Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Grzegorz Kokociński: Wszyscy chcieliśmy uwierzyć w siebie

Grzegorz Kokociński: Wszyscy chcieliśmy uwierzyć w siebie

fot. Cezary Makarewicz

W niedzielę beniaminek BBTS Bielsko-Biała zwyciężył na swoim terenie z dużo bardziej doświadczonym w PlusLidze zespołem AZS-u Częstochowa. - Nie potrafiliśmy podjąć ryzyka i zagraliśmy statycznie - tłumaczy swoich podopiecznych trener Marek Kardos.

Kapitan częstochowian, Dawid Murek, nie ukrywał, że po takim spotkaniu brak mu słów, by opisać to, co się działo na boisku. – Oczywiście składam gratulacje dla Bielska; odnieśli zasłużone zwycięstwo. Z naszej strony nawet trudno jest cokolwiek na gorąco powiedzieć. Na pewno jest nam przykro, ponieważ, z całym szacunkiem dla rywala, chcieliśmy tu walczyć i wywieźć cenne punkty. Niestety – nie udało się. Po Gdańsku myśleliśmy, że ta nasza gra wróciła i że będziemy ją kontynuować. Jak pokazuje liga – każdy może zwyciężyć z każdym. Jest to siatkówka, gra błędów, a my tych pomyłek popełniliśmy dziś dużo więcej niż Bielsko i zasłużenie to oni zeszli z tarczą. Jest nam przykro, bo kibice przyjechali i na pewno chcieli, byśmy tu wygrali. Niestety, stało się tak, a nie inaczej i wracamy do Częstochowy rozżaleni – dodał zawodnik.

Przekonanie, że przełamanie dla ekipy ze stolicy Podbeskidzia było koniecznością, wyraził kapitan bielszczan, Grzegorz Kokociński.Na pewno po dwóch dotkliwych porażkach, w których dostaliśmy baty 3:0, chcieliśmy się odbudować i to udało się akurat z Częstochową. W związku z tym, że jest to zespół z kontuzjami, liczyliśmy tu na swoją szansę. Zagraliśmy konsekwentnie, taktycznie, tak jak to wyglądało na treningach. Przez cały tydzień było widać u chłopaków koncentrację. Wszyscy chcieliśmy uwierzyć w siebie, a zwycięstwo na pewno nam to zagwarantowało. Myślę, że przed kolejnymi spotkaniami będziemy równie zmotywowani, jak przed meczem z Częstochową, bo liga jest długa i tak jak Dawid powiedział – każdy z każdym może wygrać. Zamierzamy szukać punktów w potyczkach ze wszystkimi zespołami – zapowiedział kapitan BBTS-u.

Trener AZS-u Częstochowa, Marek Kardos, zgodził się w ocenie spotkania z tym, co powiedział wcześniej jego podopieczny i dodał, że w grze częstochowian zabrakło przede wszystkim ryzyka. – Bardzo ciężko cokolwiek powiedzieć po takim meczu, bo taktyka taktyką, ale byliśmy naprawdę dobrze przygotowani. Bez ataku nie da się wygrać – w tym elemencie nie potrafiliśmy podjąć żadnego ryzyka i zagraliśmy statycznie. Przeplatamy bardzo dobre mecze z dobrymi i wolelibyśmy to ustabilizować – mówił trener częstochowian. – Nieźle wyglądało to na treningach, ale dziś dostaliśmy nauczkę, że do meczów trzeba zawsze podchodzić z pokorą i walczyć do ostatniego momentu, a nie tylko kiedy się przegrywa pięcioma czy sześcioma punktami. Jak się ma trzydzieści trzy procent w ataku, to trudno się gra. Oczywiście gratulacje dla zespołu z Bielska, który wszystko, co przeczytał z naszej gry, potrafił wykorzystać – dodał Kardos.



Zupełnie inaczej podsumował zachowanie swojej drużyny trener Janusz Bułkowski, który zaznaczył, że kluczową dla gry jego ekipy była nauka sportowej cierpliwości. – Na pewno bardzo chcieliśmy ten mecz wygrać. To się udało i tak jak już Grzesiu powiedział, na pewno będzie to motywacją do dalszej pracy. Naprawdę ciężko pracujemy na treningach, staramy się popełniać coraz mniej błędów, a dziś nasza taktyka po części zdała egzamin. Wiedzieliśmy po pierwszym secie, że Częstochowa ma problemy z pierwszym atakiem, więc sporo kontr wykorzystaliśmy. Graliśmy cierpliwie w ataku, niekoniecznie musieliśmy zawsze zdobywać punkt, mając w głowach, że byliśmy bardzo niecierpliwi we wszystkich meczach, które przegrywaliśmy. Myślę, że było to kolejne spotkanie, w którym zbieramy doświadczenia i na pewno dzisiaj są to doświadczenia pozytywne – zaznaczył Bułkowski.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-11-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved