Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > I liga K: Dwie drużyny wciąż bez porażki

I liga K: Dwie drużyny wciąż bez porażki

fot. archiwum

Developres Rzeszów i AZS KSZO Ostrowiec Św. pozostają jedynymi zespołami bez porażki w I lidze kobiet. Od dna odbiły się sosnowiczanki, które mogą zapisać pierwszy punkt na swoje konto. Nie wiadomo, co dalej z zespołem z Murowanej Gośliny.

Spotkanie Roltexu Zawiszy Sulechów z AZS-em KSZO Ostrowiec Świętokrzyski miało być hitem kolejki. Niestety emocji było w nim jak na lekarstwo, a pojedynek zakończył się już po trzech szybkich setach. Początek meczu był dość wyrównany i nic nie wskazywało na to, że będzie to tak jednostronne widowisko. Jednak z czasem jego trwania podopieczne Dariusza Parkitnego zaczęły dominować na boisku i szybko objęły prowadzenie 2:0. Zespół z Sulechowa bardzo słabo radził sobie w przyjęciu, przez co skrzydłowe miały ogromne problemy z przebiciem się przez dobrze ustawiony blok rywalek. Trener gospodyń starał się rotować składem, ale zmiany nie przynosiły oczekiwanych efektów. Dopiero w trzecim secie Zawisza wrócił do gry, ale sił starczyło tylko do połowy partii. Dalsza część seta należała już tylko do przyjezdnych, które wręcz szalały w polu zagrywki i pewnie zakończyły spotkanie, wygrywając 25:18. – Szkoda, że przegraliśmy tak wysoko. Graliśmy dziś zbyt czytelnie i nie wykorzystaliśmy swoich atutów. Przeciwnik odrzucił nas od siatki i nie mogliśmy przebić się przez blok – wyliczał przyczyny porażki szkoleniowiec ekipy z Sulechowa, Marek Mierzwiński. Radości ze zwycięstwa nie kryła była zawodniczka Zawiszy, Kamila Ganszczyk. Grałyśmy zespołowo i to było kluczem do wygranej. Było widać, że wspieramy się na każdej pozycji – mówiła. To już szóste zwycięstwo AZS-u KSZO Ostrowiec Świętokrzyski, który zajmuje obecnie drugie miejsce w ligowej tabeli.

Niepokonany pozostaje także Developres Rzeszów, który w derbach Podkarpacia pokonał 3:0 zespół Karpat Krosno. Podopieczne trenera Marcina Wojtowicza rozpoczęły spotkanie z wysokiego „C” i bardzo szybko zdominowały swoje rywalki. Ekipa Karpat w premierowej partii praktycznie nie istniała, o czym świadczył wynik 25:13 na korzyść Developresu. W kolejnym secie było nieco lepiej, ale to gospodynie wciąż nadawały ton wydarzeniom na boisku. Jedynie początek trzeciej odsłony wlał trochę nadziei w serca kibiców z Krosna, bo podopieczne Dominika Stanisławczyka wyszły na 6:2. Niestety to było wszystko, na co pozwoliły gospodynie, które szybko odrobiły straty i pewnie zakończyły seta i mecz, wygrywając 25:20. – Zagraliśmy bardzo dobre spotkanie, narzucając Karpatom swój styl gry. Dziewczyny w najdrobniejszych szczegółach realizowały założenia techniczne. Za to należą się im ogromne brawa, bo wykonały kawał bardzo dobrej roboty – mówił po meczu trener Marcin Wojtowicz. Beniaminek z Rzeszowa jest niekwestionowaną rewelacją rozgrywek i z dorobkiem siedemnastu punktów znajduje się na czele tabeli I ligi. Już za tydzień w hicie kolejki Developres Rzeszów zagra z KSZO Ostrowiec Świętokrzyski, a mecz wyłoni jedyną niepokonaną ekipę w lidze.

W spotkaniu dziewiątej i dziesiątej drużyny tabeli emocji nie brakowało. Po bardzo zaciętym meczu Sparta Warszawa pokonała SMS Sosnowiec 3:2 i tym samym podarowała pierwszy punkt sosnowiczankom. Ciekawy przebieg miała premierowa partia meczu, w której podopieczne trenera Pasińskiego prowadziły już 22:19, by ostateczne przegrać 25:27. W kolejnych dwóch partiach Sparta była w stanie zbudować na tyle komfortową przewagę, że nawet pojedyncze serie nie przeszkodziły stołecznym siatkarkom w wygraniu obu odsłon 25:19. Gdy wydawało się, że trzy punkty są już na wyciągniecie ręki, do gry powróciły podopieczne Grzegorza Kosatki, które doprowadziły do piątego seta. W tie-breaku Sparta Warszawa szybko zbudowała kilkupunktową przewagę, której nie oddała już do końca. Mecz atakiem zakończyła Klaudia Alagierska i dwa punkty powędrowały na konto warszawianek.



W ostatnim spotkaniu kolejki mierzyły się zespoły TS Wisła Kraków i Budowlani Budlex Toruń. Podopieczne Tomasza Klocka koncertowo rozegrały premierową partię spotkania i dość niespodziewanie triumfowały 25:16. Przysłowiowy zimny prysznic dobrze zadziałał na zawodniczki z Torunia, które szybko wyciągnęły wnioski z przegranej partii i jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki odmieniły diametralnie sytuację na boisku. Druga i trzecia partia padły łupem Budowlanych, które zgodnie z przewidywaniami były bardzo bliskie zdobycia kompletu punktów. Czwarta partia była bardzo wyrównana, a walka punkt za punkt trwała prawie do samego końca. Więcej szczęścia było jednak po stronie faworytek meczu, które ostatecznie wygrały seta 25:22 i całe spotkanie w stosunku 3:1. – Drużynie z Krakowa należą się brawa za postawę. To bardzo waleczny zespół, ale nas najbardziej cieszą trzy punkty, które wywozimy z tego trudnego terenu. Dla nas trenerów nie było to ładne spotkanie, ale kibicom mecz mógł się podobać, gdyż był zacięty i obfitował w długie akcje – ocenił Mariusz Soja. Budowlani Toruń zajmują obecnie trzecie miejsce, ale ich mecz w ramach siódmej kolejki został już rozegrany.

Spotkanie KS-u Murowana Goślina z Silesią Volley zostało odwołane, a jego nowy termin nie jest jeszcze znany. Coraz głośniej mówi się jednak o problemach finansowych klubu z Murowanej Gośliny, co potwierdził w rozmowie z Głosem Wielkopolski prezes klubu: – Musimy ten mecz rozegrać do 15 grudnia, a odwołaliśmy go ze względów finansowych – powiedział Ryszard Pomin. Czy zatem KS Murowana Goślina dokończy sezon w I lidze? Tego nie wiemy, ale zachowanie właścicieli klubu nie jest dobrym prognostykiem na przyszłość.

Zobacz również:
Wyniki 6. kolejki oraz tabela I ligi kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2013-11-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved