Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga kobiet > II liga K: W Katowicach lepszy SMS Opole

II liga K: W Katowicach lepszy SMS Opole

fot. Jan Piotrowski

Siatkarki z Opola po porażce w tie-breaku z PLKS-em Pszczyna pojechały do Katowic z bojowym nastawieniem. Co prawda podopieczne Patryka Fogla przegrały pierwszą partię, ale w kolejnych trzech okazały się już lepsze i zgarnęły komplet punktów.

Pierwszą odsłonę lepiej rozpoczęły siatkarki SMS-u LO2 Opole, które dzięki wysokiej skuteczności w ataku wypracowały sobie kilka oczek przewagi (8:5). Zawodniczki trenera Krzysztofa Zabielnego nie pozwoliły rywalkom na powiększanie tej różnicy i już kilka minut później na tablicy wyników widniał rezultat 10:10. W środku seta z dobrej strony zaprezentował się blok katowickiego Sokoła, w którym pierwsze skrzypce grała Urszula Bejga (18:15). Radość gospodyń z trzypunktowego prowadzenia nie trwała jednak długo, ponieważ opolanki w ekspresowym tempie doprowadziły do kolejnego remisu – 19:19. Nieustanne gonienie wyniku zmęczyło przyjezdne, które w końcówce nie potrafiły zatrzymać doskonale spisującej się na lewym skrzydle Aleksandry Baron (23:19). Ostatecznie set zakończył się wynikiem 25:21 dla sokolanek.

Partia numer dwa rozpoczęła się od walki punkt za punkt. W szeregach Sokoła AZS AWF wciąż liderką była Baron, natomiast w zespole z Opola najwięcej skutecznych akcji wykonywała Sabina Gierejkiewicz (2:2, 7:7). Przyjezdne miały w tej części seta dużo szczęścia, ponieważ same praktycznie nie zdobywały punktów, a wyręczały je w tej kwestii katowiczanki, które popełniały wiele błędów własnych (12:12). Tak jak w poprzedniej partii, zawodniczki z Opolszczyzny słabiej zagrały w środkowej części seta i stąd rezultat 12:15. Dokonywane zmiany i czasy, o które prosił trener Patryk Fogel, nie przynosiły wielkich skutków i sokolanki powiększyły przewagę do czterech oczek (18:14). Po raz kolejny gospodynie zbyt wcześnie zaczęły myśleć o kolejnej partii i dały się dogonić (20:20), a następnie przez własne błędy w ataku uległy 23:25.

Zmotywowane po porażce siatkarki Sokoła Katowice rozpoczęły trzecią partię z wysokiego C. Po kilku błędach opolanek oraz dobrym fragmencie gry Gabrieli Gasidło gospodynie prowadziły 4:1. Lekki „dołek” katowiczanek (5:6) został szybko przezwyciężony i po kilku minutach podopieczne Krzysztofa Zabielnego znów wysoko prowadziły (12:7). Wyróżniającą się postacią w tej części seta była libero, Marta Szajer, która podbiła wiele trudnych piłek i umożliwiła swoim koleżankom wyprowadzenie kontr. W kolejnych akcjach do dobrej obrony i skuteczności z ataku w kontrze sokolanki dołożyły jeszcze punkty blokiem (18:13). Po raz kolejny w poczynania siatkarek ze Śląska wkradła się dekoncentracja, która umożliwiła przyjezdnym odrobienie strat (20:20). W końcówce po opolskiej stronie świetnie rozgrywała Agata Wilk, a w trudny sposób zza linii dziewiątego metra piłkę do gry wprowadzała Joanna Moczko. Problemy z dokładnym dograniem piłki do siatki sokolanek oraz dobra gra defensywna SMS-u pozwoliła gościom wygrać 25:21 i objąć prowadzenie 2:1.



Tak jak w partiach poprzednich set zaczął się od równej gry i walki punkt za punkt. Katowiczanki miały coraz większe problemy z odbiorem zagrywki, jednak na ratunek często przychodził im blok (7:7). Kolejna chwila dekoncentracji gospodyń spowodowała, iż opolanki odskoczyły na cztery oczka (11:7). Duża w tym zasługa środkowej Martyny Paczkowskiej oraz libero SMS-u, Dominiki Krupy. Pierwsza z nich doskonale grała pasywnym blokiem, natomiast druga „wybierała” niemal każdą piłkę lecącą w parkiet po stronie ekipy z Opola. Falowanie i spadanie – tak w kilku słowach można opisać dyspozycję obu ekip w dalszej części gry. Wysoka przewaga opolanek została szybko roztrwoniona, a co więcej, Sokół wyszedł na trzypunktowe prowadzenie (16:13). Myliłby się ten, kto uznałby taką przewagę za bezpieczny wynik – już kilka minut później po serii dobrych zagrywek Anny Grzechnik na tablicy wyników pojawił się kolejny remis – 18:18. Małe braki w komunikacji na linii rozgrywająca – atakujące w Sokole szybko zostały wykorzystane przez przeciwniczki, które objęły prowadzenie 22:20. Przy stanie 24:21 siatkarki trenera Fogla miały pierwszą piłkę meczową, jednak katowiczanki zażarcie walczyły o doprowadzenie do tie-breaka (23:24). Dopiero autowy serwis Gabrieli Gasidło zakończył całe spotkanie i to opolanki mogły się cieszyć z kolejnych trzech oczek i powrotu na czoło ligowej tabeli.

Sokół 43 AZS AWF Katowice – SMS LO2 Opole 1:3
(25:21, 23:25, 21:25, 23:25)

Składy zespołów:
Sokół: Baron, Kołodziej, Bejga, Gasidło, Tetfejer, Komisarczyk, Szajer (libero) oraz Surgut, Rudzka, Kuliś, Płodowska, Janota i Kubik
SMS LO2: Paczkowska, Wilk, Gierejkiewicz, Krawczyk, Grzechnik A., Gawlak, Krupa (libero) oraz Zich, Godlewska, Moczko i Sikora

Zobacz również:
Wyniki 9.kolejki oraz tabela gr. 2 II ligi kobiet

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-11-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved