Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Wojciech Sobala: Po prostu nie odrzuciliśmy rywali od siatki

Wojciech Sobala: Po prostu nie odrzuciliśmy rywali od siatki

fot. Cezary Makarewicz

W 6. kolejce PlusLigi AZS Olsztyn uległ dosyć niespodziewanie Lotosowi Treflowi Gdańsk. - Zespół z Gdańska zagrał naprawdę bardzo dobrze. Nie daliśmy rady odrzucić ich od siatki i pogrywali sobie - podsumował spotkanie Wojciech Sobala.

Olsztynianie po wygranych z Jastrzębskim Węglem, ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle, AZS-em Politechniką Warszawską i Effectorem Kielce oraz tylko jednej porażce z PGE Skrą Bełchatów mogli cieszyć się z pozycji lidera. Na pierwsze miejsce w tabeli najwyższej klasy rozgrywek AZS Olsztyn powrócił po pięciu latach przerwy. Podopieczni Krzysztofa Stelmacha rozpoczęli sezon 2013/2014 z wysokiego „C”, nic więc dziwnego, że przed meczem z Lotosem Treflem Gdańsk upatrywano ich w roli faworytów. Tym większą niespodziankę sprawili gdańszczanie, którzy rozprawili się z zespołem z Warmii i Mazur w trzech setach. – Mieliśmy pozycję lidera, ale to nic nie znaczyło. Staraliśmy się skupić na tym, żeby wyjść i zagrać dobre spotkanie. Niestety zespół Trefla postawił bardzo wysoko poprzeczkę i nie daliśmy im rady – zapewniał po spotkaniu Wojciech Sobala.

– Zespół z Gdańska zagrał naprawdę bardzo dobrze. Nie daliśmy rady odrzucić ich od siatki i pogrywali sobie. Jeżeli ich rozgrywający dostaje nagrodę dla najlepszego zawodnika spotkania, to dostaje dlatego, że bardzo dobrze prowadził grę całego zespołu – analizował zawodnik. – Wydaje mi się, że brak zagrywki mógł mieć wpływ na naszą przegraną. Po prostu nie odrzuciliśmy rywali od siatki – stwierdził.

Jednym z najlepiej zagrywających w ekipie Krzysztofa Stelmacha jest Matti Oivanen, który na jednym z treningów doznał urazu pleców i w meczu przeciwko gdańszczanom nie wystąpił. To właśnie kontuzja Fina sprawiła, że Sobala po raz pierwszy otrzymał szansę występu w wyjściowym składzie ekipy akademików z Olsztyna. – Nie chcę wskakiwać do podstawowego składu przez kontuzję innego zawodnika. Jeśli trener dostrzeże, że jestem lepszy, to mnie do tej szóstki wrzuci. Mam nadzieję, że tak się stanie. Będę ciężej trenował, będę lepiej grał w kolejnych spotkaniach – deklarował środkowy olsztynian.



Już w następnej kolejce zawodnicy AZS-u Olsztyn mierzyć się będą z AZS-em Częstochowa. – Wydaje mi się, że to też będzie ciężkie spotkanie. Na ten mecz będziemy musieli się lepiej przygotować. Musimy potrenować specjalnie pod zespół z Częstochowy i mam nadzieję, że będzie dobrze – z pokorą zauważył Sobala. Spotkanie to stanowić będzie idealną okazję do udowodnienia, że wyniki osiągnięte we wcześniejszych spotkaniach nie były przypadkowe, a przegraną z Lotosem Treflem uznać można jedynie za potknięcie.

Rozmawiał: Mariusz Kraszewski

źródło: indykpolazs.pl, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-11-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved