę potem, po nieudanych atakach Wilson i Mroczkowskiej Muszynianka prowadziła 7:3. Wrocławiankom trochę ciężej przychodziło zdobywanie punktów w ataku z pierwszej piłki, jednak przy kolejnych próbach były już skuteczne. Przyjezdne jednak cały czas podkręcały tempo i m.in. dzięki zagrywce Mazurek ciągle miały cztery oczka więcej (12:8). Mimo to podopieczne Bogdana Serwińskiego nie ustrzegły się kolejnego przestoju w grze, który od razu wykorzystały miejscowe, zbliżając się na jeden punkt (11:12). Jak szybko przyjezdne straciły nadwyżkę, tak szybko ją odrobiły i podczas drugiego czasu technicznego, po złym zagraniu Koniecznej, przewodziły 16:11. Po czasie cztery akcje na siatce, w tym 3 bloki, dołożyły kolejne oczka do prowadzenia Muszynianki Fakro, która pewnie zmierzała do zwycięstwa w tej odsłonie (20:11). Do tego Kurnikowska dołożyła atak z kontry, a Brinker uderzyła w aut. Impel przegrywał już 22:11 i nie był w stanie nic zrobić. Ostatecznie w secie muszynianki wygrały do 13.



W kolejnej części meczu sytuacja nie uległa zmianie. Gra Impelu nadal nie przypominała tej z pierwszej odsłony, a muszynianki nadal przeważały (5:1). Wrocławska rozgrywająca starała się jednak wykorzystywać skuteczną Kaczor, która wspólnie z dobrze spisującą się Brinker odrobiła część strat, co przy świetnej zagrywce Polak pozwoliło wyrównać po 6. Muszynianki uciekły znowu na dwa oczka, jednak ekipa z Wrocławia nie poddawała się i niedługo potem prowadziła 11:9. Tym razem to przyjezdne goniły przeciwniczki, ale Impel dobrą postawą w bloku i kontrą Brinker odskoczył jeszcze bardziej, a czas na żądanie wykorzystał trener Serwiński. Po przerwie ponownie blok Polak/Kąkolewska zapisał punkt na swoim koncie, a ta pierwsza popisała się też w kontrze i drużyny opuściły boisko ze względu na drugą przerwę techniczną (16:11). Miejscowe podały jednak rękę swoim rywalkom i po kilku wymianach zwieńczonych autowym atakiem Impelu na prowadzeniu była Muszynianka (19:18). Choć w końcówce obie ekipy walczyły zażarcie, to drużynie gości udawało się utrzymywać chociażby minimalną różnicę. Kiedy w aut uderzyła Różycka, był jednak remis po 23 i wiadomo było, że ostatnie akcje przyniosą wiele emocji. Przyjezdne jednak nie pozwoliły Impelowi myśleć o wygranej i o zwycięstwie miał zdecydować piąty set.

Tie-break rozpoczął się od mocnego uderzenia Impelu, który po kontrze Brinker prowadził 4:0. Wrocławianki tym razem nie chciały oddać inicjatywy przeciwniczkom, kontrolując przebieg seta. Przy stanie 6:1 trener Serwiński wykorzystał już drugi swój czas w tym secie i próbował zmobilizować swoje podopieczne do walki. Przerwa nie wybiła z rytmu Kąkolewskiej, która wykorzystała swój zasięg w bloku i punktowała tym elementem. Obie drużyny zmieniły się stronami boiska przy stanie 8:1, natomiast dalej w bloku szalała Kąkolewska. Szkoleniowiec Muszynianki próbował wskórać coś zmianami w swoim zespole, jednak za wiele to nie pomogło. W bloku nadal szalały bowiem wrocławianki, a zwłaszcza Kąkolewska, która następnie udała się w pole zagrywki i tam też nie ułatwiała gry rywalkom (12:2). Taka przewaga była już nie do odrobienia, choć serię punktów zapisały na swoim koncie przyjezdne. Zwycięstwo za dwa oczka w tym meczu przypadło w udziale Impelowi Wrocław, choć tak naprawdę siatkarki z Dolnego Śląska równie dobrze mogły zapisać na swoim koncie komplet punktów.

MVP: Maren Brinker (Impel Wrocław)

Impel Wrocław – Polski Cukier Muszynianka Fakro Bank BPS  3:2
(25:20, 25:21, 13:25, 23:25, 15:9)

Składy zespołów:
Impel: Kąkolewska (12), Dirickx (1), Wilson (7), Pyziołek (4), Brinker (18), Kaczor (17), Medyńska (libero) oraz Mroczkowska (7), Konieczna (3), Gryka (1) i Polak (6)
Muszynianka: Różycka (3), Mazurek (5), Piątek (16), Wojcieska (6), Jagieło (14), Plchotova (14), Maj (libero) oraz Jasińska, Mucha, Sosnowska i Kurnikowska (16)

Zobacz również:
Wyniki 7. kolejki oraz tabela ORLEN Ligi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ORLEN Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-11-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved