Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ORLEN Liga > Anna Werblińska: Tak naprawdę nic nie musimy

Anna Werblińska: Tak naprawdę nic nie musimy

fot. Łukasz Krzywański

Jeżeli czegoś można być pewnym w tej edycji ORLEN Ligi, to tego, że zespół Chemika Police nie odpuści żadnego meczu. Po łatwo wygranym spotkaniu z BKS-em zadowolenia z wyniku nie kryła kapitan lidera tabeli - Anna Werblińska.

Hala przy ulicy Rychlińskiego dostarczyła byłej przyjmującej bielszczanek wielu wspomnień, zarówno dobrych, jak i złych. Siatkarka podkreśliła jednak, że kiedy wraca się po kilku latach na to samo boisko, nie myśli się już o negatywnych stronach życia klubowego. – W większości mam naprawdę dobre wspomnienia, mam tu kilku znajomych, przyjaciół, bardzo miło się tu wraca. Zdobyłam tu też bardzo dużo, więc z sentymentem przyjeżdżam za każdym razem do Bielska – zapewniła. Pytana o to, czy sięga jeszcze pamięcią do momentu, w którym po przejściu do Muszyny została wygwizdana przez kibiców bielskiego zespołu, odpowiedziała, że o takich rzeczach po pewnym czasie się zapomina. – Taki jest sport. Tak naprawdę kibice wiedzą tylko, jaka była jedna strona tego, że odeszłam do Muszyny. Było, minęło. Tak jak powiedziałam – wielu ludzi jest mi tu życzliwych, za co bardzo serdecznie im dziękuję. Koncentrując się na meczu, tego się nie słyszy, także wychodzę na boisko i staram się robić swoje – dodała.

Nie można nie zauważyć bardzo dobrej dyspozycji Chemika Police we wszystkich dotychczasowych spotkaniach. Ekipa Mariusza Wiktorowicza wygrywa z przeciwnikami niemalże wszystkimi elementami siatkarskiego rzemiosła. Anna Werblińska nie ukrywała, że jeżeli staną przed szansą na sięgnięcie po maksimum punktów we wszystkich meczach rundy zasadniczej, to na pewno to wykorzystają. – Będziemy się starać, bo przychodzimy na mecz po to, żeby wygrać. Czemu nie polować na maksa, jeżeli wygrywamy przeważnie 3:0, tylko jednego seta tracąc z Bydgoszczą? – zauważyła policka przyjmująca.

O tym, że apetyt rośnie w miarę jedzenia, wiadomo nie od dziś. Często jednak wraz z wynikami wzmaga się presja ze strony kibiców i mediów – po liderach oczekuje się coraz więcej. Kapitan Chemika Police zaznacza, że ona i jej koleżanki z zespołu na jakiekolwiek obciążenie psychiczne nie mogą sobie pozwolić. – Wychodzimy na boisko, bo chcemy wygrywać. My tak naprawdę nic nie musimy, bo gdybyśmy były do czegoś przymuszone, to ta presja mogłaby nas zjeść. Wchodzimy na parkiet po to, by cieszyć się grą i wygrywać spotkania. Jak na razie to nam wychodzi – podsumowała 29-letnia zawodniczka.



źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ORLEN Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-11-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2017 Strefa Siatkówki All rights reserved