Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga mężczyzn > II liga M: Gwardia wciąż bez straty punktu

II liga M: Gwardia wciąż bez straty punktu

fot. archiwum

Bez problemów siódme spotkanie wygrali siatkarze Gwardii Wrocław, którzy na własnym parkiecie 3:0 pokonali MKS Olavię Oława. Wrocławianie pewnie liderują w swojej grupie i są jedyną drugoligową drużyną, która nie straciła jeszcze ani jednego punktu.

Do ostatniego meczu pierwszej rundy fazy zasadniczej gwardziści przystąpili w nieco zmienionym składzie. Trener Piotr Lebioda postanowił poeksperymentować w spotkaniu przeciwko przedostatniej drużynie grupy i od początku w przyjęciu w miejsce Piotra Deszcza, obok Łukasza Lubaczewskiego, pojawił się młody zdolny Stanisław Szymankiewicz. Do „korekty” doszło również na pozycji libero: Arkadiusza Jutrzenkę zastąpił przyjmujący Bartłomiej Dzikowicz. Premierowa odsłona to nerwowa gra gospodarzy, którzy sprawiali wrażenie, iż potrzebują trochę więcej czasu, by w nowym składzie prezentować swój standardowy poziom gry. Brak skuteczności w pierwszej akcji oraz bardzo dobra gra skrzydłowych z Oławy w elemencie ataku pozwoliły gościom objąć prowadzenie 14:12. Gwardia szybko odrobiła straty, a o swoim zwycięstwie przesądziła po zaciętej końcówce (25:23).

Wątpliwości co do przyczyny słabszej postawy wrocławian w pierwszej partii nie miał środkowy zespołu Paweł Michocki.Niepewna gra w zagrywce oraz w przyjęciu zadecydowała o tym, że mieliśmy problemy, a drużyna przeciwna mocno starała się je wykorzystać. Na szczęście przetrzymaliśmy ten moment i potem w kolejnych setach kontrolowaliśmy przebieg meczu – przyznał. W drugiej i w trzeciej odsłonie Gwardia wróciła do poziomu gry, który prezentuje od początku sezonu. W secie numer dwa gospodarze rozbili przeciwnika swoimi zagrywkami – najdłuższą serię wrocławianie odnotowali, gdy w polu zagrywki znalazł się Łukasz Lubaczewski – 7 punktów z rzędu. Gwardia prowadziła najpierw 10:7, potem 18:9, by ostatecznie zwyciężyć 25:16.

Trzecia odsłona to również silna zagrywka Gwardii, która odrzucała MKS Olavię od siatki i powodowała problemy ze skończeniem pierwszej akcji. Na kontrach bardzo wysoką skuteczność prezentowali skrzydłowi gospodarzy. Poza tym dobrze zaprezentowali się zmiennicy – Dzikowicz na pozycji libero przyjmował „w punkt” większość piłek, a Szymankiewicz kończył swoje ataki. Oławianie nie byli w stanie zbliżyć się do przeciwnika, do którego cały czas tracili trzy, cztery punkty. Ostatecznie Gwardia Wrocław zwyciężyła 25:22 i całe spotkanie 3:0, odnosząc siódme ligowe zwycięstwo z rzędu.



Zagraliśmy niezłe zawody i to motywuje do dalszej pracy nas wszystkich. Mamy silny, wyrównany skład i to dodaje nam pewności. Mimo ostatnich wyników nie możemy jednak popadać w hurraoptymizm. Póki co wygraliśmy pierwszą rundę i zdajemy sobie sprawę, że to dopiero kawałek tego „torciku”, a chcemy zjeść cały – te słowa Michockiego najlepiej oddają sytuację, jaka panuje w zespole z Wrocławia. Gwardia pewnie lideruje w tabeli z kompletem punktów na koncie, ale zdaje sobie sprawę z tego, że najtrudniejsze i największe wyzwania wciąż są przed nią. MKS Olavia Oława po siedmiu kolejkach z dorobkiem pięciu „oczek” pozostanie na przedostatnim miejscu w tabeli grupy drugiej II ligi mężczyzn.

Gwardia Wrocław – MKS Olavia Oława 3:0
(25:23, 25:16, 25:22)

Zobacz również:
Wyniki 7. kolejki oraz tabela grupy 2 II ligi mężczyzn

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-11-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved